"Ewa Szakalicka
Niestety, wielu moich znajomych stało się tak bardzo antyrosyjskimi, że aż antypolskimi. I kompletnie tego nie rozumieją. Skoro walczą o niepodległość Ukrainy w granicach jałtańskich, notabene stalinowskich, to po której stronie staliby w 1918 roku, kiedy Orlęta Lwowskie broniły polskiego Lwowa przed Ukraińską Armią Halicką? Po której stronie staliby we wrześniu 1939 roku, kiedy jedni Ukraińcy z Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy świętowali połączenie wschodniej i zachodniej Ukrainy w jedno, a drudzy u boku Hitlera jako Legion Ukraiński brali udział w agresji na Polskę? Po której stronie staliby w 1943 roku, kiedy dzisiejsi bohaterowie Ukrainy mordowali bezbronne polskie dzieci na Wołyniu, a rok później w Małopolsce Wschodniej? Po której stronie staliby w 1944 roku, kiedy walczyła 27 Wołyńska Dywizja Piechoty? Brak refleksji na tym, co to jest Ukraina, kto, kiedy, na jakich terenach i po co ją stworzył, brak refleksji nad antypolskim wymiarem dzisiejszej ukraińskiej polityki historycznej i propagandy, a w końcu brak refleksji nad skutkami dla Polaków odrodzonego i uzbrojonego nacjonalizmu ukraińskiego w sojuszu z aspiracjami mocarstwowymi Niemów, sprawiają, że ci poczciwi polscy patrioci poddani obróbce ideologicznej zachowują się jak ćma, która leci do płomienia świecy, bo nie rozumie, że za chwilę w nim spłonie. Takie narodowe samobójstwo nam grozi i to w imię obcych interesów."
Więcej:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10202891754477296&set=a.4207397105612.2150312.1305459868&type=1