Milczenie wobec nieprawości oznacza współudzial. Popieranie nieprawości jest jeszcze gorsze.
Mam nadzieję, że do kilku osób dociera. Jednakże wiem,że większości Użytkowników to w ogóle nie obchodzi. Pomijam tu przypadki, kiedy pewne osoby są szantażowane w ten sposób: "Jesli nie przeklinasz Putina, to bierzesz na siebie winę za agresję na Polskę".
Niestety, wśród "rozwojowców" panuje taka moda na tę specyficzną interpretację prawa karmy. Współczuję tym, którzy dali się w to wciągnąć. Nie wiem, kto to rozkręca, ale tu oszukani przez takich samozwańczych interpretatorów praw kreacji i karmy mogą odetchnąć i znaleźć argumenty, by nie dać sie dalej wkręcać w czarną magię!