W ogólnopolskim radio były relacje Rosjan jak przewozi się masowo ciała rosyjskich żołnierzy.
Część z nich kamufluje się śmiercią na poligonie, ale już jest ich za dużo i rosyjski naród zaczyna rozumieć co się dzieje.
Szkoda, że w głównych programach informacyjnych tego nie ma.
Były protesty, ale tak jak o Izraelu narazie się blokuje.
Putin już po nocach zwołuje rady kryzysowe, bo spać nie może, na których nic nowego się nie pojawia prócz fobii.
Pojawili się testerzy żywności dla niego, bo boi się otrucia.
Znając potęgę ich wywiadu raczej boi się swoich więc widać, że nie ma pewności, że jego otoczenie (kolesie z kręgu mafii i biznesu) popiera psucie interesów ze światem.
Za jakiś czas już się nie da ukryć prawdy o działaniu jednostek specjalnych i najemników podszywających się pod "zwykłych ludzi" górników, rolników.
Jak widać opowieści bojowników o wygrywaniu w każdym miejscu i 2 rannych po swojej stronie przesiąknięte są propagandą rodem z czasów ZSRR.