od dawna wiadomo, że stawiana ponad wszystko ideologia często zwalnia od myślenia... i współodczuwania
skutki "obrony" przez oligarchów i banderowców na Ukrainie integralności państwa są póki co mniejsze niż te w Czeczenii, ale może im dorównają? poczekamy zobaczymy , póki co wciąż tam leje się krew, a i obozy filtracyjne Ukraińcy też zaczynają tworzyć :
"Według oficjalnych danych po stronie rosyjskiej w konflikcie zginęło ok. 5 tys. żołnierzy armii federalnej i wojsk MSW. Według sieci zrzeszającej matki zabitych żołnierzy, prawdziwa liczba sięga 11 do 12 tys. osób.
Dane o ofiarach po stronie czeczeńskiej, niewątpliwie znaczne, są trudne do ustalenia – znany polski publicysta, znawca z pobytów na miejscu problemów republik postradzieckich, Wojciech Jagielski, podał we wrześniu 2004, że mogą one sięgać liczby od 100 do 200 tysięcy osób. Również cytowany przez prasę jako wyraziciel opinii separatystów elektroniczny KavkazCenter (rezydujący na różnych serwerach) podaje sprzeczne i różne dane jak np. że straty ludności cywilnej (bez uściślenia, ale prawdopodobnie od początku II wojny) wahają się od 40 do 55 tysięcy (na październik 2003).
Istniejące w czasie konfliktu rosyjskie tzw. obozy filtracyjne, porównywane były w różnych opiniach do obozów koncentracyjnych. Z różnych źródeł, również rosyjskich, pochodziły informacje o zbrodniach armii rosyjskiej przeciwko ludności cywilnej – wymieniano gwałty, mordy, uprowadzenia, handel organami ludzkimi, handel zwłokami, tortury, okaleczanie ludzi, zaczystki. Również stronę czeczeńską obwiniano o dokonywanie rozmiarami podobnych do rosyjskich masowych zbrodni, jak np. mordowanie jeńców czy ludności rosyjskiej zamieszkującej tereny republiki."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Czeczenia