Refleksja ogólna odnośnie Ukrainy:
Całe to niezadowolenie społeczne które wybuchło na Ukrainie i zamanifestowało się w kilku miejscach najpierw na Majdanie a potem na wschodzie , było buntem zdesperowanych ludzi przeciw znienawidzonym oligarchom i ich złodziejskim/mafijnym klanom i układom, i poza tym że było sterowane i podsycane z zewnątrz ,bardzo szybko zostało jeszcze bardziej zmanipulowane, wynaturzało się i degenerowało od środka. W efekcie na zachodzie Ukrainy odsłoniło to gnijącą narodową podstawę z dUpa wziętą, a na wschodzie utopijne postbolszewickie struktury, wpływ tych pierwszych został deczko ograniczony i ukierunkowany przez oligarchów, a ambicje tych drugich przez brak wsparcia ze strony Rosji,
i zdaje się że nikt nie ma pomysłu jak można przejść (i nie utopić się ) przez ten ocean gównianobrunatnoczerwonego szlamu, nadziewanego wyrobu czekoladopodobnego, kryjącego się pod tą śmierdzącą skorupą wyzyskiwaczy-oligarchów, stąd zwrot i powrót społeczeństwa do znanych, sprawdzonych złodziejskich/mafijnych klanów oligarchów z Poroszenką na czele, akceptując ich krwawe rządy w imię pokoju i stabilizacji , jako w tej sytuacji ponoć najlepszych! : D
oligarchowie zaś z lęku przed Putinem, który zrobiłby z nimi porządek tak jak u siebie (ale za pewną cenę dla społeczeństwa, które z tego względu też, w dużej części, wybrało opcję prozachodnią), wolą uzależnić się (pozwolą rozgrabić to co zostało) od światowych rekinów i krwiopijców, często klinicznych rusofobów,
...więc kto ostatecznie na tym sterowanym z zewnątrz zamieszaniu wygra? każdy, również prosty kondor padlinożerca, coś z tego będzie miał, Rosja ma Krym, oligarchowie władzę i kasę, Ameryka okazję dowalenia Rosji i realizacji swoich imperialnych oraz korporacyjnych interesów, Polska ma radość głupka-rusofoba z rzekomego powstrzymania ataku Rosji na nasz kraj haha itd. itp.
a ludzie tam (ci którzy przeżyli wyzwolenia przez faszystów-banderowców, rządowe wojska, mafijne prywatne wojska typu oddziałów przeklętego Kołomojskiego, zwykłe bandy grabieżców i pospolite ruszenia ludowładców, terrorystów i powstańców , często w różnych konfiguracjach) pewnie chcą żeby się to już skończyło... i też wtedy będą szczęśliwi...
wniosek:
- do fundamentalnych zmian trzeba-by duchowego przebudzenia całych społeczeństw : )