Trochę jeszcze o mentalności najgłupszych ( czyli amerykańskich) Żydów świata, którzy teraz najwięcej wyłudzają pieniędzy:
http://www.jerzyrobertnowak.com/artykuly/Nasz_Dziennik/2007/26.03.htmStamtąd ilustracja problemu jaki mają:
Stempowski mieszkał podczas wojny w neutralnej Szwajcarii. Potężna i bogata organizacja żydowska w Stanach, przypuszczalnie masońska, zwróciła się do niego, też masona, z prośbą o wykupienie za grube pieniądze dziesięciu wymienionych imiennie Żydów z hitlerowskich kacetów. Stempowski nawiązał kontakt z poselstwem niemieckim w Bernie i przedstawił ofertę. Była tak hojna, że poselstwo po konsultacji z Berlinem zgodziło się natychmiast, a nawet posunęło się dalej. Jak sklepikarz dorzuca gratis dobremu klientowi dwa dodatkowe płatki szynki, tak oni za otrzymaną od Żydów amerykańskich sumę dostarczyli dwunastu zamiast dziesięciu kacetników. Po pewnym czasie Stempowski otrzymał list od amerykańskich mocodawców z bardzo chłodnym podziękowaniem za wykonanie prośby z dopiskiem: 'Ale kto pana prosił o dwóch dodatkowych'?".
Warto przypomnieć, że Herling-Grudziński był bardzo konsekwentny w swej wielce negatywnej ocenie Żydów amerykańskich. Już przed wielu laty na kartach "Dziennika pisanego nocą" w
kontekście ich zajadłego antypolonizmu nazwał ich "najgłupszymi Żydami świata"! "