Frisky
ja lubię Rosjan, ale nie podoba mi się ,zwłaszcza przez ostatnie miesiące ,polityka Putina
widocznie taka ich karma ,ze muszą być imperium.
a słusznie tu pisał kopergamin, że gdyby Rosja wybrała inna drogą, byłaby to korzyść dla niej samej i pokoju w regionie. Takie Niemcv i Japonia zaakceptowały swoją faktyczną i moralną porażkę w IIwś i zapomniały o ambicjach mocarstwowych. I szybko zdominowały świat ekonomicznie ,ale pokojowo i z wielką korzyścią dla siebie.
piszesz :
"Polityka Rosjan podoba mi się nie dlatego że ich szczególnie lubię, albo że tęsknię za ich obecnością tutaj,, ale dlatego że jest oparta na istniejącej sytuacji , na obserwacji i kalkulacji, a nie na sentymentach,wyobrażeniach , marzeniach, lękach , nienawiści, fobiach i uprzedzeniach bazujących na traumach historycznych".
myślę ,że zwolennicy działań Rosji na Ukrainie właśnie patrzą na to wszystko, tak jak prorosyjska propaganda, bardzo emocjonalnie i dokładnie przez pryzmat dawnych traum, fobii i nienawiści.
zresztą nawet gdyby ta polityka była prowadzona na zimno i skalkulowana bez emocji to nigdy to nie usprawiedliwia interwencji w obcych krajach i podsycania tam terroryzmu- czy to robi USą czy Rosja. żaden przytomny rozwojowiec nie można , wg mnie , pisać że mu się taka polityka podoba, bo jest prowadzona na zimno ( co jest zresztą nieprawdą w przypadku Putina i reszty )