Putina wybielać nie będę ale na pewno mi się nie podoba, że w mediach cała sytuacja jest czarno-biała - dobrzy Ukraińcy broniący swoich granic i źli separatyści. Dla Krymu stało się bardzo, bardzo dobrze, że to się tak skończyło jak się skończyło. I było tam bezkrwawo. To że dla reszty to się nie skończy za dobrze i że Putin-jego klika manipulują i podkręcają to inna sprawa, ale to jak sytuacja jest przedstawiana w mediach, to mi przypomina sytuację syryjską, gdzie rebeliantów chwalono przez długi czas, póki się nie okazało, że są oni drugą stroną tej samej monety co rząd. Plus - w tej chwili Ukraina jest już zadłużana kredytami w MFW czyli chyba największym "wybawcy" dla niej z okazji bycia prozachodnią. Sam "Zachód" który pomagał rozkręcić tę sytuację, a na końcu umywał ręce (w Syrii to samo, w Libii) też raczej we mnie skwaszony uśmiech wywołuje.