Ja to co się dzieje widze tak. Janukowicz bał się strzelać i Ukraina straciła Krym i inne duperele jak np współprace z Rosją na jakiś czas, a moze i na dłuzej, bo tego jeszcze nie wiadomo. Poroszenko zabił wczoraj 200 osób z tego samego powodu, co Janukowicz i była tylko wzmianka w wiadomościach (po tym jak wypowiedział się każdy debil z polskiej polityki nt wyników wyborów, bo to wazniejsze), a pani spokojnie mówiła i tłumaczyła co gdzie i jak, jak by to był coroczny odstrzał wilków.
Bo teraz na Ukrainę zawitał Zachód, wiec wszystko już jest ok, niezależni od tego ile-set ludzi ginie. Abstrahując od tego w jakich okolicznościach Poroszenko doszedł do władzy, to niestety systemowo to jest uzasadnione, to jest obrona systemu, na jaką nie zdecydował się Janukowicz (być może za duża presja opinii międzynarodowej), bo oni są takimi samymi terrorystami (z argumentami w postaci broni palnej) jak ci strzelający do milicji na majdanie, choć tamtych nie nazywano separatystami.
Co do Chabadu Leszek, nie interesuej sie tym , ale czytałem wczoraj o Abramovichu, który jest Żydem i on mocno wspierał Chabad też finansowo. Aż się nie chce wierzyć, ale Abramovich był człowiekiem, który miał apartament na Kremlu u Jelcyna i był przyjęty do jego "rodziny" , oraz który pierwszy zaproponował Jelcynowi.... Putina na jego następce... a później Miedviediewa Putinowi. Także z tego wychodzi, że Putin nie stoi po żadnej drugiej stronie barykady.