OK

. Początkowo miał być to żart Prima Aprilisowy, głównie z tymi 700 zł za sesję, ale potem zobaczyłem, na jakich energiach w sobie działałem, zrobiłem sobie sesję i teraz bardziej stał się to wkręt dla mnie

.
Ale, teraz uważam, że fajnie, że napisałem, ruszyło to pewne energie we mnie, do działania itd. Bo sam temat budzenia unikalnych talentów traktuję na poważnie. Pracuję nad tym od dłuższego czasu i mam nadzieję, że w końce będą bardzo namacalne konkrety, bo czuję, że niesamowitą frajdę będzie dawać działanie swoim unikalnym talentem duszy.
Czuję, że u dusz zablokowanie się na swoje unikalne talenty duszy jest na głębokim poziomie. Samo to, co jest manifestowane na Ziemi, np. praca, do której się często zmuszamy itd., bo musimy pracować, żeby przeżyć itd. Taki system tutaj na Ziemi stworzył się, według mnie sztuczny, taka nakładka, żeby nie wchodzić świadomością między innymi w unikalne talenty duszy, w ten poziom siebie. Bo... np. jest tam silna trauma u duszy, błędne wyobrażenia, co unikalny talent może dać itd. Więc jest silne wypieranie tego u siebie na poziomie duszy.
Jakoś czuję jednak, ze te struktury pewne na Ziemi, sztuczne, np. praca, do której się zmuszamy, nie dająca satysfakcji, zaczynają powoli tracić swoją stabilność i namacalność. Że to zaczyna powoli słabnąć. I dzięki temu, wiedza o unikalnych talentach zacznie przedostawać się do świadomości niektórych osób, a z czasem do świadomości ludzi na całej Ziemi.
Działanie unikalnym talentem bazuje na pasji, daje poczucie spełnienia, totalne. Jest to w pewnym sensie praca z pasją, z totalną radochą. Nie ma tu czegoś takiego, że musimy się do czegoś zmuszać. Działamy na energii pasji, totalnego spełnienia, radości.
Człowiek wtedy jest sobą w tym, co robi. Spełnia się. Realizuje.
Unikalny talent duszy podobnie jak inne aspekty siebie prawdziwego, czuję jako emanację z centrum siebie prawdziwego. I tą emanację można przyrównać do fali nośnej. Działanie nasze dzieją się na tych falach nośnych. Wtedy nie ma działań po to, żeby zapełnić jakąś pustkę w sobie, jakiś brak, np. dostać miłość, spełnienie, radość itd. ze świata zewnętrznego. Jest wyrażanie naszymi działaniami czegoś, czym jesteśmy, co jest w centrum nas. Nasze działania są czymś w rodzaju surfowania po fali energii siebie prawdziwego, aspektów siebie prawdziwego.
Myślę, że pierwszym krokiem jest świadomość, że coś takiego w nas jest. Samo to zacznie poruszać u nas blokady przed świadomością swojego unikalnego talentu. Być może wtedy ten temat wyjdzie np. w sesji regresingu, być może w sesji inną metodą.
Unikalne talenty duszy czuję jako stłumione, wyparte. Są w nas już teraz, ale wyparte ze świadomości, głęboko w nieświadomość. Czuję, że to jest bardzo głęboko ukryte w duszy.
Można medytować prawdopodobnie nad swoim unikalnym talentem duszy.
Chodzi o to, że to jest w nas ukryte. A przekonania, że czegoś takiego nie ma itd., sprawia, że traci się świadomość, tworzy się tak naprawdę blokadę świadomości, żeby informacje o tym nie przedostały się do swojej świadomości.