Znalazłam taką modlitwę na necie. Osobiście kilka razy odmawiałam coś podobnego w medytacji, układałam sobie samodzielnie w myślach. Zawsze odczuwałam dużą ulgę i zmiany. Tak jakby z głowy i serca spadał mi nieprzyjemny ciężar. Może komuś się przyda:)
Wypowiedz słowa: „Ja… (imię i nazwisko) , odcinam i spalam wszelkie negatywne energie i wpływy z drzewa genealogicznego moich przodków. Odcinam i spalam: brak miłości, toksyczne związki, biedę, kłótnie o majątek, nieuczciwość, choroby fizyczne i psychiczne, przemoc i agresję w rodzinie, przemoc wobec dzieci, wobec zwierząt, brak szacunku do kobiet i mężczyzn, nałogi, aborcje, samobójstwa, morderstwa, okultyzm, klątwy… (możesz dodać inne problemy, które czujesz).
Wypełniam teraz to drzewo genealogiczne świetlistą energią miłości, zdrowiem fizycznym i psychicznym, bogactwem materialnym , dobrobytem, doskonałymi relacjami partnerskimi i międzyludzkimi, wiedzą ,mądrością, szczęściem, spełnieniem, spokojem ducha, harmonią, powodzeniem, zdrowymi relacjami w rodzinie… itd.
Jak poczujesz spokój i gotowość, podziękuj przodkom linii matki i ojca za siłę i oparcie jaka dla Ciebie od Nich płynie. Możesz pokłonić się linii męskiej i żeńskiej. Jeśli trudno ci podziękować za siłę i moc, przez pierwsze dni zajmij się tylko odcinaniem negatywów.
Powtarzaj tę modlitwę wraz z medytacją kiedy tylko Ci się przypomni i kiedy znajdziesz czas… nawet jeśli początkowo poczujesz przytłoczenie, nie przestawaj, to będzie oznaczało rozpoczęcie silnego procesu oczyszczania…