Autor Wątek: Mistyczne doświadczenia  (Przeczytany 2349 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-02-05, 18:56:55 »
Jak patrzę na ludzi, którzy są na niskim bardzo poziomie świadomości, to oni działają jako masa, trzymają się kupie. Gdy coś robią to starają się organizować w grupy. bo w grupie siła. Wtedy stają się butni i coś robią, niekoniecznie z dobrymi intencjami. I nie ważne są jakość relacji, czy harmonia, ważne by było stado i przynależność do niego.
Dla nich indywidualność jednostki, to jakaś fanaberia:)
Też często obserwuje chęć integrowania się, nawet jeśli te osoby się nie specjalnie lubią, albo niewiele je łączy, to najważniejsze by się spoytkać , integrować, a potem
wspólnie działać, najlepiej tworząc wspólny front przeciw innym.


" Medytacja nie ma nic wspólnego z rozmyslaniem. To poddanie się Intuicji (Wyższej Inteligencji) w nas samych."

A już myślałam, że ja tak mało medytuję. Ale jeśli poddawanie się intuicji jest medytacją, to w sumie całkiem sporo.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-02-05, 18:00:14 »
Na najniższym poziomie rozwoju samoświadomości mozemy wierzyć, że jesteśmy jednością, częściami większej całości czy indywidualnościami. Ten poziom wyklucza czynnik samoświadomości.
Gdzy pojawia się samoświadomośc, zaczynamy czuć i byc swiadomi swej indywidualności / odrębności. Ale to też jest etap pośredni.
Kolejny etap, to swiadomośc,że na pewnych poziomach energetycznych jesteśmy jednością z innymi, a na innych indywidualnościami.
Na jeszcze wyższym poziomie samoświadomosci przestaje nas to w ogóle obchodzić, bo czujemy się jednością z Boskością 
Jak do tego dojśc?
Medytować, medytować i jeszcze raz medytować. Byle systematycznie! Medytacja nie ma nic wspólnego z rozmyslaniem. To poddanie się Intuicji (Wyższej Inteligencji) w nas samych.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-01-21, 13:58:32 »
Ja tylko mówię, ze wiem kiedy zblizają się pewne fale energii :)
ale odgórnych nie przewidzę, nikt chyba nie przewidzi :p

Mariusz dzięki

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-01-21, 13:55:11 »
Ach, fajnie by bylo miec wszystko pod kontrola tak jak Ty masz. U mnie jest harmonijny chaos, wciaz wiele we mnie niestabilnosci emocjonalnej. Ale nad wszystkim panuje gora i wszystko zawsze sie dobrze uklada i idzie do przodu.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-01-21, 13:54:57 »
no - niech ci to tam działa ! :-)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-01-21, 13:26:44 »
Jeśli chodzi o te doświadczenia, u siebie,  to nie mam jazd. jest systematyczne podwyrzszanie pewnych moich poziomów, jazdy to mam przed, bo żeby weszło na stale mi coś, to muszę spędzic troche czasu na wlasnej karuzeli, ale zawsze wiem kiedy to nastąpi i umiem sobie zaplanować grafik. Zaczyna sie od głosów, silnych parc bym zajela się czymś konkretnym, robie to, układam, i wtedy jeśli moja jaźń uzna że ma mi coś zesłać, to zsyła.  Zaczynaja zachodzic po przekroczeniu pewnych poziomów iluzji w czakrze korony i pustki, tam jest kilka pułapów, progów, około 6, 7 a moze więcej, nie wiem jeszcze. Jest to tez związane z szyszynką i jej jakby uwolnieniem. Zaczyna się od zstępowania silnych energii z góry [ nie z dołu] wraz z którymi idą "nauki", rózne informacje tylko dla tej jednej osoby, to sie klaruje puźniej [ te nauki], wazne by nie angarzowac w to wszystko umysłu gdy to sie dzieje bo się zablokuje, umysł jest przeszkodą tutaj, ponieważ umysł to sfera świata fizycznego, tu, co jest, a tam wyrzej takim "umysłem" sa uczucia.
Zalozylam ten wątek, ale jest to jednak zbyt osobista dla mnie sprawa:)
Mogę pisać tylko o ogólnych kształtach, schematach jak to jest. A o sobie moze napisze kiedyś, jak mi sie wszystko w całość ułoży :) W tym zyciu, czy w kolejnym :p
Pozdrowionka


aha, sa też pewne transfery energii, tez płynące z góry, ktore sa jednocześnie i jakby duchowa inicjacją i oczyszczeniem. Połaczenie 2 silnych dzialań jednocześnie. Bo wczesniej napisalam tylko o jednym aspekcie. Wtedy zazwyczaj pieką mnie moje najsłabsze czakry przez dzień lub dwa, wszystko jest na wieżchu wtedy i Boscy Opiekunowie jakby pracuja nade mną. I ta energia która pracują jest energią zsylana na mnie która sama mogę ujazmiać, uczyc sie jej poslugiwac. to co wazne w takich doświadczeniach nauki poznawania energii ze jest ona wtedy bardzo gesta tak ze mozna ją nabierac lopatką, potem coraz bardziej robi sie subtelna i jasniejsza. W taki sposob np wiem jaka energia ja uzdrawiam i jaka energia jest na teraz do mnie przypisana i dlaczego



« Ostatnia zmiana: 2014-01-21, 13:35:30 wysłana przez Olga »

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-20, 17:16:56 »
Guerilla,
O to mi właśnie chodziło .
Wiem, że nie ma tu tzw. srodka równi sa albo jazdy w góre albo w dół.
Skojarzyło mi się jakieś podobienstwo z sytuacją kiedy adept rozwoju po silnych doznaniach mistycznych zwłaszcza tych pierwszych gdy energia mocno poszła w górę i zaznał wspaniałego stanu odmiany, po czym świadomość wraca stabilizuje się na owej równi a on tęskni za tamtym i łapie doła .


Seba
dzięki za posta

Urban Guerilla

  • Wiadomości: 75
  • Płeć: Mężczyzna
  • Let go and let God
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-20, 17:07:14 »
Nie ma czegoś takiego jak depresja dwubiegunowa. Jest choroba afektywna dwubiegunowa z biegunowymi fazami manii i depresji. Raz jesteś Jezusem, raz potencjalnym samobójcą. Raz zyprexa, czy jak to się nazywa, a raz prozac.

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-01-20, 11:34:59 »
Nie wiem co to jest depresja dwubiegunowa.

To nie są przeciwieństwa ekstaz, tylko rzeczy które blokują ich przeżywanie w pełni.

Pozwalam temu ogniu we mnie wpływać, on mnie wypełnia, a potem chodzi o to, żeby zauważyć moment, w którym zaczynam się blokować. Wciąż drążę ograniczenia związane z rodziną, ich presjami, lękiem o przetrwanie. Kiedy zauważam że coś mi wybiło, wtedy zaczynam spowrotem czuć się dobrze i stabilnie. A kiedy odpoczywam, wpływa we mnie kolejny ogień / dostaję kolejnego duchowego doświadczenia.

Ok napisze po ludzku, żeby to brzmiało jak życie:

Wczoraj znowu zaczął mi się psuć samochód, i bałem się, nie chciałem się z tym pogodzić, bo używam samochodu w pracy - a tego samochodu nie oplaca sie naprawiac, bo prawie wszystko w nim już zepsute, i na nowy mnie nie stać - i cisnęło mnie to coraz bardziej, w końcu się poryczałem, a jak się popłakałem, to odpuściłem, poczulem sie dobrze i po prostu zadzwoniłem do szefa że nie mogę jeździć tym samochodem. On powiedział że to nie problem, i że kupi jakiś samochód. Czasem się boję, że jeśli coś odpuszczę, to życie mi sie zawali, i dlatego przechodzę taki terror. Mam nadzieje że niedługo mi się uda kompletnie zaufać życiu, żeby już nie przechodzić więcej emocji. Za każdym razem kiedy coś odpuszczam, widzę że znajduje się rozwiązanie, lepsze od tego czego ja próbowałem się trzymać.
« Ostatnia zmiana: 2014-01-20, 11:42:18 wysłana przez Sebastian Osuch »

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-01-20, 11:31:14 »
te fazy extaz i ich przeciwienstw mozna przyrównac do depresji dwubiegunowej?

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-01-20, 11:28:45 »
zycie staje się świadome w wielu wymiarach, zycie staje sie przejrzane więc tak jakby przestaje wciagać i ssać pomimo coraz większej aktywności[ ale to sprawa moze indywidualna, nie wiem]

Rozumiem co masz na mysli. Ja jednak czasem przechodze przez chwilowy terror psychiczny, zanim kolejny raz sie poddam. Moje zycie to hustawka ekstaz i męczarni w tym co mi te ekstazy wyrzucają. Ale coraz częściej trzymam (trzyma mnie?) środek.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-01-20, 03:13:05 »
Na pewno przyzwyczajamy się :)
Ale zachwycenie pozostaje nadal zachwyceniem, choć pewnie nie odbieramy go po jakimś czasie jako coś wyjątkowego :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-01-20, 02:25:08 »
Cóż, na pewno warto weryfikowac sobie skąd płynie ta energia, jej jakość, bo nie każde doświadczenie pochodzi z czystego źródła choć może byc tak odbierane, ale to sie samo z czasem klaruje, jeśli jest nastawienie na czystość, to widac po czlowieku, po tym co sie dzieje po takim doświadczeniu.
W mistycznych doświadczeniach jest wg mnie tak, że z czasem sa coraz mocniejsze, dobitniejsze i ..nie sa juz odbierane jako mistyczne. Na początku sa piękne, bo odkrywane, bo to nowe, i można przez to nie wiedziec co sie tak naprawdę dzieje, a potem stają sie czymś normalnym, a to co jest okreslane " zyciem" staje się "innym stanem", zycie staje się świadome w wielu wymiarach, zycie staje sie przejrzane więc tak jakby przestaje wciagać i ssać pomimo coraz większej aktywności[ ale to sprawa moze indywidualna, nie wiem] Także proporcje sie zmieniają, wraz z rozluźnieniem granic, niemniej pojawiają sie kolejne doświadczenia, które to znowu uruchamiają inne partie, itd....

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-01-20, 01:29:23 »
Miłe. Ostatni rok miałem sporo różnych doświadczeń, a ostatnio wróciłem na ziemię. Choć cały czas się coś dzieje, czucie flow energetycznego, kontaktu z innymi ludźmi, jedności, ale są to takie "normalne" rzeczy ;)) mistyczne mi sie kojarzy z czymś co przychodzi znienacka, i mocno zmienia świadomość. Miewałem pod koniec roku wiele ekstaz duchowych, a od stycznia wybija mi kundalini - wpadam w takie świadome dygotanie, drżenie ciała które przechodzi w trzęsienie i które lubię kierować w taniec przy muzyce.

Ostatnio myślałem sobie, że mistyczne doświadczenia mają to do siebie, że trudno potem je odnieść do codziennego życia, albo zweryfikować ich prawdziwość, kiedy świadomość wraca do stanu zwyczajowego... ale jednak po każdym takim doświadczeniu wszystko jest inne, w tak samo trudny do uchwycenia sposób.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-01-19, 23:58:05 »
Mistyczne doświadczenia są jak wtajemniczenia, to Bóg, Duch zsyła to na nas wtedy gdy jesteśmy gotowi poznać Go/siebie

Taki wątek dla nas zakładam:)

Barwny, energetyczny, wirujący