Ostatnio miewam doświadczenia ze złotą energią, pojawiającą się w sercu. Ona jest taka bardzo hmm płynna i rozpływa się, bardzo efektywnie rozpuszcza różne blokady, i dociera głęboko. Wydaje mi się że bierze się bezpośrednio z pogodzenia z egzystencją, ludźmi, sprawami.
Kojarzy mi się dosłownie z wibracją złota w sztabkach. A karmicznie kojarzy mi się ze starożytnym egiptem - że wielu ludzi u władzy miało w sercach tą energię.
Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z taką energią, wglądy karmiczne, lub coś do powiedzenia na temat odniesienia złotej wibracji do materialnego złota?