W tych cytatach co dałem to chodzi o to, że rozpoznanie przyczyn danego problemu nie jest kluczowe, ale może jednak pomóc w zrozumieniu czegoś, w takim intelektualnym zrozumieniu swojej sytuacji. Dlaczego był ten problem. Ale to intelektualne zrozumienie przyczyn swojego problemu nie daje realnej zmiany. Realną zmianę daje przeżycie 'wewnętrznego doświadczenia' związanego z danym problemem.
W skrócie chodzi o to by za dużo nie myśleć o problemie, bo to do niczego nie potrzebne. Można analizować przyczyny danego problemu, ale ta analiza nie da uzdrowienia a jedynie pomoże bardziej zrozumieć swoją sytuację od strony intelektualnej. Ale czy to potrzebne?

desperacja
)))
Desperacja czasem może być bardzo pomocna. W takim stanie, że albo zwariuję, albo się od tego uwolnię, łatwiej poddać się Bogu, co automatycznie otworzy na uzdrowienie.
Czasem po prostu nie ma innego wyjścia niż się poddać

Co do modlitwy, to jest taka fajna z Ho'oponopono (Huna), gdzie przyczynami zajmuje się WJ a nas one nie interesują

Duchu, Nadświadomości, ukochane Wyższe Ja, proszę odnajdź źródło i pochodzenie moich uczuć i myśli związanych z (__________________ tu wstaw swoje przekonania, uczucie, myśl, emocje z którymi chcesz pracować<oczyścić> ).
Zabierz każdy poziom, warstwę, obszar i aspekt mojej istoty do tej przyczyny. Przeanalizuj i rozwiąż, uwolnij ją w doskonały sposób zgodnie z Boską Prawdą.
Przejdź przez wszystkie punkty czasu i wieczności uzdrawiając każdy wydarzenie i jego efekty wywodzące się z tej przyczyny.
Proszę zrób to zgodnie z wolą Bożą aż znajdę się w teraźniejszości wypełniony światłem i prawdą.
Pokój Boży, Miłość i wybaczenie dla mnie samego za moje niewłaściwe rozumienie/wyobrażenia. Wybaczenie od każdej osoby, miejsca, okoliczności i wydarzenia, które przyczyniły się do tych emocji i myśli.
http://zwnetrza.blogspot.com/p/hooponopono.html