Inga,
dobrze zauważyłaś z tym odsłanianiem, bo choć te dane, które ujawniłam nigdy nie były tajemnicą (na Cudzie moje imię i data urodzenia "latały" po różnych wątkach), to jednak teraz coś takiego się stało, że zdecydowałam bardziej się odsłonić. Zastanawiałam się nawet, czy nie dodać też nazwiska, ale z imieniem bardziej się jednak identyfikuję, więc pomyślałam, że to wystarczy

Moja rodzina mówiła o mnie- na studiach a taka głupia.
A czy przypadkiem nie dlatego, że zawsze grałaś rolę głupszej niż byłaś?
Tak mi to przyszło na myśl, bo ja grałam taką rolę. Głupszej, mniej wiedzącej, mniej świadomej, w ogóle wszystkiego mniej

Umniejszałam sobie jak tylko mogłam. Z różnych przyczyn. Głównie chodziło o to, że czułam, że mam więcej niż inni (rozumiem więcej, itp.), ale dostosowywałam się, żeby się do nich dopasować (np. mam tak dużo różnych zainteresowań, że ludzie często, gdy im wyjawiam kilka, patrzą na mnie z niedowierzaniem, a to tylko kilka z moich zainteresowań! Jako dziecko musiałam często kłamać, żeby dopasować się do poziomu innych ludzi, bo mi nie wierzono, gdy mówiłam prawdę o sobie, itp.). A wybrałam sobie takie dołujące warunki (i odgrywanie roli głupszej) dlatego, żeby akceptacja mojej prawdziwej natury nie skończyła się nadęciem ego
A teraz się to zmienia. Postanowiłam, że nie będę udawać ani gorszej, ani lepszej, po prostu pozwolę sobie być sobą

To znaczy pozwolę sobie przejawiać wszystko to, co teraz czuję jako siebie.
Z tym statusem to nadal uważam, że "zaawansowany", zdecydowanie bardziej by do Ciebie pasował.
Ale rozumiem Twoje podejście i popieram je: Jeśli czujesz, że nie chcesz zmieniać, to nie zmieniaj, najważniejsze to być w zgodzie z sobą, ze swoim wewnętrznym systemem wartości
A i tak przecież to nie jest tak, że status na forum jest wyznacznikiem czyjegoś "zaawansowania w rozwoju". I tak przecież przy ocenie kogoś z forum liczy się zupełnie co innego (całość przejawiania się na forum, treść postów), a nie to, do jakiej grupy ktoś siebie zakwalifikuje.
Chociaż ja i tak staram się nie oceniać piszącego, a tylko to, co ten ktoś w danym momencie napisał. Bo zauważyłam, że robiąc odwrotnie, można stracić okazję na fajną inspirację (gdy oceni się osobę jako mało wiedzącą w temacie), albo można czasem dać sobie wmówić coś nie do końca prawdziwego (gdy oceni się kogoś jako "mądrego").
Dlatego dla mnie status na forum to bardziej taka zabawka, która czasem może przynieść coś dobrego, a nie coś śmiertelnie poważnego, do czego warto przywiązywać zbytnią wagę

Feli:
Każdy guru kiedyś chce uciec od swoich uczniów (i związanej z tym odpowiedzilaności)
))
Starfire, ale mi wali nieprzytomność, jak staram się o tym myśleć

Jedno jest pewne – coś mi podpowiada "spieprzaj, póki czas, bo karma nauczyciela duchowego jest tak upierdliwa i oddalająca od oświecenia, jak mało co". Tak mi wynika z obserwacji żyjących i nieżyjących już guru

, a także z moich doświadczeń (bo zawsze bardzo mnie do tego ciągneło ;p).
Hehe, teraz widzę, że to moje ukrywanie się i granie głupszej to było też z lęku przed tym, że mnie karma guru dopadnie i się nie oświecę

Brrr....
[Rozpracowywanie tematu w toku. Choć ogromna "czapa" na 3 oku siedzi nadal

]