Kolejne forum umiera, ale tym razem Skowronka tu nie było. Jak to więc możliwe, że znowu próbuje się go obarczyć winą.... A Skowronek ma się tak samo dobrze jak za czasów cudu i tak samo mocno kocha swojego guru Swamiego Vishwanandę. :-)
Problem leży więc tym, że ludzie mają głęboko zakorzeniony strach przed wszystkim co jest im nieznane. Gdy ktoś taki jak Skowronek stara się im to nieznane przybliżyć, to tenże właśnie strach powoduje, iż wszelkie zło projektuje się na tego, kto próbuje wskazać drogę wyjścia.
Ale okey, należy się parę słów wyjaśnień i rozwiania resztek złudzeń.
Otóż całą dekadę starałem się ludziom cierpliwie tłumaczyć jak ważna jest rola mistrza na duchowej ścieżce, ale mało kto potrafił uważnie słuchać. Ciągle powtarzałem, że łaska Mistrza jest równa łasce Boga i jest do wyzwolenia niezbędna tak samo jak tlen jest niezbędny do oddychania. Te proste słowa oddające prostą prawdę wystarczyły, aby ludzie zaczęli z całych sił nienawidzić. Pamiętam jak niektórzy ze strachu pisali nawet listy do Swamiego, a Swami im łaskawie odpowiadał dając ukojenie.
Ale teraz nastały inne czasy. Teraz Swami już mówi dosadnie o tym, o czym od zawsze na cudownym portalu pisałem. Ludzki strach przestał być powodem do tego, aby prawda nie mogła zostać wyrażana wprost. I naprawdę nie chodzi o to, czy ktoś się z tym zgadza bądź nie. Nie ma i nigdy nie było bowiem żadnego przymusu, aby ktoś musiał przyjmować to jako swoją prawdę. Rzecz w tym, że ludzie na cudownym portalu manipulowali, próbując wmawiać innym, że wszystko co piszę jest tylko moim wymysłem a nie naukami Swamiego. Oto do czego może doprowadzić ludzki strach. I nie zawziąłbym się tak mocno, gdyby ci manipulujący ludzie okazali choć odrobinę skruchy wobec przedstawianych faktów, które zawsze były zgodne z rzeczywistością.