Rozumiem, ze Cie nosi, to nie od dzis. To sie nad tym sam zastanow, a nie wymyslaj mi od wariatow. Nawet jak bym mial jakies swoje sprawy, to nic nie przeczy temu co pisze. To jest wystarczajaco spojne. Nie wiem tez co mi niby miga, napewno niczego dowolnie nie dopasowuje, tylko parafrazuje to co sam napisales, po kolei. Czego nie potrafie zweryfikowac, tej skazonej prany? No faktycznie. Nie rozumiem tylko dlaczego tak szalejesz na te pare(spojnych) zdan o wypieraniu emocji. Nie mozna sie z Toba nie zgadzac? To sa zadne glupoty, moze jednak masz jakis problem z tym. Myslisz, ze jak tak sobie po mnie pokrzyczysz, to udowodnisz, ze to bzdury? Wyluzuj troche, sam sobie rzygnij, pierdnij, uzywajac Twojego slownictwa. Pomysl kogo interesuje rzeczywistosc, a kogo nie. To nie trzeba tak od razu prawie ze na noze;) Na coz to sie tak unosic? Chcesz przez to wyrazic, ze masz wszystkie emocje przetransformowane w najczystsze boskie swiatlo? Nie badz az taki niemily dla ludzi, bo po co? O teraz doczytalem, dziekuje ze ja tez jestem wg Ciebie cudem, no wszyscy jestesmy, tak. Nie wiem tylko czemu tak mi wmawiasz, ze nic mi jest nieznane, nie rob juz ze mnie takiego kompletnego glupka;), bez przesady, sa mi znane, ja po prostu wyrazilem tylko opinie inna od Twojej, nie odbieraj teo az tak bardzo osbiscie...