Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 413496 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-09, 21:24:30 »
Prawda jest taka, ze jak ktoś myśli, że nie ma w sobie nienawiści, nie ma wstydu, nie ma mściwości i innych podobnych uczuć, to je wypiera. Jesli myśli o sobie, ja jestem dobry, a to wszyscy inni sa źli - wypiera. I w efekcie jak mysli, ze wysyła miłość to wysyła przy okazji cały ładunek wypartych uczuć.


matek

  • Gość
[#]   « 2014-12-09, 20:30:53 »
To znaczy gdzie?:)
Jesli sa to: strony pornograficzne, slodycze, mieso, Szatan, tudziez "Kraina Lodu", to masz moje rozgrzeszenie.

Michał

  • Wiadomości: 108
  • Michał Blachowski
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-09, 20:03:58 »
Wstyd mi to przyznać, ale zauważyłem, że czasem, gdy samopoczucie leci w dół albo wychodzą nieprzyjemne rzeczy szukam oparcia tam, gdzie "normalnie"  pewnie bym tego nie zrobił.

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-09, 19:40:45 »
Sylvia
Korzystne, niekorzystne, no dobrze, dlatego mowimy tutaj o sposobach radzenia sobie z tymi niekorzystnymi, bo to nie jest tak hop siup. Jak cos wyprzesz ze swiadomosci, to nie znaczy, ze tego nie bedziesz miala(nawet jesli bedziesz tego nieswiadoma, bo bedziesz to miala wyparte), to wtedy wlasnie beda te skutki, o ktorych napisalas. A moze nie ma nawet i zlych intencji? Nawet jak chcesz kogos zabic, to wynika to z jakichs krzywd, ktorych zaznalas. Z checi poprawy czegos, w tym wypadku np. tego jak sie czujesz. Lepiej sobie znalezc inne sposoby radzenia z emocjami. Na pewno nie ma takiej osoby, ktora czyni zlo dla samego zla. Albo plynie boska energia, albo jest zablokowana, ale nie mozna powiedziec, ze zlo jest jakas przeciwstawna sila.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-09, 18:37:10 »
Ladaco
Korzystne, niekorzystne emocje, a nie złe.
Złe mogą być uczynki i intencje, nie mocje. Złe, bo wywodzące się ze zła, czyli pewnej energii, z którą lepiej nie mieć do czynienia. Przynajmniej ci co wola być w prawdziwym świetle.

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-09, 16:50:03 »
Tak? Mowic sobie, ze moje emocje sa zle, to jak mowic sobie, ze ja jestem zly. To o taka akceptacje chodzi. Ze to jest normalne, ze tak sie czuje w obliczu tego, co spowodowalo to jak sie czuje. Kiedy to zaakceptujemy, puszcza opor przed tym, zeby ten stan przez nas przeszedl i potem sie to uzdrawia. Blokowac emocje, to nie jest dobry pomysl. To tylko daje wiecej tych skutkow, o ktorych napisalas. A byc moze nawet te skutki wynikaja wlasnie z blokowania. Bo wtedy to wlasnie te energie sie w nas zatrzymuja i robia takie szkody. Te napiecia, objawy psychosomatyczne sa wlasnie wynikiem DLUGOTRWALEGO zatrzymywania sie w nas stanow emocjonalnych. :)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-12-09, 15:49:42 »
One nie sa zle, czy zlej jakosci...

Po skutkach w organizmie poznaje się czy coś jest korzystne czy nie.
Skutkiem emocji są napięcia, zakwaszenie i inne objawy psychosomatyczne oraz choroby.

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-12-09, 15:06:17 »
Satja
Chorzi o przestrojenie się ze źródła zasilania:  LUDZKIE EMOCJE, na źródło zasilania: CZYSTA BOSKA MIŁOŚĆ, MĄDROŚĆ, ŚWIATŁOŚĆ I MOC. Dalej boskie bogactwo, inspiracje, dary, błogosławieństwa itd.

Dodam tak bardzo niesmialo od siebie, przy zachowaniu wielkiej skromnosci, ze gotowosc, czy tam otwartosc na tylko i wylacznie najpiekniejsze boskie energie moze byc rozna przy roznych aspektach, tematach, a nawet wahac sie okresowo. Tak jak z kochaniem siebie, jednego dnia wychodzi, drugiego dnia nie wychodzi. Lepiej nie deprecjonowac tego, jakie emocje mamy, bo to tylko poglebia ich wyparcie, spychanie. Takie przestawienie sie moze i zajsc, ale w kazdym razie nie tedy do niego droga. Bo potem sie zdarza, ze dupa blada, 90% Czernobyla;) Czasami. Ludzkie emocje - zeby sie uzdrowily - potrzebuja najpierw ich pelnej akceptacji. One nie sa zle, czy zlej jakosci...

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2014-12-08, 09:51:32 »
dzięki Doktor, i fajnie że ty jesteś :)

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-12-07, 11:59:24 »
Dzisiaj rano uzdrawialem odczucia związane z momentem, który już kiedyś uzdrawiałem w sesji regresingu. Kiedy miałem 6-7 lat, mój tata wziął mnie na sanki. Najpierw zjeżdżałem radośnie z górki z której wszyscy zjeżdżali, a potem mój tata wziął mnie na górkę na uboczu, o prawie 45 stopniowym nachyleniu którą dodatkowo porastały drzewa. Bardzo się bałem zjeżdżać tej górki ale mój tata mnie zachęcał że będzie fajnie, ja się zapierałem nogami aż w końcu mnie wypchnął, no i po 3 metrach wypadłem z sanek i przekoziołkowałem na sam dół. Kiedy odreagowywałem to jakiś czas temu, czułem tylko nienawiść mojego ojca, i przyjąłem że mnie nienawidził. Dzisiaj w sesji WHH odreagowałem głębiej. Zobaczyłem, że głębiej pod nienawiścią kierowało mojego ojca poczucie rozczarowania i zawiedzenia jego własnego ojca, przekazywane z pokolenia na pokolenie, a związane z nieumiejętnością sprostania ekstremalnym sytuacjom. I tak mi się zakodowało i całe życie kreowałem sobie ekstremalne sytuacje we wszystkich dziedzinach życia którym usiłowałem sprostać, a motorem tego był przymus żeby nie zawieść ojca. Jeszcze nie do końca uzdrowione, jakieś lęki mi wychodzą, ale czuję że uświadomiłem sobie coś ważnego.

Poafirmuję teraz że to niewinne, bezpieczne i w porządku kiedy wybieram łatwe, przyjemne i harmonijne życie.
« Ostatnia zmiana: 2014-12-07, 12:02:24 wysłana przez Sebastian Osuch »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-05, 20:15:42 »
Kinga,
Dzięki :-*

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-05, 19:46:48 »
......jeszcze mi się tak skojarzyło a propos związków.
Czasem słyszę od kobiet takie słowa "wszyscy wokoło mówią, że nie mam prawa niczego oczekiwać od związku i partnera (bo to nie rozwojowe), więc dlaczego nie mam prawa chcieć miłości, ciepła, szczęścia, seksu itd."
Czasem mylimy oczekiwania z nastawieniem. Rezygnując z oczekiwań, dajemy przestrzeń i akceptacje, a pozytywnym nastawieniem nadal możemy emanować i to ono będzie prowokować naszego partnera, by obdarzał nas tym co najlepsze :).  Jak próbujemy zbudować na oczekiwaniach pozytywne nastawienie, to pojawia się wewnętrzny konflikt, bo nie ma przestrzeni, za to jest poczucie zduszenia i przytłoczenia.

Fajnie Kinga że tu zaglądasz i że ja tu zajrzałem i to przeczytałem :) Dziękuje
promieniujesz tak fajnym nastawieniem że mam ochote napisać ci że jesteś poprostu super :)
pozdrawiam

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2014-12-05, 19:33:19 »
Lilliole,

No właśnie, czasem widzimy lepiej gdy mamy większy dystans:).
Pewnie podświadomość się w końcu przekona, że w bliskości może być tak samo przyjemnie, jak w relacjach, które już masz. Nawet może być jeszcze fajniej, przez to, że będzie dużo korzyści (energetycznych, uczuciowych, życiowych), z przebywania z drugą osobą:)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-12-05, 19:11:23 »

Kiedyś pracowałam z jedną dziewczyną, która podobnie traktowała wszystko "śmiertelnie poważnie". Doszłyśmy, że pierwotną przyczyną było u niej spodziewanie się wszystkiego co najgorsze po ludziach, po świecie, po Bogu, po życiu. Dlatego tak trudno było jej się wyluzować i odpuścić. Jej ciało przyzwyczaiło się do życia w ciągłym napięciu i nieustannie oczekiwało jakiegoś ataku. Trudno jej było wpuszczać jednym uchem to co mówią inni i wypuszczać drugim, bo nawet jak ktoś zażartował z niej, to w jej oczach urastało to do ogromnej porażki.

U mnie to śmiertelnie poważnie dotyczy głównie bliskich związków. Napisałam "wszystkiego" żeby objąć wszystko czego sobie jeszcze nie uświadamiam. Ciekawe, że to "śmiertelnie poważnie" uświadomiłam sobie właśnie teraz, kiedy widzę bardzo dużą zmianę w relacjach, w tym jak ludzie do mnie podchodzą. Robi się całkiem fajnie. W sklepach ludzie są bardzo mili, na ulicy też. Nawet nie muszę się specjalnie starać tak jak kiedyś. Po prostu jest fajnie. Mam coraz więcej fajnych znajomych. I wszystko zmierza do tego, że mogę mieć kilka całkiem, bliskich relacji. I tu dopiero pojawia się lęk i powaga.
I czuję, że mogłabym już wykreować całkiem fajny związek, ale tu się już robi śmiertelnie poważnie. Ciężar emocji jest dla mnie tak duży, że pewnie bym się wycofała, jak to robiłam już w przeszłości. Im bardziej mi zależało tym szybciej uciekałam i tym bardziej ważne dla mnie było, że obiekt moich uczuć nie dowiedział się jak bardzo mi zależało....
Fajnie rozróżniłaś oczekiwania z nastawieniem:) Rzeczywiście tak jest, że tam gdzie mam pozytywne nastawienie - wszystko sie układa, a tak gdzie wchodzą oczekiwania - przeważnie się "sypie"

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2014-12-05, 13:09:32 »
......jeszcze mi się tak skojarzyło a propos związków.
Czasem słyszę od kobiet takie słowa "wszyscy wokoło mówią, że nie mam prawa niczego oczekiwać od związku i partnera (bo to nie rozwojowe), więc dlaczego nie mam prawa chcieć miłości, ciepła, szczęścia, seksu itd."
Czasem mylimy oczekiwania z nastawieniem. Rezygnując z oczekiwań, dajemy przestrzeń i akceptacje, a pozytywnym nastawieniem nadal możemy emanować i to ono będzie prowokować naszego partnera, by obdarzał nas tym co najlepsze :).  Jak próbujemy zbudować na oczekiwaniach pozytywne nastawienie, to pojawia się wewnętrzny konflikt, bo nie ma przestrzeni, za to jest poczucie zduszenia i przytłoczenia.
« Ostatnia zmiana: 2014-12-05, 13:12:06 wysłana przez kinga roszczyniała »