Nigdy mi zbytnio nie zależało na anonimowości ,miałem za dużo wiary w ludzi chyba .Zresztą co mi kto tam może zrobić .
Inga
To co to udowadnia ?Masz jakąś tezę i trzymasz się jej jak tonaca brzytwy .Jak chcesz sobie udowodnić ,ze jestem be i się czepiam to i tak w to będziesz wierzyć .Nawet jak to kilkadziesiąt postów a nie kilka .
Leszek
Zadawałeś sobie to pytanie jak wikłałeś się w różne spory i dyskusje ,które się ciągnęły i ciągnęły?
Nie lepiej było przemilczeć?
Pewnie byś był dla wielu bardziej uduchowiony wówczas i tylko na lepsze by wyszło.
Zauważyłem coś niefajnego we wpisach leona i napisałem to .Czas pokaże jaka jest prawda ,może miałem racje a może mi się coś wydawało.
Moja odpowiedź na to pytanie jest taka ,że żaden spór nie jest rozwojowy .Rozwojowa może byc bez emocjonalna wymiana zdań .Spór jest o tyle rozwojowy o ile uświadomi nam nasze emocje i coś z tym zrobimy rozwojowego.
Ja tu emocji nie mam ,przynajmniej bezpośrednio z tym zwiazanych .
Uświadamiam sobie tylko ,że niektórzy chcą mnie widzieć jako osobę kłótliwą i destrukcyjną i nic tego nie zmieni .Czuję związany z tym jakiś smutek ale też poczucie wolności ,które się budzi ,że coraz mniej obchodzi mnie cudza opinia o mnie .Ci którzy mnie znają a mają i mieli do mnie zawsze czyste intencje to wiedzą ,że nigdy ode mnie ,żaden atak nie wyszedł bez powodu