Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 417223 razy)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-30, 13:20:26 »
Sebastian,

a co to za ekspert od tęsknot anielskich? jeśli można wiedzieć :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-30, 13:17:11 »
Nie mogę tego dłużej w sobie dusić.
Tęsknię za spełnioną miłością! Za boską harmonią z drugą anielicą. Za tym uczuciem że nie trzeba nic mówić, bo to co się mówi przestaje mieć znaczenie. Za tym poczuciem że mam wszystko. Za tym uczuciem że z każdą sekundą przy harmonijnej osobie wraca moja świeżość i świetlistość i że ona jest nieskończona. I za bliskością i życiem z kimś takim... Totalna pełnia. Wszystko nabiera wtedy nowego sensu. Nie ma wzorców, przeróbek, wystarcza że taka osoba jest i wtedy wszystko staje się całkiem proste. Istny Multiple power anielskiego rezonansu.

I nie chcę się winić za to, że tak mam! Miliony istotek na świecie dusi to w sobie tak głęboko, że nawet o tym zapomniała. Ale ja nie jestem miliony istotek tylko ja, Sebastian Piotr Grzegorz!

Ta tęsknota mnie tak uzależnia, że nie chce mi się nic robić, poza myśleniem o tym. Z tej tęsknoty zaczynam szukać tego w różnych kobietach i jestem strasznie niespokojny. Próbuję nad tym pracować, ale dość ciężko mi to idzie. Może to jest tak, że ja mam to wszystko w sobie bez potrzeby obcowania z harmonijną partnerką? To by było wspaniałe , ale tego w tej chwili do siebie nie dopuszczam. Jadę niedługo na sesję regresingu do eksperta od anielskich tęksnot i może on mnie jakoś ukierunkuje!

Jezus, ale mi odwalają jakieś anielskie jazdy za boskością!!

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-25, 22:39:11 »
Śniło mi się dwa dni temu ,że ułamałem ząb a wczoraj sobie złamałem .Muszę chyba zacząć coś stosować na odwrócenie negatywnych tendencji karmicznych ,bo od razu czuję który sen to ten prekognicyjny.Chyba mi wywala nie akceptacja zysków ,bo sobie bojkotuje takimi stratami ,których dość dużo ostatnio i jeszcze mi się podświadomość łapie na klątwy i złe życzenia:(

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-25, 20:52:38 »
Ogladalam ostatnio wywiad z Kasia Figura i to jak opowiadala o przemocy fizycznej jakiej doswiadczala w malzenstwie.Nie wnikam w to z jakimi intencjami o tym wszystkim opowiada,ale uwazam ze jest to dobre dla ogolu,poniewaz przerywane sa tematy tabu,ktore dotykaja tyle zwlaszcza polskich rodzin.

Co mnie jednak bardzo zdziwilo,zaskoczylo wrecz zdumialo to reakcja mojej znajomej ,ktora jest ofiara takiej przemocy.Ostro skrytykowala Figure za to,ze papla o tym w telewizji..przeciez wg mnie dla niej powinno pojawic sie zielone swiatelko,ze sama moze uwolnic sie od swojego dramatu a tu taki odzew...

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-25, 19:28:04 »
BR

nie jestem pewna co do tych szumow...moze byc, ze jednak jestem troche nieraz w napieciu i to moze sie tak objawiac.
 Dzisiaj siedze sobie i pije mala butelke czerwonego wina(moj prezent urodzinowy).Maz polecial do Wloch w delegacje...corka idzie na basen...a ja posiedze z wami troche. Jest mi tak dobrze i luzno....zdalam sobie sprawe, ze moje zycie nie jest takie trudne i przykre jak innych i jestem naprawde szczesciara...choc tez po przejsciach.Jednak zauwazam po roznych zawirowaniach w organizacji roznych spraw..ze rzeczy same sie ukladaja perfekcyjnie....ja tylko ufam, ze dobry Bog sie zajmie wszystkim i jest tak precyzyjnie dopasowane wszystko....
Delektuje sie moja wolnoscia....nie musze pracowac jak wariat...kreuje sobie niezaleznosc finansowa i wiecej kobiecosci....ech wygodny sportowy typ ze mnie...przydaloby sie nieraz byc kokietka...albo tak wpasc w szal sexownych zakupow .....to jest takie mile i przyjemne....:)
w czwartek ide na masaz z misami ( kurde jak to bedzie po polsku klangmasage?) wiecie o co chodzi nie? moj prezent urodzinowy.

czyli ...."dziekuje za juz i prosze o jeszcze"....;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-25, 17:57:55 »
A, jak to tego typu praca to rzeczywiście warto jeszcze poczekać, jeśli możesz sobie na to pozwolić - ewentualnie można by zapolować na jakieś krótkookresowe-dorywcze czy jednorazowe roboty, żeby w międzyczasie choć trochę grosza dorobić.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-25, 17:51:07 »
W jakimś sensie to miejsca w których za mało by mnie cenili, czuje że zasługuję na więcej. Tak mam, że boję się w coś wplątać a potem odmawiać, ponieważ mam z tym problemy. Nie wiem czy bycie hosstesa za 7zł na godzinę, często po 10h dziennie jest obecujące. Nie widzę siebie w takiej pracy, ponieważ hehe byłoby mi ciężko zaczepiać ludzi. Pozostałe to również wyzysk, około 6zł/h. Nie wiem czy w to iść, czy uzdrawiać i czekać na coś lepszego. Ale wiem, że tak można odwlekać i odwlekać :)))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-25, 17:45:22 »
A jakim sensie boisz się tych miejsc? Może warto spróbować tam pójść, zobaczyć jak jest i w razie czego po prostu zrezygnować? Wiem że to niełatwe i może być stresująco, ale z drugiej strony to też szansa aby się przełamać i w razie czego nauczyć się, że w każdej chwili można rezygnować z tego co niekorzystne i wciąż jest się z tym w porządku.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-25, 17:25:16 »
Hm. A do mnie z kolei zaczęły przychodzić pozytywne wiadomości na temat pracy. Na tyle przebrnęłam, że pojawiły się takie w których jestem zapraszana na rozmowę kwalifikacyjną. Teraz ja wybrzydzam i boję się podjąć decyzję, a nóż pojawi się coś lepszego. Nie chcę podejmować decyzji, aby tylko podjąć. To trochę bez sensu i nie daje mi podświadomie wyboru - jakbym wierzyła, że gdy odmówię to już nic innego, lepszego do mnie nie przyjdzie. Wysyłalam CV także dla sprawdzenia w różne miejsca, czy będzie mną zainteresowanie. Odezwano się z takich miejsc w których najmniej płacą, lub których ja się najmocniej boję ;) Ciesze się, że coś ruszyło, ale to znak dla mnie, że muszę oczyścić to i owo. Bez sensu się zamykać i brać to co rzucają. Jakby nie było to wywaliło mi, że nie biorę tego co do mnie przychodzi, że śmiem wybrzydzać, nie iść na rozmowę, wolę czekać na coś innego. Popłakałam mocno na sesji i dotarły do mnie odczucia małego dziecka, które praktycznie od najmłodszych lat robiło coś dla innych. Chodzenie do szkoły, nauka, odrabianie lekcji, staranie się - to wszystko dla rodziców, ze strachu. Poczułam się jak produkt społeczeństwa, który nie może powiedzieć o tym jak mu źle, o tym co nie pasuje. Potem wychodził mi cały szereg sytuacji w których nie mogłam decydować o sobie, ponieważ karano mnie wręcz śmiertelnym poczuciem winy, obrażaniem się, wyzywaniem.

Podejmowanie decyzji u mnie w domu zawsze kończyło się i tak wygraną rodziców. Nawet gdy wyrażałam swoje potrzeby, tak mnie zmanipulowali, aby wyszło na ich. Ostatecznie do 20 paru lat robiłam to co mi kazali i jedynie walką połączoną z odreagowywaniem wszystkiego jak leci w miarę wyzwoliłam się. Jestem samodzielna, ale nie do końca rozumiem co to znaczy.

Tak samo w przypadku tych ofert, wyszedł mi lęk, że nie mogę odmówić, nie przyjść, ponieważ zostanę ukarana. To bez sensu. Sesja fajna, pomagałąm sobie EFT i zeszło poczucie zagrożenia, takie otumanienie z dzieciństwa - nie wiem po co żyję, po co to robię, muszę się bezmyślnie starać, aby nie zostać ukaraną. Chyba dłuugo myślałam, że istnieję tylko po to, aby spełniać oczekiwania, życie rodziców, bo po to się urodziłam. Dla dziecka uznanie, pochwalenie, jest takie ważne. A mi się nigdy nie udawało postawić na swoim. Nawet gdy czułam, że to dla mnie dobre, w porządku - moje próby przeforsowania wszystkiego kończyły się mega awanturami, krzykami, złamaniem mojej psychiki, abym nie podjęła decyzji takiej jak chcę. Efektem tego jest wiara w to, że ja nie wiem czego chcę i co dla mnie najlepsze. Boję się czekać, boję się zawieszenia, decydowania o sobie. To takie śmieszne.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-24, 14:31:33 »
Jola,

takie szumy uszne, dzwonienie może nasilać się przy wzmożonym wysiłku, skokach ciśnienia, także przy problemach emocjonalnych, gdy przeżywamy coś silnego. Mi przy depresji dzwoniło w uchu i miałam zawroty głowy, na pewno jest to związane z przepływem energii. Świecowanie uszu pomogło mojej mamie, gdy szumy w uchu były bardzo uciążliwe.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-24, 10:36:06 »
mam czasem wrazenie, ze dzwoni mi w lewym uchu, to jest jak szum ale pojawia sie i zwraca mi moja uwage dosc czesto....tak samo mam w rekach uczucie gwaltownego lastotania i swedzenia, az musze pocierac to miejce intensywnie. Czytalam ksiazke "Mundry" to jest miejcse czakry dloni,gdzie po zgieciu dotyka go palec serdeczny. Nie jestem pewna, czy to moja energetyka sie manifestuje, czy mentalnie dobie cos tam wmawiam albo oczekuje jakis fajnych przejawow mocy? ;)
Gdzies czytalam artykul o objawach ciala kiedy wchodzi sie na inne czestotliwosci albo kanaly sie oczyszczaja albo otwieraja....moze sobie cos tam wmawiam po prostu..albo cos sie dzieje..jak ktos wie prosze o podpowiedz...danke schön ;)))

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-23, 22:14:07 »
Dzięki,

powoli nad tym pracuję :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-09-23, 18:58:15 »
BlackRose. I can't wait ;) na te filmiki

Na pewno masz wiele inspirującego do przekazania.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-23, 18:49:18 »
To afirmowanie na głos przed lustrem ściąga niesamowite zaślepienia w brzydotę, głupotę, nienawiść do siebie. Można nieźle oprzytomnieć i po kilkunastu minutach nie wydawać się sobie tak nieatrakcyjną, złą. Poza tym od jakiegoś czasu myślę o nagrywaniu filmików rozwojowych, przedstawianiu pewnych zagadnień, a taka praca mnie do tego przygotowuje. Można obserwować swoją mimikę, zachowanie, przejawianie emocji. Interesujące.

Indra :)))

no fakt, sprzątanie mieszkania może wyciągać emocje, przerzuca się nerwy na ten temat z innego ważniejszego.
U mnie ciągle panuje częściowy bałagan, częściowy porządek. Nie mogę doprowadzić do super wysprzątanego mieszkania, bo i tak się zaraz coś brudzi :) Pewnie wyobrażenia o materii jeszcze cosik kuleją.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-23, 18:35:14 »
BlackRose, jak miło i fajnie się czyta o takich zmianach i efektach- gratuluję, oby tak dalej:)))

Ja tymczasem wysprzątałam ładnie, pięknie całe mieszkanie, cieszę sie, że mam czysto i porządnie. W trakcie sporo się ruszałam fizycznie, trochę sie nawet zmęczyłam. Mam wrażenie, że ten ruch wyciągnął mi na wierzch pewne emocje, jakąś złość, o której myślałam, że minęła, do tego w pakiecie sporo głupich przekonań i durnych intencji, taki jakny upór podświadomości, aby trzymać sie myśli, że jestem mało wartościowa, mało atrakcyjna jako kobieta, że nic nie mam do zaoferowania i że zawsze będę odrzucana. Dlatego muszę zamknąć serce, stać się twardą i zimną suką bez uczuć, wtedy już mnie nikt nie zrani.
Najlepsze jest to, że tak w gruncie rzeczy to ja w te bzdury nawet nie wierzę, nawet podświadomość zauważa bezsens tego wszystkiego. Ciekawe więc, co te syfy jeszcze we mnie robią w takim razie.