Zauważyłem właśnie u siebie taką rzecz, która mi umykała. Mam trudności z nawiązywaniem nowych relacji, bo wiem że jak kogoś fajnego poznaję, to zaraz po tym jak dokonuje się porozumienie dusz, zaczynam dawać sygnały że nie jestem zainteresowany. Całkiem wbrew sobie! A przecież chcę ;/ Ale chora jazda. Inaczej nie umiem. Będę musiał się nauczyć czegoś... nie wiem czego. Może boję się że będzie nieciekawie? Kurde, ale mam ochotę kogoś nowego poznać!