Autor Wątek: Dusza a osobowosc, psychologia a wieczna swiadomosc  (Przeczytany 1370 razy)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-16, 23:40:54 »
Psychologowie mogą sobie mówić, że sprawa wielości wcieleń jest otwarta i zależy od indywidualnego podejścia, tylko że ich działania dotyczą obecnego życia. Są też na pewno skuteczni w wielu wypadkach, jak również wyjaśniają wiele. Stąd też duże zainteresowanie ich pracą i szukanie u nich pomocy. Taką pomoc pacjenci otrzymują. Co jednak z tymi, którym nie udaje się pomóc, gdzie mają szukać ratunku?
Jeśli psychologowie radziliby sobie z ludzkimi problemami zawsze i w zupełności, wówczas nie potrzebni byli by nauczyciele duchowi. Po co miałby ktoś iść do mistrza duchowego, kiedy wystarczyłaby mi pomoc psychologa.
W sumie nic nie trzeba, jeśli komuś odpowiada takie życie, jakie ma. Jeśli nic nie chce zmieniać, jeśli czuje się szczęśliwy, zadowolony, czy też smutny i nieszczęśliwy i własnie to mu odpowiada, to po co ma cokolwiek z tym robić. Gdy jednak ktoś chce zmian, chce sobie uzdrowić życie, to szuka sposobów na to, żeby tego dokonać. I jak świadczą wpisy ludzie mają pozytywne efekty.
 
 
 
« Ostatnia zmiana: 2013-08-16, 23:43:31 wysłana przez Mateusz »

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-16, 21:21:28 »
Dalej wczytuje sie w archiwa forum i stwierdzam, ze 70% tresci to te ktore moglby rozwiazac takze psycholog w oparciu o akademicka wiedze. Problemy rodzinne, partnerskie i wlasne czesto wywodzace sie z charakteru, wyborow i okolicznosci zycia: wplywu rodziny, pracy i wlasnych przemyslen. Wiekszosc nawet nie ociera sie o spirytualizm, karme czy rozwijanie zdolnosci duchowych. Sa to czesto rozwazania problemow zwiazanych z funkcjonowaniem w spoleczenstwie, partnerstwie, realizacji zawodowej i osobiscie doswiadczana nuda oraz chec rozerwania sie poprzez spekulacje w mysl zasady: powiem co mi slina na jezyk przyniesie, bo wszystko jest mozliwe.
W takich okolicznosciach latwo pomylic duchowosc z niestabilnoscia emocjonalna wynikajaca z charakteru albo niewydolnosc psychiczna w polaczniu z niedyspozycja umyslowa mozna wziac za "doswiadczenia wyzszej swiadomosci".
Oczywiscie nie generalizuje, stwierdzam tylko ze sporo tego tu, tam i owdzie w roznych miejscach, nawet nie u konkretnych osob. Niby wszystko dotyczy nas "w srodku" ale czy kazde humory mozna wytlumaczyc kryzysem duszy? Czy kazda depresje trzeba tlumaczyc karma? W koncu czy kazdy, ktoremu cos sie wydaje faktycznie ma rozwinieta swiadomosc?
Nie bluznie, po prostu sie zastanawiam. Osobiscie nie potrafie nakreslic granicy ale jestem niemal pewien, ze roznice musza byc. Czuje ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-08-16, 21:23:44 wysłana przez Magic »

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-13, 21:19:28 »
W sumie fizyka kwantowa nie uznaje nawet za bardzo materii bo jak sie pojdzie odpowiednio gleboko, to wszedzie jest energia, a materia stanowi tylko 0,01% otaczajacego nas wszechswiata ;) Moje rozwazanie bardziej dotyczy ewentualnosci wystapienia przypadkow anomalii psyche badanych przez psychologie mogacych wychodzic wiecej niz z jednego ludzkiego zycia. Np traumy nieuswiadomione bez racjonalnej przyczyny a w trakcie terapii wybijajace jakies starsze pochodzenie ;)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-13, 21:15:36 »
"ktos nam kiedys buchnal lopatke w piaskownicy a my tego sobie nie uswiadamiamy jako obciazenia" no można to wszystko ogarniać w zakresie psychologii, ale dochodzi sie w pewnym momencie do miejsc, gdzie osobowość nie jest w stanie wiecej zrobić, ponieważ zasada jest taka, że energia jest pierwotna nad materią (która też jest energią, ale bardzo gęstą)
Energie subtelniejsze mają wpływ na to co sie dzieje w niższych gęstościach.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-13, 21:03:50 »
Na tyle na ile miałam okazje pracować z ludzmi i ich problemami, to moje osobiste spostrzeżenie jest takie, że nie da sie uwolnić wszystkiego czystą psychologią, na ktorej sie nie znam :D :D Z tym, że jakby znając przestrzeń i rozwój jednostki, który jest na róznych etapach, to widać, że w danym życiu dusza nie podejmie więcej niż podejmie. Taki jest jej proces i tyle. I określona pomoc doraźna w zakresie psychologicznym, czy wypicie flaszeczki w zupełności wystarczy ;)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-13, 20:53:28 »
Zastanawiam sie czy psychologia i duchowosc nie wychodza z tego samego zrodla. W tlumaczeniu wychodzi na to samo ;) Podobienstw jest wiecej niz roznic. Nie znam sie tylko, wiec nie wiem czy psychologia obejmuje traumy z wiecej niz jednego zycia i czy w ogole inne sa przez nia obserwowalne, czy raczej z takimi, trzeba juz pojsc do "guru", ktory przeciez tez czesto terapeuta sam sie zwie ;)
To z kolei tworzy punkt wyjscia do szeroko pojetej duchowosci transcedentalnej i probuje przypisac psychologie do wiecej niz jednego ludzkiego istnienia ..... lub wskazuje tylko na jej ograniczony zakres kliniczny i tlamszenie przez tzw. naukowe stare stereotypy i archetypy.... czy (dla sceptykow) bardziej skloni sie do ukazania, ze wiekszosc tzw traum z cyklu "nie pamietam kiedy ale mam do przerobienia" biora sie stad, ze ktos nam kiedys buchnal lopatke w piaskownicy a my tego sobie nie uswiadamiamy jako obciazenia. Ale watpie w ta ostatnia wersje raczej ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-08-13, 20:59:23 wysłana przez Magic »

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-13, 20:50:51 »
ale o co tu chodzi? :) nie rozumiem ...

udowadniamy, że jest duchowość? czy jej nie ma? :)))

Mogę się odnieść do tego w swoim zakresie. Jak to moja psychologia z dotychczasowego życia, nie obejmuje sesji z Marcinem w obcym, ni cholery nie znanym nam języku ;) On pisał pare minut, a ryczałam jak bóbr, bo to był język z "mojego domu" cokolwiek to znaczy :)
Czułam ze jest mi to bardzo bliskie i moje, ale przecież na pewno nie z tego życia :) Język też nam było trudno okreslić :)


Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-13, 16:19:47 »
Niniejszym chcialbym zaczac luzny watek swobodnych wypowiedzi i skojarzen zwiazanych z porownaniem zawartym w temacie. Nie ukrywam, iz im wiecej poznaje i doswiadczam tym bardziej rozne interpretacje przezyc duchowych nawiazuja w moim przeswiadczeniu do dziedzin psychologii i odwrotnie. Wychodzac z zalozenia, ze samo "psyche" oznacza w Grece ducha, dusze swiadomosc jestem bardzo ciekawy waszych spostrzezen dotyczacych podobienstw miedzy typowymi i powszechnymi zagadnieniami psychologii akademickiej obecnych w codziennym zyciu a ich ekwiwalentow i rozwiniec w duchowosci.
Mamy terapie synchronizacji czakr, wewnetrznego dziecka, wypalania wezlow, traum dziecinstwa, karmy, przeznaczenia, wolnej woli, dojrzewania, zdobywania madrosci wewnetrznej, podrozy astralnych, doswiadczen smierci klinicznej, a takze empatii, pokrewienstwa dusz, autosugestii, afirmacji, wizualizacji, projekcji itd  itp. Dziedziny te przeplataja sie na zmiane, wykluczaja, zaprzeczaja sobie by za chwile ponownie wrocic do wspolnego zrodla. Wiele nieodgadnionych zagadnien z jednej z dziedzin znajduje swoje rozwiazanie w drugiej i odwrotnie. Podobne, czasem tozsame a jednak rozne i czasem przeciwne.
Czy macie jakies wlasne doswiadczenia, przemyslenia, ktore wobec tak postawionego polaczenia moglyby doprowadzic do polaczenia w pewnym momencie korzeni nie tylko z nazwy ale i z przekazu oraz nauk jakie zawieraja?