"Szczególne znaczenie w świecie arabskim ma obraz palmy(...)
Pozytywny wymiar palmy jest ściśle związany ze znaczeniami dotyczącymi symboliki zboża i jego rodzajów, zwłaszcza
motywu ziarna i kłosa. Podobnie jak w wypadku palmy, motyw ten występuje na godłach narodowych, emblematach i monetach. Symbolika zboża jest tożsama w dużym stopniu z kulturą zachodnią i odnosi się do takich pojęć jak dar życia, pomyślność, obfitość i urodzaj."
http://www.retoryka.edu.pl/files/far2_art7.pdf ludzie czasem wymyślają jakieś
abstrakcyjne definicje Boga prawdziwego , które oni sami tylko rozumieją : ) zwłaszcza gdy oderwane są od prze
Jawionego , a ten tyle uniwersalny co prosty symbol ziarna obecny w każdej kulturze i tradycjach duchowych ma nie tylko tą zaletę że jest namacalnym i powszechnym symbolem, ale w naturalny sposób sam w sobie (nie tylko z nadania) stanowi przejawioną ideę Początku , stwórczego Źródła , pierwotnej niezróżnicowanej energii, w dodatku symbol aktywny i żywy
można łatwo odwoływać się do Boga prawdziwego używając tego typu symboli i to poczucie nawiązania z Nim kontaktu nie jest złudne czy oderwane od przejawienia, jest zawarte w zamanifestowanych przez to źródło życiodajnych ziarnach, gdyż to energia Boga prawdziwego jako Stwórcy zawarta jest w takich ziarnach, co jest oczywiste i zrozumiałe nawet dla dzieci i można łatwo to zademonstrować,
gdy dotyczy to zboża czy jakichś tego typu jadalnych ziaren ma to też taką zaletę że można je po przetransformowaniu inkorporować i symbolicznie zjednoczyć się bóstwem, więc jest w tym zawarta idea zarówno nawiązania kontaktu z energią Boga, transformacji wewnętrznej jak i stania się świadomym jego ucieleśnieniem
gdy w taki prosty sposób intencja kontaktu z Bogiem idzie w parze z tym co jest dobroczynnym elementem takiego przejawienia ( jest ugruntowane w stworzeniu i przejawia się w nim) , jest wdzięczną bazą na której można dalej budować i z której można czerpać do woli : )
kontynuując temat korzystania z różnych wspierających pól i systemów tworzonych przez grupy ludzi , w tym rodowych, czy wchodzenia w jakieś rozwojowe zależności vel rozwijania się w oderwaniu od tego , to jak wiadomo dobre jest to co się u kogo sprawdza, ostatnio miałem wjazd na te pierwotne początkowe aspekty boskiej energii związane również z tworzeniem i transformacją materii czy też materializacją, znalazłem fajną mantrę którą zacząłem w tej intencji choć bez wygórowanych oczekiwań powtarzać sobie i tak po kilkunastu dniach przyśniła mi się ni to forma Boskiej Matki ale raczej skupisko materio-energii które na moich oczach przekształcało się w różne młode to znowu stare kobiety, ale głównie taki twórczy i żywy bezkształt, przekształcający się w dowolny sposób, no i Ona mi tam na koniec powiedziała... że potrzebuję mistrza , oj jak wtedy zapłakałem w tym śnie, o jak płakałem z żalu że nie znam takiego mistrza który mógłby mnie w to wprowadzić... i z tego wszystkiego się obudziłem...
więc niekoniecznie wszyscy wszystko mogą sami osiągnąć : ))