Kaja
Już wyjaśniam .
Otóż na kilkanaście godzin przed zawalenie wież WTC , zatelefonował
do mnie mój znajomy z NY ( obywatel USA , nie żaden Arab, muzułmanin )
i powiedział : oglądaj od ( podał termin ) wiadomości , bo będzie się
dzialo w NY .
Dodał jeszcze : jutro nie idę do pracy ( pracował w jednym z
wieżowców WTC ) , szef ( żaden Arab, muzułmanin ) mnie ostrzegł ( był
mężem siostry szefa ) .
Niestety nie podam narodowości szefa mojego znajomego .
Kaja - jak myślisz : czy Arabowie ostrzegliby niewiernych o tym ,
że chcą zniszczyć symbol NY wraz z niewiernymi ?
Przypuszczam ,że wątpię .
A gdy pisałem o tym w necie lub opowiadałem w towarzystwie ,
to reakcje były tego typu :
1 ) nie rozmawiałem z moim znajomym
2 ) a gdy moi dyskutanci łaskawie zgodzili się na to , że
jednak rozmawiałem , to kategorycznie stwierdzali ,że mój
znajomy nie powiedział tego co powiedział - czyli wiedzieli
lepiej ode mnie o czym rozmawiałem
Pozwolisz ,że nie skomentuję stanu umysłowego
osób z którymi dyskutawałem .
----
Powołujesz się na tych dobrych muzułmanów których znasz, ci którzy dokonali zamachów 11 września wśród sąsiadów też cieszyli się bardzo dobrą opinią.
Ponawiam pytanie : Jaką masz gwarancję , że ta powyższa wiadomość jest 100% prawdziwa ?
Jeżeli Arabowie dokonali tego zamachu , to dlaczego
ostrzegli o tym ?
Czy po to aby ten zamach miałby być nieudany ?
Pozdrawiam?