To ze ISIS przyznalo sie, to jakze by inaczej, bo oni na pewno chcieliby sobie przypisac wszystkie tego typu "zaslugi", zeby bylo widac jak sa silni i skuteczni.
Ten zamachowiec byl zwyklym czubkiem. Leczyl sie psychiatrycznie przed wyjazdem do Francji, tak przynajmniej twierdza jego rodzice. Bral narkotyki, pil i podobno nie chodzil do meczetu.
http://www.independent.co.uk/news/world/europe/nice-terror-attack-killer-mohamed-lahouaiej-bouhlel-sent-84000-to-family-in-tunisia-days-before-a7141221.htmlThe killer’s father, Monthir Bouhlel, claimed his son suffered from psychological problems and was sometimes unstable. “He had some difficult times, I took him to a psychiatrist, he took his treatments and he said he had a serious mental illness. “For four years, from 2002 to 2004 he had problems, he had a nervous breakdown. He would get very angry, and would break things for no reason, he was put on medication. But the one thing he did not get angry about was religion, he did not go to mosque, he drank.”
A tu artykul "zolnierz islamu bral narkotyki i umawial sie z mezczyznami i kobietami przez internet", oj tacy wsrod islamistow troche nie maja lekko:
http://www.telegraph.co.uk/news/2016/07/17/nice-terror-attack-police-vans-blocking-promenade-withdrawn-hour1/http://www.polskatimes.pl/fakty/swiat/a/mohamed-lahouaiej-bouhlel-terrorysta-z-nicei-pil-bil-zone-do-meczetu-nie-chodzil-video,10418060/Nie zebym czegos tu bronil, ale mysle, ze to jest wazny fakt skladajacy sie na portret zamachowca, ktory jak widac nie bardzo zyl w zgodzie z islamem, cpal i raz dziewczynka raz chlopaczek i mial problemy z glowa... Chyba ze to propaganda jest?
Tacy ludzie sie zdarzaja, bo ja nawet osobiscie jednego znalem. Kiedys mieszkalem w Holandii i normalnie pracowalem z chlopakiem, Holendrem, ktory potem pojechal z karabinami i pistoletami do centrum handlowego i strzelal, duzo ludzi ranil, ze 7 chyba zabil i siebie na koncu. Chyba nawet mi cos takiego mowil, ze cos takiego chcialby zrobic, ale ja go lekcewazylem i nie zwracalem uwagi, bo gadal jakies pierdoly od rzeczy, no krotko mowiac. Nawet sobie jaja z niego robilem, bo nosil pentagram i wolalem go satan satan. I nawet powiedzialbym, ze w miare przyjaznie sie zachowywal tak na codzien. No i potem sie okazalo, ze mial bogata kartoteke psychiatryczna, pobyty w szpitalu i proby samobojcze, ale jakos tam im nie przeszkadzalo to najwyrazniej, zeby mial pozwolenie na kilka sztuk broni, bo nalezal do jakiegos tam kolka strzeleckiego, stowarzyszenia, strzelal sobie sportowo. Co to za duchy zadne krwi mi to kazaly zrobic, to nie wiem. Ten z Nicei tez pewnie byl pod wplywem jakichs takich zdegenerowanych istot.
Bylo tez takie zdarzenie w Norwegii czy Szwecji, ktoryms z tych krajow, gdzie jakis tam strzelal jak do kaczek i tez cos kolo 100 zabil i nie byl wcale islamista. Podobno jednym z jego idoli byl krol Jan III Sobieski;) Sa tacy.