Leszek
Teraz , dla głębszego zrozumienia, trzeba zdefiniować, kim są "niewierne kobiety"?
Pod te definicvje nie podpadają ani chrześcijanki, ani Żydówki!
To zalerzy od stopnia popieprzenia u poszczególnego wyznawcy. Bo u jednych chrześcijanki i Żydówki podpadają pod kategorię "niewierne" u innych nie. W koranie może i pisze że jedne i drugie są wierne, ale co z tego. W Biblii też wiele pisze ale co ztego. Ludzie potrafią źle czynić mimo że ich święte księgi mówią co innego.
A myślisz że w tych wszystkich gwałtach popełnianych w ostatnim roku w Europie przez muzułmanów, to przed każdym gwałtem koleś się pytał: sory, jesteś chrześcijanką, ateistką czy Żydówką?
Nie, poprostu dookoła nie było ludzi, kobieta była bez hadżibu(nie muzułmanka), czyli można było zgwałcić. O nic się nie pytał.
Jak na moje wyczucie, to gwałty miały charakter szowinistyczny dwutorowy - etniczno-wyznaniowy, opierający się na prymitywnych stereotypach. Takie gwałty przecież przebiegają szybko więdz raczej muszą się odbywać dzięki stereotypom i uprzedzeniom, skrótom myślowym np. oho, idzie biała kobieta bez nakrycia, czyli niewierna, czyli można zgwałcić, to szybko do roboty puki ludzi nie ma. Oni raczej nie kombinują w stylu: hmm... może ona jest dobrą chrześcijanką, a może Żydówką, hmmm...
Pokaż mi chociaż jednego mułłę który przy wzywaniu do gwałcenia niewiernych kobiet zaznacza: Uwaga, uwaga! Tylko zaklinam was bracia moi, żebyście czasem nie pomylili niewiernych z chrześcijankami! Na Allaha, to bardzo ważne!
No pokaż
Mojim zdaniem, dla większości muzułmanów to faktycznymi wiernymi-chrześcijankami były by tylko kobiety takie
jakie były w Europie 100 lat temu i wcześniejA te co są teraz to dla 90% z nich to de facto niewierne. Ponieważ sposób wierzenia jaki oni mają to myśmy mieli 200 lat temu, 300, 400 itd. A oni patrzą takimi starymi kategoriami.