na początku świetny przykład zaprogramowania na jedynie słuszną prawdę w wydaniu jednego z wyznawców Allaha (esencja syndromu inkwizytora), a oprócz tego różne oblicza europejskiego islamu:
http://swiatowidz.pl/2010/10/jesli-nie-nawrocisz-sie-na-islam-to%E2%80%A6/i stamtąd o tym co też zaangażowani w ideologiczną walkę ludzie sobie wyobrażają (niedawno przeczytałem jak tu ponoć kogoś opluwam wyrażając swoje odmienne od niego opinie światopoglądowe, hehe, to jakby ten sam poziom i tendencja do tworzenia takich negatywnych wyobrażeń i nakręcania nimi siebie i innych, do tego typowa wybiórczość i wyolbrzymianie bzdur/poszlak, które bierze się za prawdę i na koniec wiara z tym związana):
"– Myślicie, że Amerykanie nas szanują? – zniżył głos imam spotkany w Prisztinie, stolicy Kosowa. Imam, oprócz tego, że jest imamem, pośredniczy również w handlu nieruchomościami. Razem ze
spiskowo-religijnymi prawdami wciska nam również reklamowe broszurki z ofertą i cennikiem – jeśli wpadło by nam kiedyś do głowy, a co, nabyć w Prisztinie jakieś mieszkanie.
– Amerykanie nas nie szanują, upokarzają nas. Kiedyś George Bush zaprosił naszego premiera na kolację. Wyobraźcie sobie – w ramadan! Czy takie upokorzenie mogło nas spotkać ze strony kogoś, kto nazywa się naszym przyjacielem? Nie!
– Może się pomylili – bąkam. – Może nie pomyśleli?
– Wierzy pan w przypadki? – Imam jeszcze bardziej ściszył głos. – Niech pan nie wierzy w przypadki."