Leszek
dorabiasz niestworzone historie do prostych rzeczy , facet doświadczył na własnej skórze totalitaryzmu i jego idee fixe stało się rozpiżdżanie tego w każdej postaci, przy tym znalazł się pod wpływem idei Poppera i taka to ma podstawę, więc wg Ciebie co jest bliższe rozwojowi duchowemu totalitaryzm czy społeczeństwo otwarte? co z tego jest utopijne? tylko społeczeństwo otwarte bo napotyka na przeciwstawne siły? a realne jest społeczeństwo Kim Dzon Una, bo się sprawdza i jest tam jednomyślność? nie wiem czemu nagle twierdzisz się że to co ma realne podstawy tworzy się i przejawia bez tarć , przecież to jest właśnie utopijne podejście, a gdy w tym jest zawarta negacja wyższych wartości i ich wpływu na świat to powstaje z tego jakaś afirmacja ograniczeń , czy w taki sposób dokonuje się Twój rozwój? a przypisujesz to popperystom i sorosistom którzy w toku kolejnych doświadczeń związanych z wywieraniem wpływu i tarć z tym związanych, uczą się na tym i na swoich błędach, a że daleko im do ideału i niekoniecznie jest to duchowe? no takie to jest,
zajmujemy się sferą społeczną, a nie naukami i działaniami świętych i ich duchowymi ścieżkami, które z tego punktu widzenia zawierały i zawierają jeszcze bardziej utopijne idee, co jakoś nie sprawia że ci mistrzowie obniżają standardy również nauk społecznych (ludzie to za nich robią w krótkim czasie i np. swoim fanatyzmem wypaczają ich sens), ale naprawdę nie możesz dostrzec w tych działaniach społecznych żadnych elementów i wartości duchowych, a jedynie prychasz na to i sprowadzasz do utopii i cynicznych manipulacji? co to ma być?
a czy to że nikt czegoś wcześniej nie osiągnął czegoś w wymiarze indywidualnym czy grupowym, oznacza że nie można tego zrobić? postępowe podejście jest trochę inne od zachowawczego, jedno i drugie ma swoją cenę która dla jednych jest zbyt duża, a dla drugich akceptowalna : D