Jaskier
te opisy i historie to nie to samo co osobiste doświadczenie, więc służą raczej pogłębianiu wiary, czy też są ciekawostkami albo miłymi duchowymi inspiracjami dla tych którzy dopuszczają (z różnych względów, np. osobistych doświadczeń) taką możliwość,
więc raczej tylko dla tych którzy w tym uczestniczyli było to bezpośrednie przełamanie ich sceptycyzmu (mogli sprawdzić czy nie ma w tym usypanym przez nich kwiatowym kopcu czegoś podejrzanego i byli przy tej przemianie), na pewno nie jest tym samym taki opis!
Wrzuciłem gościa wgoogle i mi wychodzi że to gwałciciel i morderca.
zawsze możesz sprawdzić osobiście, np. wybrać się do jego aszramu i spotkać mieszkające tam te zgwałcone przez niego dziewczyny (teraz pewnie kobiety) i dowiedzieć się jak to się stało, skoro ponoć je zgwałcił, że one mimo wszystko w jego aszramie zostały? : )
Mihał
Dlaczego zawsze są przez tych guru's materializowane pierdoły i to w dodatku niezbyt zdrowe.
a ilu takich guru znasz i o ilu materializacjach słyszałeś, czytałeś, albo byłeś ich świadkiem? : )
niedawno zaczytywałem się w książce wielbicielki Sai Baby która prowadziła ( i chyba dalej prowadzi) jego pierwsze centrum duchowe powstałe tuż po 2WS , taką niewielką świątynię w Madrasie,
oprócz wielu opisów cudów związanych z przełamywaniem tarapatów w jakie popadali (zgodnie z podejściem tych mistrzów że problemy w rd , są jak to przetapianie rudy w czyste złoto) opisywała też, że powstało to centrum/świątynia w okolicach miejsca spoczynku pewnego świętego, który tam wcześniej przebywał , a był mahasiddhą i jak ludzie o tym się dowiedzieli, to przynosili mu różne rzeczy np. odchody kozie i kurze, które on łaskawie zamieniał w złoto : D
Dark Angel
specyfika misji duchowych polega na angażowaniu w nie m. in. energii, zdolności i działań uczniów, opisywałem to szerzej wcześniej i nie chce mi się powtarzać, powiem tylko że mistrz który wszystko załatwia za swoich uczniów za życia (czy po śmierci) wychowałby sobie zgraję samolubnych adoratorów, a nie taki jest sens, więc głównie materializują uczniom to co jest korzystne dla ich rozwoju, np. taki Swami Premananda twierdził że najważniejsze z jego punktu widzenia w rd jest pokora i ścieranie ego na ścieżce jego uczniów , więc kreował/materializował im duże problemy i dramaty życiowe (w zgodzie z ich karmą), zwasze kiedy obserwował u nich przerost ego i dumy, a z tego co czytam to nie jest to żadnym wyjątkiem w postępowaniu mistrzów, ale raczej regułą : )
co do mistrza Swamiego Ramy i samej misji duchowej prowadzonej na zachodzie to podejrzewam że S. Rama też polegał w jej rozwoju na zaangażowaniu i pieniądzach dawanych przez tych, którym zależało na istnieniu tej misji i jej rozwoju? czy może nie? ; )
dla zainteresowanych rozwojem duchowym:
z punktu widzenia rd korzystnym jest wszystko to co zbliża do wyzwolenia, a niekoniecznie to co jest zbudowane na opozycji przyjemne/bolesne i im podobnych klimatach opartych na interesowności i egoistycznych celach i pragnieniach