Ciekawa sprawa z tym tematem,
Pamietam, ze jako dziecko fascynowal mnie ... kosmos. Np. budowalem roznego rodzaju piramidy i inne obiekty, i miedzy klocki wklejalem fragmenty z tasm szpulowych mojego ojca i nazywalem to jakims niezrozumialym dla wszystkich terminem. Duzo pozniej, juz w czasach doroslych, uswiadomilem sobie, ze niektore budowane przeze mnie budowle przypominaly buddyjskie stupy z tysiacami lin na ktorych zawieszone sa kolorowe husteczki, jak i inne budowle, ktore przypominaly te opisywane przez ludzi majacych wspomnienia z innych planet lub z czasow opisujacych panowanie Bogow na Ziemi.
Tez mialem przez wiele lat jazde na temat glebokiej starozytnosci, bogow, tamtych czasow.
Cos musi w tym byc i wydaje mi sie, ze mam cos wspolnego z tym tematem osobiscie....pamietam, ze przez jakis okres roku doslownie chodzilem jak zahipnotyzowany po tych lekturach, a po przeczytaniu jednej ksiazki bylem niemal pewien, ze zylem w tamtych czasach i bylem jednym z glwonych bohaterow w tej ksiazce. Po prostu zbyt duzo faktow pamietalem i wyczuwalem intuicyjnie
jakby, zeby to byl przypadek...