głosujmy na Kukiza 

To nie ma wiekszego sensu wlasnie dlatego, ze ludzie pokorju Pawla Kukiza, choc maja sporo racj i kilka mocnych argumentow, niepotrzebnie pchaja sie na sam szczyt wladzy. Polsce potrzebni sa dobrzy gospodarze na nizszych szczeblach - starostowie, prezydenci miast, ludzie ktorzy swoja osoba i postawa beda dbali o dobro przecietnego obywatela a nie oplywali w luksusy premiera badz prezydenta. To jest wlasnie nasza pieta achillesowa - ilekroc pojawi sie jakis kandydat rokujacy dobrze, wkrotce pochalnai go perspektywa zostania kims wiecej niz on sam prezentuje. I jesli Kukiz dostanie sie do Sejmu, a ma taka szanse, obawiam sie, ze nie zdziala za wiele. Poptarzmy na prezydenta miasta Slupska, Biedornia - on realnie wykorzystyje swoje mozliwosci i robi dla swojego miasta i okregu wiecej niz niejeden wysoko postawiony polityk.
Polacy ciagle ,,cierpia" na nieszczesny sydrom Sarmaty, czlowieka rwacego sie na niemozliwe, dazacego do posiadania jak najwiekszej ilosci przywilejow i pokonywania wszystkich przeciwnikow. A dzisiaj liczy sie wspolpraca. To musi wyjsc od spoleczenstwa, bo tylko wtedy ono moze wylonic godnych reprezentantow do wyzszych stanowisk i funkcji panstwowych. Dopoki tego nie ma, nie ma co nawet snic o zmianie na lepsze. Wystarczy popatrzec na wszystkie strajki - one przypominaja XVII rokosz! Nie ma tam w ogole solidarnosci, jakikolwiek uzyskany przywilej rodzi fale protestow i klotni miedzy protrestujacymi a tu trzeba zgodnych i dlugoterminowych dzialan o wspolne dobro! Bez pokonania tych mentalnych barier nie bedzie zmian a zeby one nastapily, ludzie musieliby nabrac wiekszej swiadomosci, tej historycznej rowniez. A z tym Polacy mocno kuleja, poziom wyksztalcenia jest dramatycznie niski, podobnie jak nasza klasa srednia - wlasciwie nie istnieje a tylko ona jest realnie w stanie wplynac na zmiane spolecznej mentalnosci.