Słuchaj - ci ludzie wybrali to, co chcieli czyli życie z dala od cywilizacji. Z konieczności jest to życie bez asfaltowych dróg, bez wypasionych chat czy innych bajerów. Ale wzamian oni mają tzw święty spokój bo wbrew wyobrażeniom polaków tajga zapewnia wszystko co do zycia potrzebne - jedzenie, opał, materiały konstrukcyjne. Ci ludzie pracują po 2 godziny na dzień a reszta czasu im upływa na czymkolwiek. Jak już powiedziałem ich sytuacja to raczej wybór niż wyrok
Zalezy. Mniejszosci narodowe w Rosji nigdy nie mialy lekko i nie wiem, czy mogli wybierac. raczej sklanialbym sie ku tezie, ze potomkowie tychze mniejszosci dzisiaj dokonali wybrou pomiedzy zyciem w tajdze a praca w duzym miescie ale watpie, aby wszyscy byli z tego wyboru szczesliwi. Sporo czytalem o wioskach, gdzie potomkowie plemion nomadycznych, ktorzy zostali na sile skolektywizowani, pija na umow i gdzie smiertelnosc wsrod ichnich populacji wynosi grubo ponad 50 procent! Mysle, ze te zdjecia pokazuja po prostu wioske, gdzie akurat ludzie nie dali sie temu ale to nie jest wyjatek potwierdzacy regule w Rosji.
Podsumowujac, jak bym to ujal tak: ok, Ci ludzie sa szczesliwi...bo nigdy nie mieli okazji zyc inaczej

. Ale to akurat nie dziwi mnie i mam nadzieje, ze nikt na sile tych ludzi do ,,cywilizacji" nie bedzie przekonywal. Bardzo chetnie wybralbym sie tam ale najpierw musi sie tam troche uspokoic i poprawic w sensie bezpieczenstwa.