Zastanawiam sie, czy za naszego zycia w Polsce cokolwiek sie zmieni....zewszad slychac tylko doniesienia o kolejnych aferach, wzrost gospodarczy chyba tylko na mapach ekonomistow, brak pracy lub praca slabo platna tudziez nie taka jaka chcielibysmy....kolejny znajomy zdecydowal sie emigrowac, choc nie ma tam nikogo znajomego.
Leszek, jak myslisz, ale tak powaznie, czy to sie zmieni w ogole czy Polacy sa skazani na ,,wymarcie"?