Autor Wątek: Gospodarka i ekonomia różnych krajów  (Przeczytany 91707 razy)

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 13:29:51 »
Pytanie jeszcze czy te kartki zawsze miały pokrycie w towarze.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 13:25:34 »
nie wiem co ty medżik pierniczysz - jakie pól kilo cukru na osobę ? w 1980 było 41,4 kilo na osobę, a obecnie jest to 41,8 kg rocznie na osobę. Mięsa ludzie jedzą tyle samo co kiedyś a to i tak tylko dzięki temu że faszerują go wodą z jakimiś wypełniaczami, bo gdyby nie one to by było gorzej

Mariusz :D
Zapominasz o okresie kartkowym w PRL :D
A na kartki to i buty nawet były wydzielone. I czekolada dla dzieci, papierosy  itp.
http://oszczedzanie.biz/wp-content/uploads/2013/12/Kartka_P3_11-83.jpeg

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 13:18:05 »
Myślisz, ze PRL-owskie statystyki są godne zaufania ?
Mi to mama moja mówiła, bo pytałem włąśnie pod tym kątem, mówiła, że było mało towaru, często było tak że miała na coś (podstawowego) ochote i nie było. To była jednak luźna rozmowa ogólna, nie sadze by bachnęła się i z 3 kilo na osobe na miesiac zrobiło się pół, no ale kto wie.
 Spytaj swoich rodziców i daj znać ; )
« Ostatnia zmiana: 2014-06-11, 13:21:28 wysłana przez medżik »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-06-11, 13:08:40 »
nie wiem co ty medżik pierniczysz - jakie pól kilo cukru na osobę ? w 1980 było 41,4 kilo na osobę, a obecnie jest to 41,8 kg rocznie na osobę. Mięsa ludzie jedzą tyle samo co kiedyś a to i tak tylko dzięki temu że faszerują go wodą z jakimiś wypełniaczami, bo gdyby nie one to by było gorzej

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 13:03:14 »
Gdyby ludzie żyli na takim poziomie jak w PRLu to tez by im kupa kasy zostawała nawet przy tych 1700zł

W sumie nie można powiedziec, że nie było zdrowiej, np pol kilo cukru na miesiac na osobe , czy mieso tylko raz w tygodniu sklepie ; ) Puste półki = brak przetworzonej żywności ; )

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-06-11, 12:59:57 »
a jeszcze sobie wkleję
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/jak-zmienilo-sie-zycie-w-polsce-w-ciagu-25-lat/3mpdg

po  artykule Onetu przemogłem się i zajrzałem
http://stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/oz_maly_rocznik_statystyczny_2012.pdf
Strony 640 i 641 najbardziej mnie rozśmieszyły, bo pokazują że dzisiaj ludzie jedzą mniej różnych rodzajów żywności niż za komuny, gdzie podobno na półkach tylko ocet i sznurek (do powieszenia się ) mozna było dostać.

A jeszcze śmieszniejsze jest to, że obecne wskaźniki bazują na średniej arytmetycznej(dzisiaj coś koło 4000 m/c_), która ma się nijak do mediany(mediana - dochody 50%+1szego w drabinie dochodów - dzisiaj chyba koło 1700 pln mc), podczas gdy za PRL były to wartości zbliżone. A to oznacza, że medianowiec dzisiaj wżera jeszcze mniej.

I jeszcze można dodać, że komuna do dzisiaj czyli do 2014 roku poczyniłaby duże postępy w technice produkcji żywności. A to jest ważne bo punktem odniesienia nie powinna być tamta gospodarka sprzed 30 lat tylko taka gospodarka PRL jaka by była dzisiaj. Na przykład zboża uprawia się dzisiaj łatwiej  bo stosuje się nowoczesne technologie - kombajny zbożowe, wydajne traktory, nowe odmiany, opryski itp itd. Dzięki temu ceny są niższe i to nie tylko zbóż ale i całej resztu żywności bo jest ona od ceny zbóż zależna.

A to i tak nie wszystkie koszty. Bo jak tu porównywać system, który budował po 300 tysięcy domów rocznie z systemem obecnym, który buduje 120 tysięcy (przy znacznie nowocześniejszej technologii). Jak się buduje mniej to znaczy, że więcej zostaje na kaszankę. To samo dotyczy budowania całej infrastruktury.

Generalnie sprywatyzowanie większości przedsiębiorstw  w kraju nie spowodowało, jakiegoś istotnego postępu w dochodach. Dalsza prywatyzacja też nic nie da. Więc jeśli państwo pozbędzie się dróg, szkół i całej resztu to wzbogacić się może wąska grupa kolesi a nie naród polski
« Ostatnia zmiana: 2014-06-11, 13:04:09 wysłana przez Mariusz »

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 12:53:08 »
Cytuj
A odnośnie dużych strategicznych firm jak linie lotnicze ,koleje ,stocznie ,kopalnie ,zbrojeniówka to bym chronił i dotował przez jakiś czas aż były by konkurencyjne na światowych rynkach .U nas to popadało bo zagranicznym koncernom zależało na pozbyciu się konkurencji ,dlatego nam ZAKAZANO dotować (UE) gdy sama dotowała swoje.Kraj powinien mieć swój przemysł ,stoczniowy,zbrojeniowy,energetyczny i transportowy i to powinno być PAŃSTWOWE z max 30 % kapitału zagranicznego.

to już nie te czasy moim zdaniem
po co nam państwowe komercyjne linie lotnicze ?
po co dotowac kopalnie, koleje i stocznie , które nie radzą sobie na rynku, mimo że mają infrastrukturę
pendolino bambolino, drimlajnery i stadiony ; )
niech sobie nawet będą państwowe , byle na siebie zarabiało i zyski przynosiło , powiększając ogolną prosperite, niestety jak jest każdy widzi

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-06-11, 12:49:50 »
Mariusz
My żyjemy w państwie socjalistycznym !Nawet nasi rządzacy sami nazywają się socjaldemokratami.
Teraz zobacz :
-nie ma zasiłków dla bezrobotnych ,socjalu ...nie potrzeba urzędników
-nie ma podatków ...nie potrzeba urzedów skarbowych ,nie potrzeba urzędników
-co do jedzenia to na dzień dzisiejszy banda urzędników unijnych wciska nam na siłę zarcie GMO i naszpikowane chemią.
-oszukiwanie i kręcenie to jest dlatego ,ze firmy lawirują na granicy bankructwa (dzięki ogromnym podatkom i ubezpieczeniom ),nie chcą upadać bo to utrzymanie ich i ich rodzin więc jeśli ktoś ich oszukał ,nie zapłacił to oni robią to innym i tak się to toczy.Nie ma podatków ,nie ma bandy urzędników nierobów na utrzymaniu ,bandy bezrobotnych pijaczków na zasiłkach jest lżej i nie ma problemów z płynnością .Problem sam się rozwiązuje.
Nie mam racji?

jak nie wydasz tych pieniędzy na socjal to wydasz je na całe watahy uzbrojonych komandosów które będą cię bronić przed desperatami gotowymi kraść i zabijac żeby znaleźć coś do jedzenia. W USA jest ogromna przestępczość a gdyby nie food stapms czyli bony żywnościowe tam by była wojna domowa. I to w jednym z najbogatszych krajów na świecie.A co z by było w tych biedniejszych?
Poza tym to socjalizm nie polega na dawaniu bonów żywnościowych ani na dawniu zasiłków socjalnych. Socjalizm polega na dawniu pracy i płacy będącej ekwiwalentem wartości tej pracy. Na co pracownik przeznaczy płacę 0 wino czy samochód - to juz jego sprawa. Dawanie bonów i zasiłków to jest nędzna namiastka socjalizmu, który coś tam próbuje wyskomleć w gospodarce z grubsza rządzonej przez kapitalistów


Jesli chodzi  o żarcie GMO i naszpikowane chemią to jest to wymysł korporacji kapitalistycznych dążących do maksymalizacji zysków. Chemia w żarciu mająca przedłużyć trwałość to też problem kapitalizmu juz o tym piosałem ale wy nie czytacie

"Żywność w kapitaliźmie oczywiście musi konkurować, czyli .... leżeć na półkach miesiącami obok siebie i czekać na uwagę kupującego. Ale żeby tyle poleżała to trzeba ją nafaszerować konserwantami. I najlepiej dodać substancji wzmacniających zapach i smak, bo wtedy klient chętniej będzie to wżerał. A jeszczej lepiej nasypać cukru ile wlezie. Klient się uzależni i będzie git. W socjalizmie działa to inaczej. Na półkach w sklepiej jest żywność pochodząca od najbliższych producentów i zwykle tylko tyle ile trzeba, jeden rodzaj w danym asortymencie (np jeden rodzaj żytniego chleba). Wtedy nie musi ona długo leżeć na pólce aż zostanie sprzedana. Nie trzeba więc do niej nic dodawać."


Mógłbym tutaj długo bronić moich tez ale trzeba by długo pisać a mi się nie chce :-)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 12:38:17 »
A odnośnie dużych strategicznych firm jak linie lotnicze ,koleje ,stocznie ,kopalnie ,zbrojeniówka to bym chronił i dotował przez jakiś czas aż były by konkurencyjne na światowych rynkach .U nas to popadało bo zagranicznym koncernom zależało na pozbyciu się konkurencji ,dlatego nam ZAKAZANO dotować (UE) gdy sama dotowała swoje.Kraj powinien mieć swój przemysł ,stoczniowy,zbrojeniowy,energetyczny i transportowy i to powinno być PAŃSTWOWE z max 30 % kapitału zagranicznego.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 12:23:09 »
Cytuj
nie chce, żeby wyszło, że jestem socjalistą. Ja po prostu uważam, że pierdzielenie o podatkach
i skłądkach ubezpieczeniowych to tematy zastępcze. Takie ględzenie wynika z niezrozumienia ekonomii.
Ekonomia to nie jest walka na niskie podatki i niskie koszty pracy. Ekonomia to wojna na patenty, 
silna markę i sprawne zarządzanie. Kto je posiada ten wygrywa.

No ok, tylko kto ma posiadać tą marke, patenty, państwo czy ludzie ? 
To jest kapitalizm, rynek i chęć zysku, więc nie wiem jak się am do rządzenia państwem.
W państwie chodzi o to pierwsze - minimalizacje kosztów, bo te koszty ponoszą obywatele
Jaką marke ma niby mieć państwo ?
Ma ratowac plajtujące 'narodowe' linie lotnicze (!!!), które nie poradziły sobie na rynku, za pieniądze podatnikow, którzy latają tanimi obcymi liniami ?
Marke chyba zachowali- to im się udało , ale co z tego
jaką marke w biznesie ma USA ?
taką jak mają firmy posiadane przez ich obywateli

świetny post ontoja,
wydaje mi się że socjal na zachodzie (gdzie sprawia wrażenie, że "się sprawdza") , powstał stad, że tam nie opłaca się nie pracowac, więc to nie problem dac troche tym 3-4% "pokrzywdzonym przez los" choćby po to, żeby nie musiec patrzec na ich nędze i zmienić krajobraz, to są kraje którzy ściągali pracowników z innych, gdzie każdy kto chciał miał prace , a nawet nie chcieli wykonywac niektórych prac
my chcemy ten sam model, uważamy za normalny, tylko że nie mamy z czego nalewac, menatlność ta ładnie tez komponuje się ze spuścizną PRL-u

« Ostatnia zmiana: 2014-06-11, 12:30:05 wysłana przez medżik »

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 12:14:25 »
Cały socjalizm bazuje na lęku .Leku ,że sobie nie dam rady więc ktoś musi mi pomóc .fajnie mieć darmowe ,szkoły ,fajnie mieć emeryturę ,zasiłek tylko ,że za to trzeba samemu zapłacić! Nie ma nic za darmo .Koniec końców i tak za to płacimy w podatkach a dodatkowo płacimy coraz większej bandzie urzedników którzy to wszystko muszą obsłużyć . Na domiar złego zasilamy ogrom pijaczków ,którym wystarczy mieć na wino na co socjal im wystarczy więc im się nie chce robić nic.
A na sam koniec jeszcze zasilamy bandę  cwaniaków ,którzy z tych pieniędzy naszych sobie potrafią ukraść bo mają do nich dostęp ,potrafią też je zmarnować kupując limuzyny do urzędów ,budując ZUS-owskie pałace ,kupując drzewka za 10 000 sztuka bo ich stac ,bo mają .Tą bandę trzeba pogonić to może wróci ta cała zarobkowa emigracja do kraju ,bo wyjechała z biedy w kraju .Coraz mniej ludzi ,którzy sa w stanie tą budżetówkę utrzymać a ona mimo to sie rozrasta .Jeśli tak dalej pójdzie to zostaną oni sami i kto ich wyżywi?? To  wszystko padnie prędzej czy później .
Coś co jest zbudowane na lęku prowadzi tylko do materializacji tego leku .Boimy się biedy i że sami sobie rady nie damy i w końcu do takiej sytuacji doprowadzamy .Prawo tworzą urzędnicy ,budżetówka więc oni sami będą się kurczowo trzymać tego systemu aż się wszystko zawali i zaczną zwalniać nawet urzędników .

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 12:01:34 »
Ontoja

na PRlu było ich 4 razy mniej niż obecnie więc to nie jest tak, że biurokracja jest dziełem socjalizmu. Biurokracja to jeden z kosztów obsługi obecnego systemu który jest miksturą kapitalizmu socjalizmu i oligarchii. Co to znaczy "jeden z kosztów obsługi" ? To znaczy, że obecny system produkuje problemy jakich nie produkował PRL/socjalizm i z tymi problemami walczy właśnie biurokracja. Jakie to problemy? Ano
- przedsiębiorcy dodający nie wiadomo czego do żywności co skutkuje koniecznością częstych kontroli ze strony różnych panstwowych inspeckcji, konieczności istnienia większej ilości przepisów i prawników je interpretujących
- przedsiębiorcy nadużywający pozycji w stosunku do zatrudnionych pracowników - koniczność inspekcji pracy i jak wyżej - prawo plus prawnicy
- bezrobocie - to konieczność kombinowania jak tu ludziom pomóc się utrzymać przy życiu czyli zasiłki, prawo, prawnicy
- najrozmaitsze inne przekręty wymyślane przez przedsiębiorców walczących o kasę, oszukiwanie kontrahentów, klientów
- ogroma ilość podmiotów prawnych (firm) i ciągłe ich upadanie, tworzenie skutkuje zwiększoną ilością problemów dla służb takich jak Urzędy Skarbowe i ZUS. Dldatkowo firmy zalegają z zapłatą danin publinych lub ich unikają co też zwiększa ilość tworzonych prze US i ZUS dokumentów a przeciez każdy musi mieć podstawy prawne (a więc znowy przepisy prawa i prawnicy)
- można by tego wyliczać nie wiem ile - generalnie sproro tej biurokracji istnienie dlatego, że kapitalizm to taki burdel, w  którym ktoś musi ustalać reguły i ich pilnować

Mariusz
My żyjemy w państwie socjalistycznym !Nawet nasi rządzacy sami nazywają się socjaldemokratami.
Teraz zobacz :
-nie ma zasiłków dla bezrobotnych ,socjalu ...nie potrzeba urzędników
-nie ma podatków ...nie potrzeba urzedów skarbowych ,nie potrzeba urzędników
-co do jedzenia to na dzień dzisiejszy banda urzędników unijnych wciska nam na siłę zarcie GMO i naszpikowane chemią.
-oszukiwanie i kręcenie to jest dlatego ,ze firmy lawirują na granicy bankructwa (dzięki ogromnym podatkom i ubezpieczeniom ),nie chcą upadać bo to utrzymanie ich i ich rodzin więc jeśli ktoś ich oszukał ,nie zapłacił to oni robią to innym i tak się to toczy.Nie ma podatków ,nie ma bandy urzędników nierobów na utrzymaniu ,bandy bezrobotnych pijaczków na zasiłkach jest lżej i nie ma problemów z płynnością .Problem sam się rozwiązuje.
Nie mam racji?

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 11:46:44 »
Co do szkolnictwa .

To marnowane są pieniądze .Jeśli człowiek ma za studia zapłacić to się zastanowi kilka razy czy warto czy się opłaca .Znikły by kierunki ,które obciążają podatnika a produkują bezrobotnych i są przeczekalnią dla ludzi ,którzy nie wiedzą co ze swoim życiem zrobić .

To samo szkoły średnie ,bo one już są właściwie zawodowe ,po co nam tylu studentów .Żeby pracować w ubezpieczeniach ,urzędach ,sklepach(gdzie pracuje większość) itp. itd nie ma potrzeby kończyć studiów strata czasu i pieniędzy podatników.

Te uwolnione pieniądze z podatków ,ubezpieczeń które by ludzi nie obciążały pozwoliły by temu krajowi rozkwitnąć ,powstały by setki tysięcy nowych firm.ludzi by było stać nawet na najlepsze szkoły dla swoich dzieci. Dziś stać na życie ludzi z budżetówki i wyjątkom którzy mają naprawdę dużą siłę przebicia.


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-06-11, 11:43:01 »

" POza tym jego celem nie jest zarobić jak najwięcej kasy a tylko leczyć ludzi"


W teorii ! Bo tak naprawdę to chodzi o zarabianie kasy zarówno lekarzom , zarządającym i koncernom farmaceutycznym ,które maja łatwość korumpowania lekarzy i urzedników .
Lekarzowi opłaca się np.zrobić operacje bo za nią dajmy na to 8 000 niż zalecić jakieś zabiegi manualne (bo czesto by wystarczyły) bo to kosztuje duzo mniej i nagminnie tak robią mając w nosie czyjeś zdrowie.Może w innym systemie by tez tak robili ale myśle ,że z czasem wolny rynek by to zweryfikował bo drogą pantoflową informacja szybko idzie

ok ale zwróć uwagę, że "koncerny farmaceutyczne, które korumpują lekarzy" to nie socjalizm tylko oligarchia. W socjalizmie nie ma konfliktów interesów więc nie ma powodów żeby kłamać na temat rzeczywistych właściwości(ceny i skuteczności) różnych rodzajów terapii. Jesli jakieś efektywne terapie nie sa wdrażane to zwykle z powodów światopoglądowych a nie z powodów finansowych. Na przykłąd PRL był skrajnie ateistyczny na polecenie ZSRR  co skutkowało brakiem badań w dziedzinie bioenergoterapii. Gdyby nie ten ateizm i gdyby nie katolicyzm nie byłoby przeszkód w takich badaniach

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-06-11, 11:38:42 »
Ontoja

na PRlu było ich 4 razy mniej niż obecnie więc to nie jest tak, że biurokracja jest dziełem socjalizmu. Biurokracja to jeden z kosztów obsługi obecnego systemu który jest miksturą kapitalizmu socjalizmu i oligarchii. Co to znaczy "jeden z kosztów obsługi" ? To znaczy, że obecny system produkuje problemy jakich nie produkował PRL/socjalizm i z tymi problemami walczy właśnie biurokracja. Jakie to problemy? Ano
- przedsiębiorcy dodający nie wiadomo czego do żywności co skutkuje koniecznością częstych kontroli ze strony różnych panstwowych inspeckcji, konieczności istnienia większej ilości przepisów i prawników je interpretujących
- przedsiębiorcy nadużywający pozycji w stosunku do zatrudnionych pracowników - koniczność inspekcji pracy i jak wyżej - prawo plus prawnicy
- bezrobocie - to konieczność kombinowania jak tu ludziom pomóc się utrzymać przy życiu czyli zasiłki, prawo, prawnicy
- najrozmaitsze inne przekręty wymyślane przez przedsiębiorców walczących o kasę, oszukiwanie kontrahentów, klientów
- ogroma ilość podmiotów prawnych (firm) i ciągłe ich upadanie, tworzenie skutkuje zwiększoną ilością problemów dla służb takich jak Urzędy Skarbowe i ZUS. Dldatkowo firmy zalegają z zapłatą danin publinych lub ich unikają co też zwiększa ilość tworzonych prze US i ZUS dokumentów a przeciez każdy musi mieć podstawy prawne (a więc znowy przepisy prawa i prawnicy)
- można by tego wyliczać nie wiem ile - generalnie sproro tej biurokracji istnienie dlatego, że kapitalizm to taki burdel, w  którym ktoś musi ustalać reguły i ich pilnować