No, to czas zająć się poważnymi sprawami duchowymi i dać sobie w żyłę. Właściwie, to nie sobie, tylko komuś. I zasadniczo nie w żyłę, ale na żyłę - taką promieniującą pod domem. Odwiedziłem właśnie kogoś, kto od lat mieszka na najbardziej promieniującej żyle, jaką w życiu widziałem. Promieniowanie było tak silne, że po godzinie musiałem wyjść z tego domu, bo zaczęły mną telepać dreszcze.
Koleś, który zasadniczo na tym ma łóżko, jest ciężko chory. Daję mu 50% szansy na to, że będzie żył. Właśnie wrócił od lekarzy, którzy za żadne skarby nie mogą znaleść przyczyny problemu - no i nic dziwnego. Chciałbym mu jakoś pomóć. Ciekawostka - jego żona która śpi na tej samej żyle i tym samym łóżku nie ma żadnych problemów. Zastanawiające?...
Znacie jakieś uniwersalne odpromienniki, które można by tam zainstalować? Jakoś mało pracowałem (i miałem prawie żadną styczność) z tym tematem i niezbyt orientuję się co wypadało by kupić.