Autor Wątek: Trzeźwość i przytomność  (Przeczytany 2669 razy)

Bonkers

  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-12-29, 18:25:39 »
Pracuję z afirmacją: „Mi Bonkersowi już teraz doskonale żyję się na trzeźwo i przytomnie”.

Zauważyłem dwie rzeczy przy pracy z tą afirmacją. Faktycznie, (tak jak Leszek pisał w swoim artykule), stan trzeźwości i przytomności jest dla mnie odmiennym stanem świadomości ;) ) Zaczynam się przyzwyczajać, że trzeźwość i przytomność może być przyjemna i nie nudna ! Normalnie szok :O Dostrzegłem jeszcze jedną rzecz i o nią właśnie chce Was zapytać. Wydaję mi się, że czym bardziej robię się trzeźwy i przytomny tym bardziej czuję się bezpieczny ( to jest normalnie dla mnie drugi szok, bo zawsze używałem nieprzytomności do odcięcia się od lęku i negatywnych emocji – myślałem, że to mi zagwarantuje bezpieczeństwo ;) ) , tym bardziej schodzą mi emocje, tak jakbym przestawał się nakręcać swoimi jazdami emocjonalnymi i jakby te emocje ogólnie znikały.

Czy trzeźwość i przytomność faktycznie tak wpływa, że lęki i emocje mogą tak puszczać, jakby same się rozwiązywać ?

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-07, 22:18:18 »
Tego tematu tu nie ma, a był na starym forum, lubiałem poczytać i myślę że tu jakby była dyskusja to chętnie bym zaglądał.

Od siebie na początek powiem tyle, że ja przytomnieję warstwowo, jestem w stanie więcej oprzytomnieć dopiero wtedy kiedy popuszczam schowane w serduchu i innych czakrach ściski. Jak popracuję nad dolnymi czakrami i potem zaczynam pisać afki na przytomność to są bardzo skuteczne.

A już tak mniej merytorycznie a bardziej wyznaniowo - kilka lat temu jak trafiem na cud i zacząłem czytać artykuły Leszka, uwierzyłem w to że to wszystko może mi pomóc właśnie dlatego że Leszkowa szkoła uwzględnia odstawienie używek i trzeźwienie i przytomnienie:) Choć na początku w ogóle nie potrafiłem zrozumieć na czym polega trzeźwość i przytomność i początki były takie że afirmując próbowałem używać manipulacyjnej mocy umysłu żeby wydobyć z niego przytomność bez oczyszczania czegokolwiek:)) to jednak rok z rokiem czuję że to idzie do przodu i że warto.
« Ostatnia zmiana: 2012-12-07, 22:21:12 wysłana przez Sebastian »