Autor Wątek: opętanie itd  (Przeczytany 2971 razy)

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 21:41:56 »
Witek
Też te różnice podobnie odbieram, że jest to innymi definicjami badane. Tutaj np. Pani Ania definiuje co nazywa wpływem astralnym;
"Wpływem astralnym nazwałam energię, która przypływa do duszy z podświadomości, z obszaru jej wspomnień karmicznych. Oczywiście chodzi mi tę część duszy, która inkarnuje, bo to w zakresie tej części duszy wykonywane jest badanie (BNOWA), które określa, na ile jest ona otwarta na wpływ ze swojej pamięci karmicznej."
I tutaj fragment ze strony Pani Ani na temat analizy wpływów astralnych;
"To pełna i główna analiza, która pokazuje, w jakim stanie energetycznym znajduje się cząstka duszy, która inkarnuje w ciele. W dużej mierze, analiza ta odnosi się do ciała astralnego, jego obciążeń i wpływu z obszarów, gdzie w jej pamięci zalega nieuzdrowiona pamięć przeszłych zdarzeń."

Zdaje się że taką wielopoziomową analizą u Pani Ani jest analiza BP - NWA badanie podstawowe na obecność wpływów astralnych i tutaj między innymi (bo jest tam wymienionych kilka płaszczyzn badania) w pierwszej kolejności najpierw badana jest przestrzeń zewnętrzna na obecność wpływu innych energii, tutaj fragment opisu;
"W analizie BP-NWA, duchy przypadkowe i ich obecność, stwierdzana jest w pierwszej kolejności. To ważne w badaniu, by wykluczyć obecność tych energii bowiem, każdy, nawet najmniejszy wpływ od nich i obecność, może przekształcić się z czasem w coś więcej, nawet do postaci opętania. Najlepiej, jeśli duchów nie ma w przestrzeni zewnętrznej, badanej osoby, bo to poważne obciążenie dla danej duszy.

W przypadku stwierdzenia ich obecności, nie należy się zbytnio martwić, jeśli wpływ od duchów nie przekracza 10%. Stopnień zagrożenia rośnie wraz ze zwiększającym się procentem negatywnego obciążenia. W przypadku stwierdzenia wpływu, przekraczającego 50%, jest to kwalifikowane, jako opętanie. W takim wypadku odprowadzanie ducha(ew. duchów, jeśli stwierdza się większą ich ilość) staje się koniecznością i podstawą do przeprowadzenia późniejszego, ewentualnego oczyszczania." - czyli to dotyczy tego samego co u Ciebie w analizie ARD jest badana obecność zewnętrznych wpływów astralnych. Różnice można dostrzec natomiast w tym że w opisie analizy Pani Ani dopuszcza Ona niewielki stopień zagrożenia przy wpływie nie przekraczającym 10% ale też podkreśla że najlepiej jak nie ma żadnych wpływów innych energii/duchów

Natomiast to co u Muszki zostało nakreślone w tym fragmencie analizy;
"Wpływ z pamieci poprzednich wcieleń(wpływ astralny ma Pani na poziomie 43%, co oznacza, ze go pani czyms sztucznie rozbudziła. Nie jest pani opętana, ale zdążyła Pani sobie stworzyć dość spory obszar własnych wyobrażeń, bytujący i  wręcz doskonalale się w pani energii donajdujący, który Pani regularnie zasila"  mówi o wyobrażeniach, wzorcach itp. z poprzednich wcieleń, które uaktywniły się na ten moment z podświadomości czyli w rozumieniu tej definicji;
"Wpływem astralnym nazwałam energię, która przypływa do duszy z podświadomości, z obszaru jej wspomnień karmicznych. Oczywiście chodzi mi tę część duszy, która inkarnuje, bo to w zakresie tej części duszy wykonywane jest badanie (BNOWA), które określa, na ile jest ona otwarta na wpływ ze swojej pamięci karmicznej."

Te wzorce destrukcji/autodestrukcji to wygląda na to że inaczej procentowo są określane/definiowane.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-11-21, 19:03:41 »
Zgadza się z procentami, zresztą zdaje się że Anna Atras pisze gdzieś że co innego bada.

Wpływy astralne w ARD (albo które ja np. sprawdzam) tyczą się zewnętrznych wpływów astralnych. Normą jest tu ~0%. Jeśli chodzi o wzorce destr./autodestr. to też chyba inaczej, bo tyczy się to mniej więcej tego, ile % działań jest powodowanym destrukcją/autodestrukcją. Przy 42% oznaczałoby to że prawie co drugie działanie jest tym powodowane (to jest się już solidnym klientem psychiatryka). Czyli innymi definicjami jest to badane

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 18:35:21 »
Muszka
Mi kilka rzeczy przychodzi na myśl. Z tego co zaobserwowałam, to wydaje mi się, że Pani Ania chyba stosuje trochę inną formę określania procentowego niektórych obciążeń niż niektóre osoby np. tutaj z forum. Pamiętam iż czasami były na forum rozmowy na temat wartości procentowych niektórych obciążeń stosowanych przez różne osoby zajmujące się takimi badaniami. Dlatego też najlepiej się dopytać o jakieś niezrozumiałe do końca elementy analizy osoby, która ją wykonuje, bo innym osobom możliwe że trudno jest odnieść się do wyników różnych analiz.

Gdy przeczytałam opis Twojej analizy nasunęły mi się pewne przemyślenia...Wydaje się  że ten aspekt, cytuję;
"Wpływ z pamieci poprzednich wcieleń(wpływ astralny ma Pani na poziomie 43%, co oznacza, ze go pani czyms sztucznie rozbudziła. Nie jest pani opętana, ale zdążyła Pani sobie stworzyć dość spory obszar własnych wyobrażeń, bytujący i  wręcz doskonalale się w pani energii donajdujący, który Pani regularnie zasila"  -  możliwe że może być w kontekście tej analizy http://www.annaatras.com/#  - Zauważyłam, że te artykuły się nie "linkują" ;) więc piszę jak dojść do tego, który miałam na uwadze - w  prawym górnym rogu w dziale oczyszczanie klikasz na "opisy analiz" i dalej trzeba kliknąć na "wpływ astralny"

Szczególnie ważny wydaje się być ten fragment powyższego opisu analizy w odniesieniu do tego co zawiera fragment Twojej analizy, który powyżej zacytowałam;
"Każda dusza inkarnująca, podlega wpływowi astralnemu. Nie ma od tego ucieczki, bowiem, jeśli ktoś ma obciążenia karmiczne, musi inkarnować, a jeśli musi inkarnować, to jednym z zadań planu karmicznego duszy jest to, aby pracowała również i z tymi zadaniami, których nie wykonała w poprzednich wcieleniach.
Wpływ astralny zmienia się w każdej chwili i dostosowuje się do tego, co w danym momencie przeżywamy i doświadczamy w życiu. Gdy jest niski, ma się wrażenie, że panuje się nad życiem i sobą. Gdy jest wysoki, zaczynamy doświadczać dziwnych sytuacji i odczuć emocjonalnych."
To są moje rozważania/przemyślenia, którymi się z Tobą dzielę. Jednak aby mieć pewność czy o to właśnie dokładnie chodzi w tym fragmencie Twojej analizy, to by jeszcze trzeba było dopytać Panią Anię. Sama też możesz sobie poczytać ten opis z linka i zobacz jakie będziesz miała także własne odczucia, przemyślenia.

Możliwe, że przy sporej nerwicy o której pisałaś wyciągnęłaś na wierzch na samym początku przez stosowanie kilku technik jednocześnie zbyt dużo treści z podświadomości i teraz pojawia się złe samopoczucie, obciążenie systemu energetycznego i zwiększone odczuwanie objawów nerwicy i różnych lęków. O tym także może być mowa w tym fragmencie;
"Wpływ z pamieci poprzednich wcieleń(wpływ astralny ma Pani na poziomie 43%, co oznacza, ze go pani czyms sztucznie rozbudziła. Nie jest pani opętana, ale zdążyła Pani sobie stworzyć dość spory obszar własnych wyobrażeń"
Przy sporej nerwicy dobrze jest przez dosyć długi czas wyciszać układ nerwowy poprzez naturalne metody i stopniowo, spokojnie wchodzić w prace z podświadomością. Czasami na początku może być dosyć oporne i trudne przechodzenie przez afirmacje zwiazane z poczuciem bezpieczeństa. Zbyt dużo lęków może wychodzić na wierzch jednocześnie. Dlatego dobrze jest zaczynać od najprostszej afirmacji w tym temacie i potem stopniowo pracować z tym co będzie wychodziło ale spokojnie i nie ze wszystkim naraz tylko pojedynczo, bo może ponownie wyjść zbyt dużo wzorców jednocześnie i ciężej to będzie wtedy ogarnąć przy nerwicy lękowej plus konfiguracji wzorców destruk./autodest. i dda.

A tutaj w tym opisie analizy jest trochę odniesień do określenia "pęknięcia aury"
http://www.annaatras.com/#  - w prawym górnym rogu w dziale oczyszczanie klikasz "analiza BP - NWA"

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-21, 10:20:28 »
Muszka ja takie wstrzasy odbieram jak chrzest ha ha....prawda jest, ze jakbys tego nie udzwignela, to Bog by Ci nie pozwolil na ta probe (bo modlisz sie do niego i jestes blisko).
Patrzac na moje doswiadczenia powtarzam sobie, ze to szansa teraz w tym wcieleniu pozbyc sie balastu. Tlumacze mojej mamie, ze to wielki dar od Boga, bo nie wiesz co sie dzialo wczesniej, ale masz szanse to zmienic teraz na trzezwo, a ze jest ciezko? jest kazdemu...obojetnie gdzie jest, jedni sa dalej ale walcza dalej. Ta droga zdaje sie nie miec konca...ale zycie jest po to aby nie brac go tak doslownie i napewno dojdziesz do przekonania....przeszlosc byla, minela, wybaczam sobie i chce wreszcie zyc lepiej.....i slonce wyjdzie i ogarnie Cie niesamowita radosc i milosc i poczujesz ta nagrode za twoje trudy i poczujesz " ta roznice" w twoim nowym lepszym zyciu. I wdziecznosc do Boga, ze jest i ze ty jestej....po prostu pozwol mu dzialac..." moge spoczac - Bog czuwa" ;)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 10:05:13 »
Dziękuję za miłe słowa. NIe wiem co się może stać a co nie, nie chce siać czarnowidztwa - nie bede tego paskudztwa podtrzymywać. Czasami się tylko zastanawiam ,że jak na moje krótkie życie już tak wielu trudnych rzeczy doświadczyłam ciekawa jestem jak to będzie dalej a mam nadzieję na coraz to lepsze doświadczenia bo szczerze powiedziawszy mam już dosyć cierpienia. Zostaje mi na razie modlitwa i afirmacje i ufność ,że wszystko się skończy pomyślnie dla mnie. Dzięki za wsparcie kochani, naprawdę- jestem już trochę spokojniejsza.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 09:57:39 »
Oczyszczaj też intencję do ciała, do zachłanności na niszczenie ciała, karanie go. Proś też Boga by wskazał Tobie najlepsze dla Ciebie rozwiązanie. Skupiaj się raczej na akceptacji, zacznij pozytywnie myśleć na temat ciała, nie wypieraj myśli jakie masz na jego temat, a z akceptacją przyglądaj się im i zamieniaj na pozytywy. Z całego serca życzę byś znalazła dla siebie najlepszą drogę!!!!!

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 09:52:57 »
muszka 91,
Mam to samo, jeżeli w jakiś sposób to Ci pomoże to napisze Ci jak nad tym pracuje. Nie wiem czy tak trzeba, ale ja zaczełam od afirmacji:
Ja... w pełni akceptuję i szanuję swoje ciało, Ja... czuję się bezpiecznie i swobodnie w swoim ciele, Ja.. Przebaczam sobie, że niewłaściwie korzystałem ze swojego ciała, że nadużywałem je i niszczyłem. Oprucz tego wykonuję modlitwę Marka Białacha " Na miłość do ciała". Stosuję też EFT możesz się tego nauczyć- nie jest to trudne, poczytaj sobie o tej metodzie.
Jest to długa i wymagająca determinacji praca i nie należy się szybko poddawać, po prostu ufaj i otwieraj się na przyjęcie nowego stosunku do swojego ciała. Trzymam kciuki za Ciebie napewno dasz radę!!!!

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-21, 09:43:27 »
Muszka wiem co czujesz....miewalam takie stany paniki i nieraz i mysle, ze kazdy kto wchodzi na sciezke rozwoju musi sie z tym liczyc :)
U mnie bylo tak, ze najpierw to  stwierdzenie przeczytalam i nie zwrocilam na to uwagi....ale jak pojawila sie pamiec z poprzednich wcielen i prawie na smierc sie przestraszylam mojej bylej matki ....to przypomnialam sobie te slowa...tyle, ze bylam bezradna..nie wiedzialam co z tym zrobic. Z pomoca przyszla mi Monika - wyjasnila co nieco i bylo lepiej...ale czarna robote musialam ja sama wykonac. Chodzi o to - aby ktos Cie uspokoil i powiedzial ...nie martw sie, oczyszczaja sie rzeczy zbedne Tobie..to dar, pomysl po co tu jestes na tym forum i sie tym interesujesz ?...aby dzialac....wiem nieraz wlosy staja na glowie i czlowiek jest przerazony i mysli - co to ma byc? tego nie maja normalni ludzie...po co mi to bylo ???!!!...myslisz, ze niepotrzebnie pakowalas sie w klopoty....ale to byly Twoje intencje i domagaja sie abys stanela i podiela wyzwanie....boisz sie...wiem ( chyba kazdy ma leki) ale musisz zaufac, ze zmiany bola, ale sa niezbedne.
Ja czytalam wczoraj Twoje posty....jednak nie umialam nic zobaczyc i doradzic - nie znam sie na tym...zobaczylam, ze Witek Ci pomaga, wiec nie chcialam sie mieszac,

Z tego co piszesz i jak napisala Pani Ania...cos sie u Ciebie dzieje i domaga sie pracy....wiem, ze to trudne...ale zaufaj Bogu i zaufaj sobie...to twoje kolejne doswiadczenie...i nie jestes sama...choc moze tak wygladac.....wspieram Twoje uzdrowienie i trzymam kciuki
PS. w takich chwilach nie zapomij o zwrocenie sie z prosby do Twojego Aniola stroza i opiekuna duchowego....napewno moga pomoc Cie  poprowadzic....dasz rade...glowa do gory !

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 09:28:23 »
w różnych miejscach = ale dostałam wskazówkę ,że wytworzyłam gęstą siec wyobrażeń taplających się w mojej energii wiec nie wiem dokładnie co i jak...

dr02d2u

  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-21, 08:40:50 »
muszka91,
czy "problem z wyczuwaniem duchów" to masz cały czas w różnych miejscach, czy tylko w jednym miejscu, np. w swoim domu?

Ja np. miałem problem z czymś co przechodziło przez mój przedpokój (szlak astralny, albo coś). Zastosowałem igły, o których pisze Leszek Żądło (http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/147), z tą różnicą, że igły wbiłem w sufit przedpokoju, bo w podłogę nie było możliwości, zadziałało.

Możesz wspomagać się afirmacją: Ja muszka91 jestem bezpieczna nawet w obecności duchów.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-20, 22:32:04 »
Wiedziałam że się boisz i czekasz aż ktoś ci coś doradzi. Ja też na to czekałam, bo jest tu wielu mądrych ludzi, którzy by potrafili coś ci doradzić. W końcu ja odpisałam, bo nikt inny nie chciał, nie wiem dlaczego. A ja niewile potrafię ci doradzić, bo nie stosuję takich metod jak wy tutaj.
Nie bój się bo twoja sytuacja nie jest najgorsza. Masz wszystko co potrzeba aby sobie poradzić :)

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-11-20, 22:19:43 »
Muszko,

musze Ci powiedziec ze to co napisalas w ostatnim poscie jest dla mnie bardzo inspirujace, gdyz mimo swoich lekow i jak napisalas, uzalania sie nad soba - jednak pracujesz nad soba i masz do tego zapal. Najbardziej zaimponpwala mi Twoja silna wola, bo ja lubie ludzi z silna wola, pewnie dlatego ze sama jej nie mam. A moze mam? moze to tylko zwyczajny opor ps? W kazdym razie Muszko stan ducha o ktorym piszesz jest mi dosc znany i ciesze sie ze masz w sobie tyle sily bo ja tez chce ja w sobie odnalezc i dzieki Tobie wierze ze mi sie uda. Bo ze Tobie sie uda to PEWNE. Zycze Ci wszystkiego co najlepsze. Absolutnie!
P.S. Fajny masz nick - czasem jestem tak nazywana w domu :-)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-20, 21:58:27 »
no to będę afkować i modlić się ,aż do śmierci :) nie no żarcik mam nadzieję,że wraz ze wzrostem uda mi się na jakiś zabieg pójść- nie chyba tylko napewno.
Ingo dzięki,że mi odpisałaś. Nie to ,że ten teges ale ostatnio chodzę zalękniona i fajnie ,że nie alarmuje się aż tak w tym opisie bo trochę mi lżej.
Wczoraj miałam takie załamanie(syn nie spał pół nocy i płakał bo brzuch go bolał),że nikt nie jest w stanie mi pomóc , nikt mnie nie rozumie a nawet nie chce mi odpisać - troche się nad sobą użaliłam ,że taki tragiczny los. Szybko mi przeszło- przeciez nie każdy musi mi odpisywac a nawet jeśli nie odpisze czy coś napisze od siebie to jest OK. To może ja mam jakieś oczekiwania aprobaty(zainteresowania moimi problemami) a teraz chce się powierzyć Bogu- bo tylko On jest w pełni mnie zrozumieć i wysłuchać (nawet tych moich żali też). Także sorry jak za bardzo się gdzieś narzucę bo to wynika z lęków. Witka też już chciałam pośpieszyć bo się po prostu boje. Ale już nie chce go ani pośpieszac ani się narzucać bo jestem wdzięczna ,że chce mi pomóc i nie wezmie za to kasy:)
Jestem dumna ze swojej silnej woli uzdrawiania życia to mi się udało. I chce głęboko wierzyć,że mi się uda.

a co na razie to zostają mi afirmacje, a lubię pisac więc się nie poddam:) i czytanie , obserwowanie i uświadamianie, nie no i jeszcze potężne narzędzie wybaczania , którego chcę się nauczyć.:))

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-20, 21:37:25 »
Nie masz nic takiego alarmującego, co wymagałoby natychmiastowej ingerencji.
Silne wzorce destrukcji są normalne przy takim dzieciństwie jakie miałaś. Jeżeli nie masz środków na regresing czy zabiegi to pracuj nad sobą tak jak do tej pory. Nie da się niczego innego robić, tylko to co potrafisz.
Ja nie potrafię ci podpowiedziec niczego szczególnego.
Uważam że nie ma się czym przejmować, bo to wszystko jest do przepracowania, zwłaszcza że sama czujesz że jest lepiej.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-20, 18:04:12 »
dostałam to od Pani Ani Atras z analizy zdjęcia. Może ktoś podpowie nad czym popracować by "zbić" te wzorce , za co się wziąć , albo ogólnie jakies swoje przemyślenia. Byłabym wdzięczna

" Ma Pani zablokowaną 6 i 7 czakrę. jest to reakcja wewnętrzna na odnowienie jakiejś pamięci, stanów pustki. jakby bała sie tego Pani podświadomie, że rozój wciągnie Pani w jakiś stan.
Uruchomione ma Pani także praktyki pamieci karania ciała i niszczenia ciała. to Inaczej wzorce autodestrukcyjne.   działaja u pani w 43%, co jest już sporym obciążeniem.
Wpływ z pamieci poprzednich wcieleń(wpływ astralny ma Pani na poziomie 43%, co oznacza, ze go pani czyms sztucznie rozbudziła. Nie jest pani opętana, ale zdążyła Pani sobie stworzyć dość spory obszar własnych wyobrażeń, bytujący i  wręcz doskonalale się w pani energii donajdujący, który Pani regularnie zasila.
Z klątw, to dotarły do pani 3, ale ma Pani już 5 pęknięć w aurze, jakby ktoś panią mocno zranił słownie lub zachowaniem.
Demonizm tego stanu działa u pani na 26%, ale najsilniejsze są wzorce destrukcyjne i autodestrukcyjne- 42% mocy działania.
Coż panią pobudziło wewnętrznie, stąd silny ruch energii emocjonalnej w Pani duszy. "