Autor Wątek: Restrukturyzacja czakry splotu słonecznego..  (Przeczytany 9941 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-25, 18:10:25 »
Jolanta 16
Jeśli bez muzyki umiesz wchodzić w theta, to taka muzyka powinna być porównywalna w odczuciach do tego stanu bez niej. Albo sprawdzić jakimiś urządzeniem pomiarowym, czy jest tam nagranie z dźwiękiem theta. Nie wiem czy dobrze nagrany dźwięk theta, może nie być podprogowy.
To nagranie jest nazwane medytacją Theta i ma dobre energie http://www.youtube.com/watch?v=9WHHsrOClTU&feature=fvwrel

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-23, 14:23:45 »
Ja zazwyczaj słucham Waves Of Lights - Adventures Beyond The Body - Alpha To Theta.

Żadne inne nie działa na mnie tak dobrze.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-23, 09:19:01 »
Sylwia
jak rozpoznac, ze muzyka jest dobra dla theta? ja znalazlam w necie:

http://www.youtube.com/watch?v=4it_qjLWqFM

albo gotowe plyty z rekomendacja P.Leszka od Alfatonu:

http://alfaton.pl/alfasynhrotheta2-p-288.html?sID=29bd4f4f1659da3b6f31e6eed2de35b5

mysle, ze z tym trzeba uwazac, aby nie bylo nic podprogowego...ale sadze, ze gotowe sa bezpieczne i spelniaja swoja funkcje ;)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-22, 23:30:13 »
zly_zajac
Można nie spać i być w theta. Człowiek powiększa swój potencjał i możliwości, to co było może i nie możliwe, staje się możliwe:)
Dostałam od znajomego (nieskończona wdzięczność:)) wspaniałą muzykę jego autorstwa, z podkładem theta, która pięknie brzmi, podnosi wibracje i harmonizuje. Nie usypiam przy niej, jest miło i radośnie, gdy jej się słucha, ale świadomie. Tylko nie można prowadzić samochodu, bo ciało i motoryka są zbyt bierne w tym stanie umysłu.
Hatha jogi też lepiej nie ćwiczyć, bo kręci się w głowie w trakcie ruchu ciałem, sprawdziłam;)
Natomiast w relaksie, gdy już się leży na koniec jogi, jest świetnie w theta.

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-22, 23:11:12 »
No własnie mi się wydaje że to alfa, ew głębokie alfa. W theta ciało już własciwie śpi. ( w tym stanie wchodzi się do oobe)

Mi stosunkowo łatwo w niego wejsc, ale gorzej już z jego utrzymaniem.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-21, 15:06:52 »
OK ja wiem, ze to nie jest wlasciwy watek o TH, ale padlo pytanie-  jak poznac, ze juz jest theta.

Wiec przed chwila troche medytowalam i prosilam jak zwykle o podpowiedzi, bo tez chcialam wiedziec kiedy i jak sie theta pojawia. W pewnym momencie przyszlo mi do glowy, ze wiem doskonale. Nieraz jak medytowalam z muzyczka i jak sie superancko dluzszy czas odprezalam to mialam momenty, gdy czulam, ze odplywam tzn.czulam, ze wlasnie zasypiam i jakby jechalam winda w dol. Wtedy myslalam swiadomie...hola hola nie tak szybko ja tu medytuje, a nie zapadam w sen.Wtedy mi bylo jakby ciezko wyciagnac mozg i czulam, ze on zwalnia obroty ;)
Teraz mnie olsnilo....to musi byc tem moment...chyba ;)
 Inny przyklad, kiedy chce sie mocno spac nad ranem, a gdy cie budzik obudzi i myslisz musisz wstac....choc czujesz, ze cialo spi i jeszcze chwila i cie nie ma...wtedy jest ciezko zapanowac nad tym stanem....ale nigdy nie wiedzialam, ze to taki tworczy stan i mozna wtedy moze pooddychac, aby go zatrzymac i wykorzystac.
Dobrze rozumuje??? ;)))

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-19, 14:15:38 »
Ok, wiec może teraz przejdzmy do konkretów, jak się wprowadzacie w ten stan theta i po czym rozpoznajecie że to już?

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-26, 20:59:37 »
Czasem przeglądam sobie strony o nowych metodach rozwoju czy oczyszczania oraz na ich trenerów. Mam na myśli te z Zachodu. Powiem, że nie przypominam sobie, żebym spotkał tam osoby na wyższym poziomie niż osoby zaawansowane z kręgu regresingu, raczej sporo niżej, ale na pewno są. Ale myślę, że nie o to chodzi, choć patrzy się na osobę pracującą w danej metodzie i chciałoby się żeby była fajnie rozwinięta. Żeby czegoś nauczać wcale nie trzeba być blisko oświecenia.
Dobrze że są liczne metody ponieważ każdy może znaleźć coś dla siebie i ma w czym wybierać. Chodzi tylko o to, żeby one były w miarę dostosowane do poziomu danej osoby i jej możliwości.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-26, 12:57:08 »
Mi się za bardzo nie chce szperac w różnych metodach, jesli mam pewne skuteczne które na mnie działają. Póki działają jest ok:) Może gdy poczuje, że czas zabrać sie za jakis temat z innej strony będe szukać. W sumie warto być otwartym. Zdarza się, że z czegoś korzystam innego, ale myślę, że nie należy popadać w przesade, bo to już zaczyna przypominać pewną zachłanność i mam wrażenie, że pś chodzi bardziej o skupianie się na metodach, zamiast na konkretnym uwolnieniu. Przy okazji to może być dobry sposób na odwracanie uwagi, jak najbardziej duchowy;)



Ale CV duchowe(hihi) mnie trochę rozbawiło;)


Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-10-24, 16:21:53 »
Wspaniale poruszona energii dzięki Theta, u każdego w taki sposób wyrażone jaki był adekwatny dla niego w danej chwili, a głębiej było w tym poszukiwanie prawdy, świadomości, serca, prostoty, akceptowanie, określanie siebie, swoich intencji - piękne.
Na poziomie uczuć dostarczyliście mi dużo radości swoimi wpisami i przepływu miłości.  Widzę, że zadziałało poczucie humoru zamiast tego co było kiedyś jako umiejętność reakcji na pewne reakcje - widocznie wpojenie w Theta było skuteczne. Świat się zmienia, bo wnętrze się zmienia. Bóg/Siła Wyższa w was z Wami - piękne powierzanie się i jednoczenie się z Bogiem. Dziękuję Kochani:)
« Ostatnia zmiana: 2012-10-24, 16:25:34 wysłana przez Sylvia »

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-24, 16:05:07 »
A ja zrozumialam powiedzenie,ze wszystkie drogi prowadza do rzymu -nawet te najbardziej krete:))Od ludzi zalezy ktora wybiora i to jest ich sprawa:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-24, 15:57:39 »
ano
:)

Fajnie ze cos wynieśliśmy z tej dyskusji, dla siebie ważnego na ten moment

Ja napewno głębszą akceptację i rezygnację z walki, wkurzenie- to mnie ograniczało na wolność do i od:) Bo nic mi to nie daje.


Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-24, 15:48:36 »
Mi sie bardzo spodobaly kiedys podziekowania Leszka jakie zamiescil w jednej ze swoich ksiazek:

Z wdziecznoscia dla Sondry Ray za inspiracje do uwolnienie sie od ograniczen przejetych od otoczenia
i z wdziecznoscia dla Boga
za inspiracje do uwolnienia sie od ograniczen przejetych od Sondry.


Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-10-24, 15:43:24 »
Ok, już wiem co mi dolegało. Otóż myliłem duchowość z głowologią :) Głowologia (-> google) to właśnie wszystkie te nazwy, odtwarzanie 12 spirali DNA, channelingi z kosmosu, AST (Anglojęzyczne Skróty Trójliterowe ;), IV stopień w metodingu. Duchowość zaś to... no, duchowość, to, co po odjęciu głowologii, tak naprawdę działa.

Zwłaszcza że z jednej strony takie rzeczy dla laika są nie do sprawdzenia, czyli głowologiczne tytuły brzmią super (w końcu kto by poszedł do dentysty-samouka), a z drugiej to nawet jasnowidze/czuje się plątają, bo żeby wszystkich widzieć takimi jakimi są, potrzeba wiele czystości umysłu.

OK, głowologii w moim życiu mówię zdecydowane NIE, a ludzi z potrzebami głowologicznymi odsyłam do głowologów :)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-10-24, 15:35:41 »
Włączę się do dyskusji, choć nie czytałam jej dokładnie (wybaczcie więc, jeśli napiszę coś, co już zostało powiedziane :).

Kiedyś przeczytałam u Osho, że istnieją 3 typy ludzi, albo inaczej 3 etapy świadomości: etap wielbłąda, lwa i dziecka (lub mędrca).
Na każdym etapie mamy inny ogląd rzeczywistości, co innego jest nam też potrzebne.
Ludzie-wielbłądy potrzebują technik, metod, potrzebują tego, żeby ktoś wskazał im drogę, bo są jeszcze niesamodzielni.
Ludzie lwy nie potrzebują tego, odrzucają wszelkie autorytety, bo odkrywają swój własny potencjał, stają się samodzielni. Kierują się sercem (o ile dobrze pamiętam :p).
Z kolei dziecku (mędrcowi) wystarczy samo bycie.

Każdy etap ma więc swoje prawa, swoje potrzeby, swoje przywileje. Nie sposób od razu stać się mędrcem. Najpierw trzeba wiele się nauczyć, żeby potem móc to odrzucić i pozwolić sobie tylko być (szczęśliwym) :)
To jest trochę tak jak z dzieckiem, najpierw musi wspierać się na innych ludziach po to, żeby w końcu dorosnąć i stanąć na własnych nogach :)

Być może jest to trochę schematyczne ujęcie etapów rozwoju świadomości, ale jak tak sobie to przemyślałam, to w moim przypadku się zgadza. Najpierw musiałam poznać i zastosować wiele technik (które mi pomagały), żeby osiągnąć stan świadomości, w którym mogłam już je odrzucić, bo ich formuła zwyczajnie się zużyła. Potrzebne było mi coś zupełnie innego. Sama dla siebie stałam się jedynym autorytetem.
A teraz chodzi mi po głowie coś nowego: Mianowicie, żeby przestać w ogóle opierać się na autorytetach, nawet na swoim.
Właściwie to już to stosuję i to się sprawdza :))

Myślę, że w rozwoju duchowym bardzo ważne jest być elastycznym (i uważnym) oraz pamiętać o tym, że to co dziś jest wspaniałym wspomagaczem, jutro może robić za hamulcowego :)