Clint
przykladowo-przyzwyczajona jestem, ze to co robię jest bardzo korzystne dla innych, ja mam z tego kawalątek. I sobie ciulam. Więc pewnych rzeczy w ogole nie ruszam, bo zyski musialyby być miliardowe, zeby mi tysiące wpadaly. Proble, . że dopoki dla innych to ok, a dla mnie to po kawalku. A ponieważ teraz pojawiają się możliwości by w krotkim czasie rozwinąć się w tym co kocham to dekretek by się przydal:)
A i żeby nie bylo to nie chodzi stricte o zarabianie:)