Autor Wątek: Co u mnie widać? Co mogę mieć do przerobienia?  (Przeczytany 49209 razy)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 23:18:04 »
Monika
cieżko mi Cię zrozumieć, albo ja bardzo malo wyraźnie piszę, albo Ty co innego wyczytujesz z tego co wpisuję. Nie szukam rad jak oswoić ciszę.
Najjasniej jak potrafię-nie chodzi o żadne uzdrawianie bo nie ma co uzdrawiać. Wychodzi mi coraz bardziej, ze cisza jest darem od Boga na jakimś poziomie, a jednocześnie jest częścią mnie samej i absurdem jest potrzeba dookreślania, zastanawiania, dywagowania, dopytywania bo to zasłanie zaufanie. I jakoś ludzkie pojmowanie ciszy jest manowcami. Nie można nauczyć się postawy wobec ciszy,to właśnie ludzki absurd, to jak z jazdą na rowerze, nie ma ze się nie pamieta, po prostu sie wsiada i sie nie zastanawia.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 23:13:03 »
Laka
  Tak.Ja sobie uświadamiam ,że medytacja jest świadomością ,a świadomość to my Medytacja jest życiem ,mną ,miłością,ciepłem ,przyjemnością,kochanym słowem ,Bogiem ,który zrodził nas wszystkich ,całym istnieniem nas samych ,Medytacja jest życiem ,które nas karmi.medytacja jest światłem ,które oczy otwiera.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-01, 23:06:15 »
Monika Korbut

"Ja sobie dzisiaj uświadomiłam ,że nie należy narzekać na problemy jakie się ma ,one pokazują ,ze coś jeszcze nie jest doprowadzone do medytacji .Wszystko co nas spotyka jest po to by doprowadzić to do medytacji."

:D
Same fajne inspiracje ostatnio czytam na tym forum, w odp na moje modlitwy:)
Zastanawiałam się ostatnio nad medytacją, czym jest i jej sensem. Monika pięknie to ujęłaś.

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 23:04:54 »
Iustitia

Więc jeśli ją czujesz zapytaj ,co ma CI do przekazania ,jak masz z nią żyć ,naucz siebie jej postawy .
Kiedy ja czuję ciszę ,cieszę się jej stanem ,tym ,ze przybyła,korzystam z niej dla siebie,pozwalam by właśnie rozpusciła to ,co nie było mi potrzebne od dawna,jest wsparciem ,które sama sobie dałam.Pozwalam by się uzdrowiło to ,co jest dla mnie ważne.Inspiruję się ,działam.Otwieram ,kocham ,myślę .

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 22:59:28 »
Semira
A może po prostu wyluzuj.Zobacz co masz  w sobie miększego od oporów,zobacz jaka energia chce w Tobie odnowić jakieś doświadczenia związane z oporem .Jak nie ta pomogła usunąć opór ,poszukaj innej w sobie ,ale znajdź ją ,ona jest ,to akceptacja ,bezpieczeństwo.Opór nie pozwala otworzyć okna na świat.Znajdź światło ,które rozpuszcza wszystko bez wyjątku ,co nim nie jest.Może zróbmy wszyscy w imię uwolnienia od oporów jeśli takie ktoś posiada spokojną modlitwę ,modlitwę mocy ,miłości ,zrozumienia i wsparcia,tak aby każda energia oporu ,w światło się zmieniła ,w radość.
Nie opieraj się przed radością ,ona ma taki piękny kolor.Jestem wolna od oporu przed ....,bo przecież za nim dzieje się prawda .Znajdź moc ,piękno tego ,a zobaczysz ,ze Cię nie zawiedzie.Gwarantuje Ci to.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 22:56:34 »
Monika
no tak tyle, ze można już nie mieć problemów. Jeśli ktoś się stara rozwiązywać to masz rację, rozpoczęcie pracy od środka jest podstawą, kanwą. Może źle opisalam, ja sie zastanawiam, czy po prostu cisza może być w porządku bez dopatrywania sie w niej drogi, wskazówek, kierunkowskazow. Mi się zawsze wydawalo, że cisza jest zapowiedzią zmiany, jest preludium do transformacji do milowego kroku. A po prostu cisza jest:)odkrywcze, zmieniające, ale fajne. Cisza nie jest pustką, cisza nie jest dolem. Cisza nie jest też stanem przejściowym. Jest spokojem. Nie umiem Ci prościej wytlumaczyc

I najlepsze jest to, że w ciszy rozpuszcza sie to, co lube wydaje się innym a co kompletnie nie jest kompatybilne ze mną.
« Ostatnia zmiana: 2012-09-01, 22:59:02 wysłana przez Iustitia »

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 22:46:08 »
Iustitia

A może po prostu cieszyć się sobą ,cieszyć się ciszą ,której tak bardzo od dawna pragnęłaś ,a może ta cisza pokazuje CI ,że jest jeszcze coś ,coś kim Ty jesteś ,pokazuje Ci ,abyś w końcu odkryła siebie,cisza i doły pokazują tak naprawdę ,że jest coś wyższego PRAWDA ,człowiek doszukuje się siebie we wszystkim co tylko możliwe ,a później narzeka ,ze siebie nie znalazł ,ze pewnie go nie ma i tak za każdym razem przyjdzie inspiracja do niego , by odnalazł siebie ,bo w końcu on istnieje poprzez energię ,a przemiana istnieje po to ,aby on w końcu doszedł do siebie.
Ja sobie dzisiaj uświadomiłam ,że nie należy narzekać na problemy jakie się ma ,one pokazują ,ze coś jeszcze nie jest doprowadzone do medytacji .Wszystko co nas spotyka jest po to by doprowadzić to do medytacji.Wszystko ,co zapraszamy do swojego życia ,należy uiścić w ciszy .W tej zadyszce czasem człowiekowi po prostu brakuje stwierdzenia ,ze już doszedł tam ,gdzie miał dojść .A tu trzeba pokory.Gdy nie ma celów ,najpiękniejsze co człowiek może zrobić ,to odkryć najcudowniejsze cechy w sobie ,odkryć znaczy przejawić .I wtedy zauważa ,ze nigdy nie miał w życiu pustki ,że zawsze był najprzyjemniejszym celem,a cele zostały spełnione .Nie ma braku celów ,zapytaj ,co Ty masz dla siebie najlepszego tu na ziemi do zrobienia.I zauważysz ,ze jesteś na właściwym miejscu ,że wszystko jest Ci właściwe dane ,właściwe życie ,TY właściwa ,właściwa moc ,właściwa droga .Właściwa ,znaczy niezmienna boska ,taka ,która daje szczęście prawdę ,ale nieograniczoną.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-01, 22:40:36 »
Olga

"Clint, ja trochę podobnie, też oddaję Bogu, kontempluję stan umysłu, serca, ciała gdy powierzyłam Bogu całą siebie, moje ciało, mój umysł, moje życie itd. Gdy Bóg mi pomaga- ja jestem zrelaksowana i zajmuję się przyjemnymi rzeczami bo WIEM że nie muszę angażować się w boski plan. On sam się ujawni. A stanie się to szybciej gdy będę w takim własnie stanie świadomości:) Zaufanie i spokuj:)"

:) Tego mi potrzeba. Jeszcze się boję, że ja nie będę się męczyć to nie będę się rozwijać i uzdrawiać:)

"A każdy plan jest dokonany. To TY potrzebujesz czasu, anie Bóg. "

Fajna inspiracja:-)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-01, 22:37:57 »
Semira, Iustitia powiedziała ci prawdę, ale jak ci wal,i to prawda może cię wkurzyć bo oporujesz. Pomyśl przytomnie jeszcze raz o tym, że cierpliwość jest ważna. A każdy plan jest dokonany. To TY potrzebujesz czasu, anie Bóg. <- pomyśl o tym
My doskonale wiemy kim jesteś, jaka cudowna istotą światła jesteś, ale wiemy też, że często przejawiamy sie na poziomie fochów[ niebezpowodu]
Spokojnie słonko:*

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 22:31:54 »
Semira
wyluzuj:), z opcji że masz problem przeszłaś do opcji Iustitia mnie nie rozumie. Nawet gdyby to co?

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 22:29:43 »
Wiec przepraszam kazdego kogo urazila moja zlosc a Ciebie w szczegolnosci.Myslalam,ze tutaj pisze sie o kazdych odczuciach nie tylko pozytywnych,jak sie okazuje mylilam sie.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 22:27:28 »
Semira
ulżyło?nie dyskredytuję Twojego problemu, zauważam tylko pewne mechanizmy-a Ty masz podobne jak dziecko. Możesz to odrzucić, możesz skorzystać, ale nie musisz reagować zlością na forum

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-01, 22:24:05 »
Iustitia

To uwazasz,ze jak ktos pracuje nad waznym problemem i nie moze sobie z nim poradzic,przez co wpada we frustracje to zachowuje sie jak 3 letnie dziecko ,ktore chce misia??

Hmm fajne masz postrzeganie

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-09-01, 22:22:58 »
Olga dobrze mówi, popracuj z tym, co Ci teraz wywala. Złość, frustracja, brak zaufania, plus szczególnie poczucie "chcę to już teraz,to ma być już teraz!" - doprowadzają do błędnego koła - czujesz się coraz bardziej zła, sfrustrowana itp. Najpierw zatem warto puścić ten mechanizm nakręcania się emocjami oraz same te emocje. Mozna je uznać, można je potraktować techniką uwalniania czy EFT - można przeoddychac na rebirthingu. Wybierz pasującą Ci technikę lub taką do której masz dostęp.

Jak "spuścisz" emocje i nakręcanie się, to i dalsza praca będzie łatwiejsza.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-01, 22:17:33 »
Pracuj z tym co wymieniłaś