Przygotowanie do sesji regresingu:
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/2
I jeszcze dyskusja: http://www.cudownyportal.pl/forum/watek.php
Proponuje lekturę artykułu. Może nie jest on całkiem dla początkujących, ale wart przeczytania: http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/4
A ty mamy wyselekcjonowane artykuły nt. regresingu:
http://regresing.wordpress.com/artykuly/
.
Wkleiłam to tutaj, bo chciałam coś napisać na temat mojego pewnego doswiadczenia z regresingiem.
Otóż od pierwszej mojej sesji, przez wiele lat, pokazywał mi sie pewien obraz, rytuał, pewne wspomnienie. Mówiłam o tym osobie prowadzącej sesję. Obraz był szokujący - fakt.
Chodziło o dziecko, którego byłam matką wtenczas.
I za kazdym razem słyszałam "Co ty mówisz ??", albo jeden 'terapeuta' do drugiego "Co ona mówi ?"
Czułam sie głupio. Wydawało mi sie, że może ja jednak zmyslam , bujam. Może to jakieś zwidy. Oprócz tego jednego incydentu, wszystko zawsze w sesjach przebiegało ok.
Ale obraz wracał uparcie co jakiś czas. Wspomnienie było z ok 10 000 lat temu. Tak czułam.
Minęło kilka lat - ok 10. I dopiero Magda, prowadząc mi sesję, natychmiast rozpoznała ten rytuał, wyjaśniła, że tak robiono z tzw. "dziećmi mocy"i sprawa została zakonczona.
Ten fakt miał wpływ na moje obecne życie. Na relacje z moim dzieckiem teraz.
Piszę to, zeby wyjaśnić na podstawie tego przykładu, ze nie należy
kwestionowac tego co klient wspomina. To są
jego wspomnienia ! . Jego bajka, jego trauma. Należy odreagować. Pomóc człowiekowi, ulżyć. A nie sie dziwić temu co on tam znowu wymyśla. Choćby mu się to z filmem czy książką pomyliło.
Oczywiście bardzo tu się przydaje znajomość historii ( tej prawdziwej ), rytuałów z różnych stron swiata, itp.