Od paru tygodni podejmuje pierwsze proby z wahadlem Mer-Izys (4,4 cm). Waham sobie glownie na "lezaco" - bo ono dziala "w dol", (z tego co czuje i tego co podpowiada logika). Takie wahanie na lezaco samemu sobie moze nie jest najwygodniejsze, ale czuje ze dziala calkiem fajnie. Zazwyczaj pod koniec siadam i waham troche na siedzaco - wydaje mi sie to uzupelnieniem, bo poza tym ze energia splywa po osi wahadla to odczuwam jakby jego dzialanie rowniez poprzez samo wirowanie w obszarze aury.
Mam takie troche smieszne pytanka:
1. Czy ktos moglby sie wypowiedziec na temat swoich doswiadczen z Mer-Izys, rowniez w kwestiach praktycznych - np. czy wg niego lepiej na lezaco, czy siedzaco?
2. Jak waham sobie na lezaco nad 3. okiem i gardlem, to mimo iz waham w prawo, to lezac, patrzac na wahadlo "z dolu" wyglada, ze macham w lewo:D Czy to ma jakies znaczenie?