Leszek, w artykule o dwutlenku węgla, który wrzuciłeś wcześniej, roi się od przekłamań, a nawet fanaberii. Odniosę się do nich, bo akurat ma tym temacie pewne kompetencje.
Świrski pisze:
"Dodatkowo okazało się, że te „badania klimatu” na które poszły ciężkie pieniądze z ONZ i innych agend międzynarodowych zostały przez „naukowców” z tych międzynarodowych instytutów od pogody sfałszowane, po to, żeby dostać nowe fundusze. Sprawa wypłynęła przy okazji afery Wikileaks. Trochę było o tym głośno, ale jakoś nie wpłynęło to na zmianę kursu w Unii Europejskiej."
i nie podaje źródła tej rewelacji, bo jej sens jest zmyślony. Wikileaks ujawniło depesze dotyczące negocjacji klimatycznych, które ukazywały jedynie kulisy amerykańskich, agresywnych zabiegów dyplomatycznych, mających na celu pozyskanie sojuszników w negocjacjach. Amerykanom zależało wtedy na storpedowaniu jakichkolwiek umów wiążących kraje UN, a optowały za podpisaniem małego porozumienia o dobrowolnych deklaracjach dotyczących wysokości emisji. Czyli wielkiego nic. I jak wiemy, szczyt skończył się wielkim fiaskiem. Ani słowa o zdemaskowaniu pseudonaukowej mistyfikacji.
Autor jeszcze wielokrotnie używa fraz typu “ideologia ekologizmu”, “klimatyczne oszustwo”, “klimatyczne bzdury”, ale nie odnosi się do niczego konkretnego. Swoje kompetencje ujawnia na samym końcu, jak już obsmarował “rządowych paputczkiów” (nie mówię, że niesłusznie ich krytykuje, ale stosuje do tego nieuczciwą manipulację faktami):
“Na Ziemi antropogeniczny dwutlenek węgla wynosi zaledwie – w zależności od szacunków – o d 1 do 3%. Jeden wybuch wulkanu czy roztapianie klatratów metanu w oceanach daje więcej gazów cieplarnianych niż cała działalność człowieka.”
I znów brak źródła, a wypadałoby je podać, bo to już są konkretne, mierzalne dane. A źródła mówią, że antropogeniczne źródła gazów cieplarnianych to ok 4%, ale, czego już nie zaznaczył, to 4% stałej nadwyżki dodanej do obiegu węgla, przy którym klimat ukształtował się na pewnym poziomie. Nadwyżka oznacza, że klimat będzie musiał zrobić korektę, bo kołderka izolująca ziemię pogrubiła się. I właśnie to robi dlatego mamy globalne ocieplenie.
Emisje z wulkanów to zaledwie ok 1% emisji antropogenicznych. Czyli mniej więcej tyle ile wynoszą roczne emisje naszego kraju.
Co do klatratów (hydratów) metanu (czyli pokładów “zamarzniętego” gazu na dnie oceanów) to tak, mogą uwalniać coraz więcej, ale nie z powodów naturalnych, ale dlatego, że oceany pochłaniają nadwyżki ciepła ogrzewając się, co będzie powodowało migrowanie metanu ku powierzchni (w dużym uproszczeniu).
Cały artykuł to zwykła polityczna jatka, gdzie autor robi mało wyrafinowaną antyrządową propagandę. Takiego politycznego burdelu było, jest i będzie dużo, bo potrzeba transformacji systemu energetycznego w stronę odnawialnych źródeł energii oznacza transfer dochodów od gigantów wydobywczych do...i tu jest właśnie problem. Gdyby rządy nie siedziały w kieszeni lobby wydobywczego to zamiast robić zastrzyki nierentownemu górnictwu w postaci 200mld zl (bodajże w ostatniej dekadzie), mogłyby dofinansowywać przydomowe mikroelektrownie, pompy ciepła, lokalne biogazownie, farmy solarne i wiatrowe, smartgridy itp. Z uzależnionych konsumentów moglibyśmy w perspektywie dwóch, trzech dekad stać się niezależnymi prosumentami (i te 80mld zl rocznie wysyłane Kremlowi mielibyśmy w kieszeniach). Górnictwo możnaby stopniowo wygaszać, bo zrezygnować nagle się zwyczajnie nie da, 95% energii mamy w tej chwili z kopalin. Górnicy dociągneliby do emerytury, a zielone energie dałyby nowe miejsca pracy. To jest dla mnie atrakcyjna opcja rozwoju cywilizacyjnego. I jest inna od nachalnej propagandy wykładniczego wzrostu gospodarczego sugerowanego w artykule, służącego tylko banksterom, którzy żyją z tworzenia fikcyjnego pieniądza. W tym całym zamieszaniu nauka o klimacie się ciągle broni, bo to kawał dobrej roboty fizyko-chemicznej, z której wnioski dają cywilizacji pewną podpowiedź w którą stronę ruszyć. Czy z tego skorzystamy to już chyba zależy od stanu naszych umysłów
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-wulkany-emituja-wiecej-dwutlenku-wegla-niz-czlowiek-58http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-dwutlenek-wegla-emitowany-przez-czlowieka-nie-ma-znaczenia-31http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-nie-ma-empirycznych-dowodow-na-antropogenicznosc-globalnego-ocieplenia-41http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/123/hydraty-metanuhttp://www.theguardian.com/environment/2010/dec/03/wikileaks-us-manipulated-climate-accord