Z przymrużeniem oka o współczesnej wizji NAUKI:
Z FB:
Marcin Łukaszewski
"Polityka wraz z religią i nauką, czyli babilońska nierządnica, poprawia dzieło Boga uznając, że Bóg spieprzył robotę, gdy tworzył świat, więc teraz trzeba to partactwo naukowo poprawić. Po wiekach pomstowania na niedoskonałość koronnego dzieła Stwórcy, którym miał być człowiek i zamieniania go w chłopca do bicia dla kapłanów przyszła pora, żeby przyznać, że nie tylko człowiek Bogu się nie udał. Natura też jest do bani. W warzywach jest za mało witamin i soli mineralnych, plony są za niskie, brak w nich takich pożądanych składników, jak np. insulina (że co proszę? po co komu insulina w sałacie lub marchwi???), a ich trwałość jest co najmniej niezadowalająca. I w ogóle to wszystkie mogłyby być dużo lepsze. I spełniać więcej funkcji. Ale nic to, przecież mamy naukę, a ona jest mądrzejsza od Boga, który jak wiadomo nie istnieje. Istnieje za to nauka i nigdy się nie myli, a co więcej, w przeciwieństwie do Boga nigdy, przenigdy nas nie zawiodła, bo nauka matką naszą jest, naszym stwórcą i ostatecznym zbawieniem. Już niedługo zagwarantuje nam nieśmiertelność, że o uwolnieniu od wszelkich chorób nawet nie wspomnę. Musimy się tylko uporać z naturą, która złośliwie rzuca nam kłody pod nogi i udaremnia nasze najpiękniejsze marzenia. Precz z naturą!!!"