Genetycy podważają teorię części polskich archeologów. Być może Słowianie wcale nie pojawili się w Polsce dopiero we wczesnym średniowieczu. WP: Nie być może ale na pewno byli tu przynajmniej od 4000 lat przed naszą erą. Dokładniej kiedy tylko ustąpił lodowiec z naszych obecnych ziem. Niestety oficjalna historia-archeologia uczy dalej dogmatów, a nie bada, docieka jak rasowy tropiciel. Niestety strach przed ośmieszeniem środowiska i np. utrata posady lub awansu są psychologicznym majstersztykiem systemu, zniewalającym ludzi bez użycia krat… ludzie sami dla siebie stają się więźniami i nadzorcami.
Kiedy Słowianie pojawili się w Polsce? Rozmowa z prof. Grzybowskim (Naukowy zawrót głowy/Jedynka).
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2015/02/05/slowianie-byli-tu-zawsze-archeolodzy-w-szoku/
Nawet Soros, Angela M i KE do spółki z "uchodźcami" nas stąd nie wykurzą.
no można sobie różne historie opowiadać, jak zwykle dla poprawy samopoczucia zwykle nadwyrężonego przez cudze działania sprzeczne z naszymi wyobrażeniami i związane z chęcią bycia niezmiennym pępkiem świata ; ) np. takie:
"Ciekawostką jest, iż haplogrupa R1a1
według badań hinduskich naukowców z 2009 roku narodzić miała się w zachodniej lub środkowej części Indii około 18.400 lat temu i tam właśnie miała dać początek dominującej kaście braminów. Z tamtą również pochodzić ma mutacja a1 dająca początek przodkom obecnych Słowian.
http://liberal24.pl/indoeuropejczycy-historia-nas-wszystkich/"Istnieje również koncepcja zakładająca, iż właśnie w Polsce powstać miała owa mutacja R1a1 przekształcająca się następnie w R1a1a7 zwaną genem polskim. Obecnie polska posiada największy odsetek genów R1a1 ze wszystkich ludów europy.
Ilość tego genu statystycznie w polskiej populacji jest podobna, do tej w Indiach wśród kast bramińskich. Fakt ten pozwala myśleć, iż właśnie polska jest kolebką słowiańskości.
Według owej koncepcji to ludność europejska posiadająca haplogrupy słowiańskie „wyruszyły” na podbój Indii stając się w późniejszym czasie przodkami kast Bramińskich."
te przytoczone przeze mnie badania i związane z nimi opowieści mają tą zaletę (
niezależnie od tego kto kiedy i gdzie migrował i dominował, bo to zależy od puntu siedzenia i związanego z tym puntu widzenia) że
związane są z jedyną kulturą która faktycznie trwa nieprzerwanie od tysięcy lat , a nie z wymarłymi wierzeniami i kulturami na naszych ziemiach, które jakoś tam próbuje się reaktywować i wiązać przy tym z różnymi szkodliwymi ideologiami (w tym narodowymi), więc jak ktoś chce łączyć duchową świadomość z taką genetyczną tożsamością odnoszącą się do przodków, to najlepiej zaczerpnąć z praktyk hinduizmu jako tego nurtu kulturowego i duchowego związanego z żywą tam wciąż wiarą i praktykami przodków, która u nas zaginęła (zapraszam np. do mnie na uświęcone lanie wody hehe),
a póki co narodowe klimaty "z dziada pradziada" najbardziej powiązane są obecnie z wiarą katolicką u nas i też można się do tego przyłączyć jak komuś marzy się utrzymywanie i wzmacnianie narodowej tożsamości przeciwstawianej straszliwym demonom, czyli złym i podstępnym obcym... z którymi trzeba heroicznie walczyć o utrzymanie jak zawsze świętej i niezmiennej tożsamości narodowej... budowanej u nas bodajże od końca XIX wieku , gdzie w większości (ponad 90%) ludzie byli raptem "tutejsi" i ciemiężeni przez polską szlachtę, jak nigdzie indziej na świecie , do tego wyzwalani z niewolnictwa dopiero przez zaborców ; )