Z moich doświadczeń w pracy z klientami, wynika, że to NIE seks jest jednym z czynników wywołujących choroby z autoagresji albo błyskawicznie przyśpieszającym rozwój choroby.
Tym czynnikiem jest cały zespół NEGATYWNYCH nastawień do życia, ciała (ogólnie) i seksu (w szczególności)!
Problem bardzo ważny dla wielu rozwojowców, którzy wychodzą z etapów negacji świata, materii, cielesności i seksualności! Zaburzenia takie wynikają z obciążeń karmy praktykami ascetycznymi, wyrzeczeniami, manichejską gnozą, czy tantrą magiczną (jej cel to zyskać władzę nad światem nawet za cenę własnej śmierci).
Kiedy się ma mechanizmy autodestrukcji, trzeba być bardzo uważnym obserwując, jakie z tych mechanizmów ujawniają się podczas afirmowania, czy nawet oczyszczania podświadomości!