Ja wprawdzie nie mam Barsów, ale tez w ostatnim czasie przyszedł mi do głowy fajny pomysł. I nie wiem dalczego nie wpadłąm na niego wcześniej, tylko tyle lat się męczyłam.
Chodzi o czapki.
Są drogie, brzydkie i nie w moim stylu. A ja bardzo marznę i muszę chodzić w czapkach. Więc miałam jedną którą zakładałam do wszystkiego. I tak się źle czułam, bo ta czapka mi do niczego nie pasowała.
I dopiero teraz niedawno wpadłam, na pomysł, że mogłabym sama sobie szyć czapki. I okazało się że szycie czapek jest bardzo łatwe. Mam już ich prawie 10 i zamierzam uszyć jeszcze kilka. Wreszcie mam czapki dopasowane do reszty ubrania, inna do futra, inna do ubrania sportowego.
Potrzebuje tylko pomysłów na kolejne. Bo oczywiśćie każda ma inny fason.