Byłam na spotkaniu, na którym młodzi ludzie z różnych krajów, w ramach projektu Erazmus Plus, robią prezentacje multimedialne na temat swojego kraju.
Młoda dziewczyna z Gruzji pokazała swój kraj jak umiała najpiekniej. Dużo mówiła o ich biesiadowaniu.
Na koniec wieczoru poprosiła nas o współudział w zaspiewaniu "Suliko" właśnie.
Śpiewała po gruzińsku. Widzowie, oczarowani Gruzją, zrobili dzielnie mruczando/murmurando

Całość wypadła śpiewająco
