Autor Wątek: [dekret] Uwolnienie od blokad w przejawianiu miłości i harmonii  (Przeczytany 2476 razy)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-02, 23:42:40 »
Przed chwilą sobie na spokojnie posłuchałam tego nagrania i muszę przyznać, że nieźle mnie przetrzepało. Ale ulga też jest :-)

Jak dywan ;) Wyrzuciłaś z siebie wszystkie 'brudy', które się uzbierały :))
Dzięki za to nagranie :}}

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-02, 23:31:34 »
Przed chwilą sobie na spokojnie posłuchałam tego nagrania i muszę przyznać, że nieźle mnie przetrzepało. Ale ulga też jest :-)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-02, 22:29:55 »
Wrzuciłam nagranie na swoją stronę - http://uzdrawianieswiatlem.pl/download.php

Jest w dwóch wersjach wielkościowo-jakościowych, treścią jednak się nie różni. Możliwe, że w najbliższych dniach jeszcze trochę poprawię samo nagranie głosu, na razie jest jakie jest :)

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-05-01, 21:06:33 »
Hyzia

Nagrywaj, nagrywaj - chętnych będzie co nie-miara!

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-05-01, 20:04:57 »
Asieńko

Ten pomysł jest super!

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-01, 19:15:13 »
Starfire - myślałam o tym :-) Możliwe, że w chwili czasu nagram ten dekret i zmontuję z muzyczką.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-01, 18:58:10 »
Tak mi czegoś brakowało wcześniej w tym dekrecie... ;) jak mi dziś wywaliło, to stało się oczywiste czego ;) Ach, ten opór pś.

Dodałam zatem część UWOLNIENIE. :-)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-30, 19:16:08 »
Asia:

Dzięki za wszystkie Twoje dekrety :}}
I mam prośbę: Dałoby się go potraktować syntezatorkiem ;)? O wiele lepiej mi wchodzą dekrety czytane w stanie relaksu, niż takie, które sama czytam na głos :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-30, 16:33:04 »
Laka :*

jak się przyda, to super :-)

Mi się bardzo przydał, choć pewnie i tak nie wszystko w nim zawarłam ;)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-30, 16:30:52 »
Woooow:D O czymś takim ostatnio myślałam:))
A najpierw dekret o materii:)
:*

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-30, 16:28:52 »
Dekret uwalniający od blokad w przejawianiu oraz doświadczaniu miłości i harmonii w codziennym życiu (przede wszystkim dla UA)

Skrót: ;)
Uwolnienie od pierwotnego szoku „rozdzielnia połówek” oraz bólu oddzielenia się od miłości, wraz z wybaczeniem, otwarciem się na miłość i wdzięczność.

<dekret przeznaczony jest raczej dla osób z w miarę uzdrowioną relacją z Bogiem, chcących do końca uwolnić się od szoku rozdzielenia (oddzielenia/odrzucenia) i jego skutków.>

Komentarz: Napisałam go głównie pod siebie, ale może ktoś też skorzysta :-) W części dekretu,  gdy odnoszę się do dawnych czasów, używam dwóch końcówek rodzajowych. Jakoś tak mi najbardziej pasowało :)

POZWOLENIE na ZMIANĘ, DZIAŁANIE, UZDROWIENIE

   Kochany Boże, napełnij światłem energii miłości całą moją aurę, wszystkie moje czakry, niech dokona się całkowite oczyszczenie, uwolnienie i uzdrowienie od wszystkich blokad energetycznych, wzorców szoku, bólu, rozpaczy, cierpienia powstałych po pierwotnym odrzuceniu Miłości i Harmonii w trakcie rozdzielenia „połówek”.  Niech uzdrowi się tu i teraz całe moje podejście do Miłości i Harmonii, niech nastąpi uwolnienie od wszelkiego pomieszania w tym temacie i pełne uzdrowienie moich intencji, myśli, energii związanych ze swobodnym, boskim i naturalnym przepływem Miłości. Niech całkowicie uzdrowi się moje nastawienie do wszystkich harmonijnych ze mną istot, z którymi już teraz mogę przejawiać miłość, harmonię, przepływ bez wysiłku, lekko i naturalnie. Niech nastąpi całkowite uwolnienie od wszelkich przekonań, ograniczeń, lęków, oporów, uniemożliwiających mi obecnie tworzenie trwałych i zdrowych bliskich relacji z harmonijnymi osobami. Dziękuję Ci Kochany Boże, że to już się dzieje i będzie działo aż do całkowitego uzdrowienia.

   Pozwalam, aby czyste światło miłości napełniło całą moją aurę i wszystkie moje czakry i rozpuściło wszystkie wzorce szoku, skupiska bólu, rozpaczy, cierpienia, złości, niemocy, nienawiści i wszelkich innych emocji, które powstały w trakcie i po „rozdzieleniu połówek”. Pozwalam, by boskie działanie uwolniło mnie od całej nieprzytomności, pomieszania, przerażenia, znieczulenia oraz rozpuściło wszelkie blokady energetyczne, mentalne, astralne, które wtedy powstały. Pomimo tego, że nadal trzymam w sobie ból, rozpacz, niemoc, niezasługiwanie na Miłość i ze trzymałam/em je w sobie przez tak długi czas z lęku, że jak je puszczę, to rozdzielenie i odrzucenie się powtórzy – pozwalam już teraz na działanie czystego światła miłości w moim sercu oraz na wszystkich pozostałych czakrach. Otwieram się na boskie działanie, oczyszczenie i uzdrowienie  – całkowicie i do końca! Jest to dla mnie w pełni bezpieczne, niewinne i korzystne. Jest to też w pełni bezpieczne, niewinne i korzystne dla innych harmonijnych ze mną osób i dla wszystkich boskich istot.

WYBACZENIE

   Wybaczam sobie tu i teraz , że chociaż nie wiedziałam/em, jakie to będzie miało skutki i nie zrobiłam/em tego wtedy w pełni świadomie, odcięłam/em się od Miłości, odrzuciłam/em harmonię i miłość, jako coś nudnego, ograniczającego i nierozwojowego. Wybaczam sobie, że uległam/em presjom z zewnątrz i uwierzyłam/em, że przebywanie w miłości i harmonii z bliską sobie istotą jest dla mnie ograniczające i nierozwojowe. Wybaczam sobie, iż uwierzyłam/em, że miłość i harmonia muszą łączyć się z nieprzytomnością i przymuleniem, tylko dlatego, że wtedy przebywaliśmy w takim stanie. Uwalniam się od wszelkiego pomieszania,  od wszelkich przekonań, które wtedy powstały i nadal odcinają mnie od zdrowego, naturalnego, lekkiego, radosnego przepływu miłości i harmonii we mnie oraz pomiędzy mną, a innymi (w pełni) harmonijnymi ze mną osobami.
   
   Wybaczam sobie, że przez tak długi czas sama ograniczałam/em się i odcinałam/em od przepływu miłości i harmonii, trzymając w sobie niegodność, żal, poczucie winy, strach, przerażenie, rozpacz... Wybaczam sobie, że uwierzyłam/em we wszystkie bzdury, jakie mi wmawiano na temat Boga, bliskich istot, miłości i harmonii. Wybaczam sobie, że sam/a wyrzekałam/em się miłości, bliskości, zarówno fizycznej, jak i duchowej, wierząc, ze muszę to robić, bo inaczej nie uzyskam wybaczenia, wierząc, ze Bóg wymaga tego ode mnie w ramach odkupienia win.

   Wybaczam sobie, ze pod wpływem szoku odrzucenia i rozdzielenia uwierzyłam/em, że nie zasługuję na miłość, że Bóg mnie nie kocha lub jest obrażony, a inne istoty, szczególnie te najbardziej harmonijne, nienawidzą mnie i gardzą mną. Wybaczam sobie, że sam/a zaczęłam/em nienawidzić i oskarżać Boga za to, ze pozwolił na rozdzielenie, nie rozumiejąc, że to był mój (nasz) wybór i moje (nasze) działanie, choć nieświadome wtenczas skutków i konsekwencji. Wybaczam sobie, że byłam/em wtedy już tak odcięta/y od boskiej mądrości, boskiego prowadzenia – że nie dopuściłam/em do siebie tej wiedzy o konsekwencjach i przeżyłam/em szok oddzielenia od miłości,  ból rozdarcia, cierpienia i zagubienia.
   Wybaczam sobie, że obwiniałam/em wtedy drugą harmonijną istotę o to co się stało i w konsekwencji trzymałam/em przez eony żal, ból, lęk i nieufność do niej/niego. Wybaczam sobie, że sam/a również siebie obwiniałam/em o to, iż uwierzyłam/em w telepatyczne presje twierdzące, że bycie razem nas ogranicza, uniemożliwia nam doskonalenie się poprzez pełną indywidualizację. Wybaczam sobie, ze uwierzyłam/em w to, ze indywidualizacja jest doskonałością i jest niezbędna do tego, by uzyskać wyższy poziom rozwoju, boską doskonałość. Wybaczam sobie, iż uwierzyłam/em, ze tylko tak mogę uzyskać w oczach Boga uznanie i wybaczenie za pierwsze oddzielenie się od boskości.  Wybaczam sobie, że uwierzyłam/em, iż rozwój możliwy jest tylko w oddzieleniu, że tylko tak zyskam pełną świadomość, doskonałość i pełnię siebie, jako jednostkowego bytu.

    Wybaczam sobie, że sam/a zaczęłam/em odrzucać i odcinać się od harmonijnych istot i naturalnego przepływu miłości między nami, wierząc, ze one same mnie odrzucają i się ode mnie odcinają. Wybaczam sobie, że sam/a odpychałam/em harmonijne osoby z lęku i braku wiary w to, że możliwy jest nadal między nami naturalny, w pełni życzliwy, radosny, przytomny przepływ miłości i harmonii. Wybaczam sobie, ze uwierzyłam/em, iż miłość i harmonia nie są już dla nas dostępne. Wybaczam sobie, że uwierzyłam/em, iż nie możemy się rozwijać, pozwalając na przepływ miłości i rezonans harmonii. Wybaczam sobie, że prowokowałam/em bliskie mi istoty do tego, by mi dowalały i krzywdziły, jak i sam/a ulegałam/em ich prowokacjom, atakując je i krzywdząc. Wybaczam sobie, że wtedy uwierzyłam/em, iż Miłość i Harmonia mogą ranić.

   Wybaczam sobie, że wchodziłam/em w nieprzytomne i toksyczne relacje z innymi  potencjalnie harmonijnymi istotami tylko po to, by udowadniać sobie, że miłość i harmonia są niemożliwe lub że wiążą się z walką, bólem, atakami, nieprzytomnością i znieczuleniem. Wybaczam sobie, że pozwalałam/em się kodować w takie relacje, wierząc, iż dzięki temu znów zaznam choć trochę miłości i harmonii. Wybaczam sobie, że wielokrotnie, wbrew intuicji i zdrowemu rozsądkowi, pchałam/em się w toksyczne relacje, z odrzucaniem, walką, ranieniem się, strachem, tylko dlatego, ze poczułam/em wibracje potencjalnej harmonii. Wybaczam sobie, że zaślepiałam się na oczywistości, na realne wzorce i intencje tych osób wobec mnie i wobec miłości. Wybaczam sobie, że sam/a tez odrzucałam/em, raniłam/em, atakowałam/em nieprzytomnie. Wybaczam sobie, że odrzucałam/em i raniłam/em pod wpływem lęku, że sam/a zostanę odrzucona/y. Wybaczam sobie, ze później, pod wpływem bólu i przerażenia po odrzuceniu najbliższej osoby (osób), zaczynałam/em się obwiniać i jeszcze bardziej zamykać na realną miłość i harmonię.

   Wybaczam sobie, że przestałam/em w pewnym momencie wierzyć, ze miłość i harmonia są możliwe także tutaj, na Ziemi i zaczęłam/em skupiać się na braku, niemocy, frustracji, wierząc, że to materia ogranicza ten przepływ. Wybaczam sobie, ze zaczęłam/em wtedy niszczyć swoje ciało, ciała innych ludzi, materię, wpadałam/em w szał i wierzyłam/em, ze tylko w ten sposób będę mogła/mógł wrócić do Boga, oraz do odczuwania lekkiego, swobodnego przepływu miłości i harmonii. Wybaczam sobie, że na skutek braku miłości, odcięcia od miłości -  znieprzytamniałam się, ćpałam, upijałam, popadałam w depresję, frustrację, szaleństwo oraz inne autodestrukcyjne lub destrukcyjne stany. Wybaczam sobie, że byłam tak zaślepiona i nieprzytomna, iż nie widziałam żadnej możliwości zmiany tego stanu  i nie wierzyłam, że to w ogóle może być możliwe bez dalszego cierpienia, dowalania sobie, ograniczania się w nadziei na wybaczenie (zbawienie). Wybaczam sobie, ze wierzyłam, iż Bóg wymaga ode mnie cierpienia i zbawia przez cierpienie.

UWOLNIENIE

   Uwalniam się na trzeźwo i przytomnie od poczucia braku, które powstało po oddzieleniu od miłości i harmonijnej istoty. Uwalniam się całkowicie i do końca, z boską pomocą od tkwienia w poczuciu braku, skupianiu się na braku. Uwalniam się od wszelkich mechanizmów, intencji, przymusów generowania braku w swoim życiu, udowadniania sobie, że może spotkać mnie tylko brak i odrzucenie, szczególnie od osób, które są ze mną harmonijne lub wysokoharmonijne. Uwalniam się od całego  szoku, jakiego doznałam zarówno w trakcie „rozdzielenia”, jak i w ciągu każdej następnej sytuacji powiązanej z odrzuceniem i odrzucaniem przez harmonijne osoby. Uwalniam się od wszelkich decyzji i przekonań, jakie stworzyłam na skutek tego szoku. Uwalniam się od wszelkich intencji, mechanizmów i przymusów trzymania nadal w sobie energii tego szoku, składającej się z bólu, przerażenia, niezrozumienia, pomieszania, żalu, pokrzywdzenia, poczucia winy, złości, frustracji i zagubienia. Uwalniam się od tych wszystkich emocji i ich energii. Uwalniam się od całej zachłanności na energie tych emocji, które miałyby mnie "chronić" przed ponownym odrzuceniem i szokiem.

   Uwalniam się od całego napięcia w oczekiwaniu na odrzucenie. Uwalniam się od wszelkich mechanizmów, przymusów, intencji przyciągania do siebie sytuacji i ludzi, którzy zapewnią mi poczucie odrzucenia i udowodnią, że to jest to co mnie zawsze spotykało, spotyka i będzie spotykać. Uwalniam się od wszelkich przekonań, że tak właśnie było, jest i będzie. Z bożą pomocą uwalniam się od wszelkich kodów, wzorców wpływających na to, że przez tak długi czas wierzyłam, że brak i odrzucenie to jedyne, co może mnie spotkać i pilnie to sobie udowadniałam w codziennym życiu.

   Uwalniam się od całego lęku i przerażenia, całej rozpaczy, iż mnie to spotykało. Uwalniam się od całego przerażenia i rozpaczy, iż nadal będzie mnie to spotykać. Uwalniam się od całego bezsensu, niechęci do życia, mechanizmów autodestrukcji i destrukcji, które powstawały w wyniku działania tego lęku przed ciągłym odrzucaniem i rozpaczy, że tak już będzie zawsze.
 Uwalniam się od całego napięcia w oczekiwaniu na tęsknotę i brak. Uwalniam się od przymusów generowania sobie tęsknoty i braku w życiu. Uwalniam się od wiary w to, że nie ma dla mnie wyjścia i już zawsze będę odczuwać brak i lęk. Uwalniam się od całego paraliżu, jaki to we mnie budziło i budzi.

   Z bożą pomocą uwalniam się całkowicie i do końca od wszelkich intencji, mechanizmów i przymusów znieczulania się i znieprzytamniania, byleby nie czuć braku i lęku. Uwalniam się od wszelkich intencji i mechanizmów wpadania w nieprzytomność, bezsens, depresję, frustrację, złość, żal i inne emocje, kiedy tylko pomyślę o tym, że znów mogę doznać braku i odrzucenia. Uwalniam się od całego paraliżu, znieczulenia i niechęci do działania, które mnie ogarniają na samą myśl, że mogę zostać ponownie odrzucona przez harmonijną osobę i znów doświadczać braku miłości i harmonii.

   Uwalniam się od całego lęku, przerażenia, ze mnie to spotka i skupiania się na tym lęku i przerażeniu. Uwalniam się również od lęku, że jak nie zostanę odrzucona, to nie będę potrafiła współistnieć z harmonijną osobą. Uwalniam się od całego poczucia samotności i przerażenia, że zawsze w tym będę tkwiła, niezależnie od tego co robię, jak bardzo jestem otwarta i szczera. Uwalniam się od całego lęku,  że niezależnie od tego, jaka będę, co będę robić i niezależnie od tego, jakie będę miała intencje – to i tak nie zaznam w codziennym życiu miłości i harmonii z najbardziej harmonijnym partnerem. Uwalniam się od wszelkich przekonań, kodów, wzorców z tym związanych.

   Uwalniam się od tego wszystkiego z bożą pomocą całkowicie i do końca, na trzeźwo i przytomnie. Dziękuję Ci kochany Boże za uwolnienie mnie od tego wszystkiego!

OTWARCIE na MIŁOŚĆ

   Już teraz otwieram się tak, aby czyste światło boskiej miłości rozpuściło we mnie całkowicie i do końca wszystkie blokady, opory, emocje, strach, przerażenie, poczucie braku, poczucie winy i tendencję do obwiniania innych, poczucie niemocy i niezasługiwania związane z „rozdzieleniem połówek” i oddzieleniem się od miłości. Otwieram się na uzdrawiającą moc boskiego światła Miłości i czuję jak energia miłości napełnia każdą cząstkę mojej aury, mojego ciała, mojej istoty. Czuję, jak każda cząstka mojej istoty wibruje miłością, mądrością, radością, lekkością, ufnością i wszelkimi boskimi cechami, na które zasługuję i które posiadam, jak każde ukochane dziecko Boga. Otwieram się na boskość we mnie, która była tam zawsze i z radością działam, będąc skupioną na wewnętrznym źródle i morzu miłości, mądrości i mocy, które jest we mnie. Już teraz wiem, że zawsze mogę odczuwać miłość, pozwalać na przepływ miłości, ponieważ jej niewyczerpane źródło jest również we mnie.

   Kocham siebie, okazuję sobie miłość, szacunek i akceptację na każdym kroku, w każdej chwili życia. Kochając siebie w końcu z łatwością potrafię również kochać innych, bez uzależniania się od nich i od ich miłości, bez odczuwania braku i obwiniania ich o ten brak. Kochając siebie i innych bezwarunkowo, bezwysiłkowo i bezlękowo, przyciągam do swojego życia coraz więcej osób kochających siebie i innych bezwarunkowo oraz bezlękowo. Z każdą chwilą przyciągam do swojego życia coraz więcej osób otwartych na miłość, harmonijne współistnienie i harmonijną współpracę w życiu i rozwoju. Wiem, że zasługuję na miłość, zawsze na nią zasługiwałam i zawsze będę zasługiwać. Wiem, że Bóg zawsze mnie kochał i nigdy nie odrzucił. Wiem, że w głębi naszych jestestw, w naszej boskości, zawsze jest w nas miłość zarówno do nas samych, jak i do innych boskich istot – że zawsze ta miłość była i zawsze będzie.

   Od teraz otwieram się na naturalny, lekki, swobodny, spontaniczny, nieskończony przepływ miłości pomiędzy mną i wszystkimi boskimi istotami, które również są na to otwarte. Już teraz jestem otwarta na w pełni naturalne, swobodne, lekkie, spontaniczne, pełne szacunku, akceptacji, życzliwości relacje z harmonijnymi ze mną osobami. Już teraz jestem otwarta na realnie najbardziej harmonijnego ze mną partnera, z którym w zgodności wolnej woli, intencji, celów, myśli i uczuć - radośnie, lekko, naturalnie tworzymy bliską relację pełną miłości, czułości, szacunku, akceptacji, zrozumienia, mądrego wsparcia, pozytywnych inspiracji oraz namiętnego, czułego, przytomnego, świadomego seksu, będącego wyrazem miłości i jednocześnie ukoronowaniem harmonijnego przepływu energii pomiędzy nami. Żyjemy i rozwijamy się razem, obdarzając się nawzajem miłością, akceptacją, zrozumieniem i wolnością. Już teraz jesteśmy otwarci i gotowi na wszelkie cudowne zmiany i możliwości, jakie daje nam wspólny rozwój z najbardziej harmonijną, otwartą na przepływ miłości osobą.

PODZIĘKOWANIE

   Kochany Boże, dziękuję Ci za wszystko, co się uzdrowiło, co jeszcze się uzdrawia i będzie uzdrawiać. Jestem wdzięczna za wszystkie zmiany, jakie już teraz zachodzą w moim życiu, w moim otoczeniu, w moim działaniu. Z radością widzę, jak wszystkie pozytywne skutki tego dekretu (tej medytacji) już teraz z łatwością, lekkością i skutecznością przenoszą do mojego codziennego życia.

   Dziękuję za to, ze już teraz w moim sercu wzrosła radość i lekkość, że już teraz wzrasta w nim naturalny, swobodny i spontaniczny przepływ miłości. Wiem, że to jest dobre, bezpieczne i korzystne zarówno dla mnie, jak i dla innych boskich istot. Dziękuję, że z każdą chwilą coraz bardziej cieszę się życiem wraz z innymi cudownymi ludźmi, otwartymi na miłość, radość, lekkość, spontaniczność, dostatek i bogactwo pod każdym względem.

   Dziękuję z całego serca, że teraz już jestem otwarta i gotowa na codzienne doświadczanie miłości i harmonii w życiu. Dziękuję za uwolnienie mnie od wszelkich oporów, blokad, przeszkód wewnętrznych i zewnętrznych, które wcześniej uniemożliwiały mi stworzenie spełnionej bliskiej relacji miłości z najbardziej harmonijnym i doskonałym partnerem, dla którego ja również jestem najbardziej harmonijną i doskonałą partnerką.

   Kochany Boże, boskości we mnie i w innych ludziach – dziękuję! Niech dzieje się wszystko co najlepsze we mnie i między nami, zgodnie z Najwyższym Dobrem, wolną wolą, naszą otwartością i gotowością. Wyrażam gotowość, by działy się cuda :-)
« Ostatnia zmiana: 2012-05-01, 19:55:45 wysłana przez almighty »