Przez lata pisałem różne artykuły - m.in. na stronę cudownyportal czy do takich gazet jak "Czwarty Wymiar", "OdNowa" czy "Wegetariański Świat". A teraz dobre wydawnictwo wydało moją książkę "Uśmiech słońca" w pięknej, grubej oprawie.
"Uśmiech słońca" to zbiór pięknych, serdecznych, wzruszających i chwytających mocno za serce i duszę opowiadanek. Każde jest z jakimś przesłaniem. Tekst nakierowuje nas na odwieczną mądrość, sedno i sens istnienia. Dodatkowo każde z krótkich, przeważnie na jedną stronę, opowiadań okraszone jest zazwyczaj trzema aforyzmami, również mojego autorstwa.
Czyta się tę książkę jednym tchem, zwłaszcza, że wiele opisanych w niej historii jest dowcipnych i z dużą dozą radości. To książka dla każdego - na dobre i złe chwile. Ma podtytuł "książka dla Ciebie i Przyjaciół". Polecam ją każdemu - a zwłaszcza osobom zainteresowanym rozwojem osobistym czy duchowym, bo warto.
Przytaczamy tutaj jedno z opowiadanek, które otwiera cały cykl.
"Rosnące drzewo"
W pewnym szczelnie zabudowanym mieście żył sobie staruszek. Codziennie wychodził on na betonowe podwórko i widać było, że na tej nagiej przestrzeni, obchodził jakby coś dużego dookoła, obejmował rękami i z czułością a nawet zachwytem na roześmianej twarzy delikatnie gładził.
Wszyscy ludzie śmiali się z niego, uważając, że to jego starcze fanaberie, ale on się tym wcale nie przejmował. Aż pewnego dnia podeszła do niego mała dziewczynka i zapytała go, co on robi. Wtedy starszy pan odpowiedział jej, że tutaj kiedyś rosło piękne, zielone drzewo, które przychodził pielęgnować. Że podlewał je kiedy było sucho i otaczał kokonem ze słomy na zimę, aby było mu ciepło. a teraz po prostu przychodzi je odwiedzać.
Zdumiona dziewczynka patrzyła na pustą przestrzeń, którą pokazywał jej pan i wreszcie go zapytała:
- Ale przecież tu nie ma żadnego drzewa?
- Ależ jest – powiedział pogodnie staruszek – cały czas rośnie w moim sercu i wspomnieniach – powiedział i uśmiechnął się tak promiennie, że nawet ptaki zaczęły głośniej ćwierkać.
Tydzień potem staruszek spotkał tę samą dziewczynkę idącą z mamą na spacer. Uśmiechnął się do niej a Ona odwzajemniła Jego uśmiech i zapytała:
- Co Pan niesie?
- Och…chodź, sama zobaczysz. Chodźcie obie – dodał i wskazał na przeciwległy róg podwórka. Podeszli tam razem. Okazało się, że w pobliżu śmietnika był jeszcze mały skrawek gołej ziemi. Staruszek wykopał w nim dół i zasadził tam małe drzewo. Dziewczynka oniemiała z zachwytu, widząc tę roślinkę.
- Zobacz – powiedział staruszek – jest Twojego wzrostu i odtąd razem będziecie dorastać. Przychodź tu czasem do tego drzewka, podlewaj je i baw się z nim, a zobaczysz, jak szybko urośnie…tak jak Ty.
Pół roku potem miły, dzielny staruszek odszedł z tego świata. Ale drzewko pozostało. a wokół niego często bawiły się dzieci, wraz z małą dziewczynką, która odtąd zawsze ilekroć było jej smutno, przychodziła tam porozmawiać sobie w myślach z mądrym, dobrym i radosnym starszym panem, który otworzył jej serce i pokazał piękno istnienia. Bo czasem warto pozostawić coś żywego po sobie. Coś, co da innym radość. Choćby to był mały drobiazg.
Póki cnoty żyją chociaż w jednym sercu, istnieją nadal.
Nie tego nie ma, czego nie widać, ale tego, czego nie można poczuć lub sobie wyobrazić.
Być z drugim człowiekiem, to znaczy otworzyć na niego swoje serce.
Więcej o książce tutaj:
m.in. w Empiku
http://www.empik.com/usmiech-slonca-chrzastek-krzysztof,p1096879730,ksiazka-p2. Zachęcam, bo to wspaniałe opowiadanka filozoficzno-duchowe ze złotymi myślami, zawierającymi dużo radości, mądrości i prawdy.
A tutaj strona wydawnictwa o książce:
http://www.zysk.com.pl/pl/Nowosci/Usmiech_Slonca_-_Krzysztof_ChrzastekInna moja publikacja to: "Poradnik Szczęśliwego Człowieka”
http://artman33.w.interia.pl/ksiazka.html